Rozdział 31 – Błękitne Marzenie
by Vicky
Styczeń upłynął na ciężkiej pracy. Zbliżała się sesja i wszyscy mieli zatrzęsienie nauki. Na każdym biurku leżała piramida książek. Emil w dalszym ciągu przyjaźnił się z Elizą. Uczyli się razem prawie każdego dnia. Od czasu do czasu chłopak przytulał ją do siebie, a ona naprawdę była mu za to wdzięczna. Potrzebowała tego typu bliskości. Nic jednak więcej między nimi nie było.
Chłopak codziennie odwoził dziewczynę do szkoły. Wracali także razem. Eliza była szczęśliwa, że ich stosunek do siebie nawzajem ani trochę się nie pogorszył. Sama czuła się teraz o wiele lepiej, wcześniej bała się, że po prostu okłamuje chłopaka. Wiedziała, że cokolwiek by się nie stało, nie ma wpływu na swoje własne uczucia.
Za to między nią a Gabrielem układało się znacznie gorzej. Chłopak wyraźnie nie miał ochoty się z nią przyjaźnić. Dziewczynę coraz bardziej bolał jego stosunek do jej osoby. Widywali się tylko w pracy. W dalszym ciągu ją odwoził, ale przy jakiejkolwiek próbie nawiązania rozmowy starał się zbywać dziewczynę półsłówkami lub po prostu, zwyczajnie ją ignorował.
Był chłodny, zimowy poranek. Zmarznięta Eliza czekała na Emila przed domem. Kiedy chłopak się pojawił miał bardzo niezadowoloną minę.
– Co się stało? = zapytała dziewczyna.
– Ten łazęga zostawił w pokoju portfel. Ma dzisiaj jakieś egzaminy, będzie potrzebował dokumentów. Spóźnię się przez niego na cholerny trening.
Emil trenował siatkówkę, dziewczyna wiedziała, że to dla niego bardzo ważne. Wzruszyła ramionami.
– Ja mam jeszcze sporo czasu do pierwszych zajęć, jak mnie podrzucisz to mu zaniosę.
– Naprawdę mogłabyś? – ucieszył się chłopak.
– Jasne, żaden problem – odpowiedziała uśmiechając się wesoło.