Header Background Image
    Rzeczywistość to ta część wyobraźni, co do której wszyscy się zgadzamy.

    Alexei

    Ishanvi coraz chętniej przyjmuje moje zaproszenia. Jestem zadowolony, bo widzę, jak bardzo cieszy ją każde nasze spotkanie. Nie minął jeszcze miesiąc, a królewna już powoli przestaje być małym, zahukanym stworzonkiem. Przypomina sobie coraz więcej szczegółów z dzieciństwa, a również i mieszkańcy zamku doskonale ją pamiętają. W ryzach muszę trzymać jedynie wampiry, które wyraźnie za dziewczyną nie przepadają. Nawet mroczne elfy darzą królewnę odpowiednim szacunkiem, szczególnie wówczas, gdy towarzyszy jej pochodząca z ich świata pantera. Tego dnia jednak udaje jej się zupełnie mnie zaskoczyć. 

    – Alexei? – pyta, gdy w swobodnym kłusie mijamy wioskę goblinów. 

    – Mhm? – mruczę zadowolony, że coraz częściej to ona pierwsza się do mnie odzywa. 

    – Czy mogę towarzyszyć ci po południu? – jej głos lekko drży z niepewności. – Chciałabym być przydatna – dodaje. – To znaczy… wiem, że nie nadaję się do kierowania armią, ale chętnie zobaczyłabym na czym to wszystko polega i nauczyła się nowych rzeczy.  

    Przez chwilę się zastanawiam. Nie chcę jej odmawiać, ale nie jestem pewien, jak wpłynie na nią nieunikniona konfrontacja z wampirami, która nas czeka, jeżeli dopuszczę do takiej sytuacji. Ostatecznie jednak się zgadzam. To doskonała okazja, żeby udowodnić zarówno królewnie, jak i wszystkim poddanym, że Ishanvi naprawdę jest córką Złej Królowej. 

    Note