Rozdział 25 – Córka Złej Królowej
by VickyAlexei
Nie mam pojęcia, dlaczego Zła Królowa wezwała mnie do zrujnowanej wieży na zachód od zamku. Nie zamierzam jednak kwestionować jej poleceń, nawet jeżeli wolałbym teraz zaszyć się gdzieś w samotności. Gdy wchodzę do środka, czuję silne działanie czarnej magii. Na posadzce zwierzęcą krwią wymalowane są nieznane mi symbole. Po popękanych schodach wchodzę na górę. Tu powietrze niemal iskrzy od nadmiaru mocy. Zła Królowa w centrum pomieszczenia, skąpana we krwi, w dłoniach trzyma wciąż bijące serce jakiegoś stworzenia. Nie jest to dla mnie nowy widok, ale tym razem coś jest nie tak. Kobieta patrzy na mnie i zgniata serce w rękach. Upadam na kolana. Powoli zaczyna do mnie docierać, że dałem się złapać w pułapkę.
– Dlaczego? – pytam.
– Mam nadzieję, że będziesz miał okazję się przekonać – słyszę jej odpowiedź tuż przed tym, jak przewracam się na podłogę i zapada ciemność.