Header Background Image
    Rzeczywistość to ta część wyobraźni, co do której wszyscy się zgadzamy.

    Ishanvi

    Gdy po ceremonii wchodzimy do jego komnat, naszych komnat poprawiam się w myślach, czuję niepokój. To nasza noc poślubna, a mi nikt do tej pory nie wytłumaczył na czym polegają moje nocne obowiązki. Słyszałam tylko, że nie są przyjemne, przynajmniej nie dla kobiety.

    Alexei staje za mną i obejmuje mnie ramionami. Opieram się o niego, pozwalając się mu przytulić. Sama nie wiem, kiedy to się stało, ale zaczęłam mu ufać. Jestem pewna, że mnie nie skrzywdzi. 

    Jak zawsze doskonale wyczuwa mój nastrój. 

    – Nie bój się – szepcze tuż do mojego ucha. – Chcę po prostu, żebyś spędziła tę noc w moich ramionach. Nie posuniemy się nawet o krok dalej, dopóki nie będziesz na to gotowa – obiecuje. 

    Odwracam się tak, by móc na niego spojrzeć. Uwielbiam na niego patrzeć. Potrafiłabym narysować z pamięci każdy, nawet najmniejszy detal jego twarzy. 

    – Lubię się z tobą całować – oznajmiam buntowniczo, a on się śmieje. 

    – W takim razie możemy się przytulać i całować – proponuje, odgarniając mi z twarzy niesforne kosmyki włosów.

    – Brzmi nieźle – przyznaję. 

    Teraz ja również się uśmiecham. Strach gdzieś się ulotnił, a ja zaczynam sobie wyobrażać, jak cudownie będzie zasypiać i budzić się u jego boku. 

    Note