Vicky
Stories
49
Chapters
337
Words
883,4 K
Comments
430
Reading
3 d, 1 h
-
Ishanvi Zapomniałam już, jak piękna może być Kraina, której nie odwiedza słońce. Porośnięty fluorescencyjną roślinnością las, jaskinie, na których sklepieniu mienią się tysiące klejnotów, niczym niebo pełne gwiazd, baśniowe stworzenia tańczące w świetle księżyca i wiele innych cudowności. Wszystko to w zasięgu moich dłoni. Niektórzy mieszkańcy włości mojej matki bywają przerażający, ale wbrew wszelkiemu rozsądkowi, w towarzystwie Czarnego Rycerza czuję się…-
11,0 K • Completed
-
-
Alexei Królewna jest jak spłoszony zajączek. Gdyby mogła uciec, zapewne już dawno by to zrobiła. Przemoc psychiczna, z którą każdego dnia spotykała się w pałacu swojego ojca, odcisnęła na niej wyraźne piętno. Jestem zdeterminowany, by pomóc jej to zmienić. Powinna znać swoją wartość. Czerń nie jest jej kolorem, za to niezwykle do twarzy jej w ciemnej czerwieni. Nie ważne czy ma na sobie piękną suknię, czy bryczesy, gdy nie spuszcza wzroku, we wszystkim doskonale się…-
11,0 K • Completed
-
-
Ishanvi Budzę się przyjemnie wypoczęta. Wtulam się w miękkie futro. Gdy wreszcie przytomnieję, gwałtownie siadam. Kotek spuszcza wzrok z kulących się ze strachu przy ścianie żywych lalek i patrzy na mnie z wyrzutem. - Panienko, próbowałyśmy panienkę obudzić, ale… - piskliwym głosikiem odzywa się Kate, natychmiast przerywając, gdy Kotek zaczyna na nią groźnie powarkiwać. Czuję niepokój. - Która godzina? - pytam wciąż odrobinę skołowana. - Już niemal południe -…-
11,0 K • Completed
-
-
Alexei Chodzę po stajni i zastanawiam się, który z wierzchowców będzie najlepszy dla królewny. Hrulgae są agresywne i mięsożerne, nieszczególnie przepadają za ludźmi i mimo że w żyłach Ishanvi z pewnością krąży czarna magia, to szczerze wątpię, by sobie z którymś z nich poradziła. Podchodzę do boksu jabłkowitej Zorzy i decyduję, że to właśnie ona będzie najlepszym wyborem. Przede wszystkim nie jest hrulgaem, ale też żaden z nich nigdy nie odważyłby się jej zaatakować i…-
11,0 K • Completed
-
-
Ishanvi Komnaty, do których zaprowadził mnie Czarny Rycerz są przestronne i niczego w nich nie brakuje. Z korytarza wchodzi się bezpośrednio do luksusowego salonu z kompletem wypoczynkowym, z którego kolejne drzwi prowadzą do eleganckiej łazienki, garderoby i gustownie urządzonej sypialni. Z niej z kolei można wyjść do skrzącej się barwnymi kwiatami i głęboką zielenią liści, oranżerii. Z zamyślenia wyrywa mnie odgłos pukania do drzwi. Wracam do salonu i otwieram je, niewiedząc,…-
11,0 K • Completed
-
-
Alexei Zirytowany stoję przed drzwiami komnat, które kazałem przygotować dla królewny. Drogę zagradza mi wielka pajęczyca. Nie mam pojęcia, co ona tu robi i dlaczego porzuciła swoją wieżę, której nigdy nie opuszcza. Tuż zza niej wychyla się strzyga. Wygląda jak krzyżówka człowieka i sowy. Ma nieproporcjonalnie dużą głowę, czerwone ślepia i szpony zbliżone do ptasich. Sprawia niepozorne wrażenie, doskonale jednak zdaję sobie sprawę, jak szybkie, zwinne i silne jest to…-
11,0 K • Completed
-
-
Leżeliśmy ściśnięci na dnie jednej z niewielkich, cumujących w porcie łodzi. Był późny wieczór i mimo letniej pory zaczynało robić się chłodno, a przemoczone ubrania ani trochę nie pomagały. - Skąd oni wiedzieli, gdzie jesteśmy? – westchnęła Kat. Zdziwiło mnie, że tym razem Jaime milczał. Zebrałam się jednak na odwagę i sama postanowiłam się przyznać. - Zadzwoniłam do znajomego detektywa – przyznałam cicho – sądziłam, że policja pomoże Annie. Bałam…-
20,6 K • Completed
-
-
Niezbliżanie się do Daniela kosztowało mnie naprawdę wiele wysiłku. Chciałam, żeby wziął mnie w ramiona, chciałam na ustach czuć jego pocałunki, a jednak uparcie go ignorowałam. Kat przestała być wściekła i traktowała mnie z chłodną niechęcią. Podczas kilku następnych dni poznałam Jaime’go, który jak słusznie oceniłam miał szesnaście lat i jego brata, blondyna, który mnie w to miejsce przyprowadził, Tomasa. Cała trójka doskonale mówiła po polsku i prócz Kat,…-
20,6 K • Completed
-
-
Leżałam skulona wzdłuż niewygodnych siedzeń w pociągu. Nie spałam, ale miałam zamknięte oczy, ponieważ nie chciałam patrzeć na Daniela. Właściwie w tym momencie marzyłam jedynie o tym by wrócić do domu. To nie było moje miejsce. Wzdrygnęłam się mimowolnie, gdy poczułam, że dotyka mojego ramienia. Przecież jeszcze tego dnia, na moich oczach, z zimną krwią zabił człowieka! Może i złego, bandytę, ale przecież to go nie usprawiedliwiało. Teraz dopiero boleśnie zdałam…-
20,6 K • Completed
-
-
Przez kilka dni sprawdzałam wszystkie możliwości, wypytując o Daniela znajomych Marka i mimo braku rezultatów ciągle do niego dzwoniąc. To był jakiś horror. Nikt nie słyszał o jego istnieniu, nikt nic nie wiedział. W końcu, po tygodniu, rodzice zabrali mnie do psychologa, a ja tylko zastanawiałam się czemu nie do psychiatry. Kobieta, z którą rozmawiałam, stwierdziła, że to szok, który spowodowała wiadomość o śmierci moich przyjaciół i chłopaka kazały mi stworzyć sobie…-
20,6 K • Completed
-
- Previous 1 … 25 26 27 … 34 Next