Rozdział 8 – Córka Złej Królowej
by VickyIshanvi
Zapomniałam już, jak piękna może być Kraina, której nie odwiedza słońce. Porośnięty fluorescencyjną roślinnością las, jaskinie, na których sklepieniu mienią się tysiące klejnotów, niczym niebo pełne gwiazd, baśniowe stworzenia tańczące w świetle księżyca i wiele innych cudowności. Wszystko to w zasięgu moich dłoni.
Niektórzy mieszkańcy włości mojej matki bywają przerażający, ale wbrew wszelkiemu rozsądkowi, w towarzystwie Czarnego Rycerza czuję się bezpieczna. I oczywiście mam też Kotka, którego zawsze w jego niepozornej, materiałowej formie staram się nosić przy sobie.
Jestem zdumiona, gdy okazuje się, że moi przyjaciele z dzieciństwa o mnie nie zapomnieli. Odwiedzam ogromną pajęczycę, w której sieciach huśtałam się niegdyś, niczym w hamaku, tańczę z rusałkami, a strzygi proponują mi polowanie.
Tylko Zła Królowa wciąż nie chce mnie widzieć. Cały zamek z czarnego kamienia, każda jego strzelista wieża i najgłębszy loch spowite są jej nienawiścią. Nie wiem czym zawiniłam, ale jestem pewna, że w jej przypadku, tak jak w przypadku Dobrego Króla, już nigdy niczego nie uda mi się zmienić.