Header Background Image
    Rzeczywistość to ta część wyobraźni, co do której wszyscy się zgadzamy.

     

    Eliza wróciła ze szkoły. Była cholernie zmęczona. Miała kiepski dzień. Poszła prosto do swojego pokoju. Stanęła w drzwiach zaskoczona. Na łóżku leżała starannie złożona, błękitna, wiktoriańska suknia. Dziewczyna rozpoznała w niej tą, którą włożyła jako pierwszą do sesji zdjęciowej. Podeszła i niepewnie podniosła leżącą na niej, złożoną na pół kartkę. Otworzyła szerzej oczy, kiedy przeczytała napisany starannym, ozdobnym pismem list.

    Dzięki za pomoc. Nie wiem co bym bez Ciebie zrobił. Sukienka jest dla Ciebie. To jedyna, którą ja zaprojektowałem. Mam nadzieję, że to wystarczy, bo nienawidzę mieć długów.

    Gabriel

    Eliza usiadła na łóżku, niepewnie dotykając delikatnego materiału sukni. Nigdy nie spodziewałaby się takiego prezentu. Była cudowna, oszołamiająca, jak dla księżniczki. Dziewczyna z zachwytem przyglądała się leżącemu na jej kołdrze strojowi. Pomyślała sobie, że chyba nigdy w życiu nie będzie w stanie rozgryźć zachowania Gabriela.

    Note