Rozdział 16 – Córka Złej Królowej
by VickyIshanvi
Policzki płoną mi żywym ogniem, jednak nie tylko mężczyzna z tafli lustra wyglada na zadowolonego. Kobieta wydaje z siebie ciche jęki i zaciska dłonie na prześcieradle. Sprawia wrażenie, jakby była w ekstazie. Mimo wszystko wcale nie jestem pewna, czy chcę to robić z Alexei’em. Nie jestem przekonana, czy chcę to robić kiedykolwiek z kimkolwiek. Nagle do głowy przychodzi mi przerażająca myśl. Zasłyszane plotki zmuszają mnie do tego, by zadać mu jedno, istotne pytanie.
– Czy ty, kiedykolwiek robiłeś to z moją matką? – nie tyle chcę to wiedzieć, co po prostu muszę poznać odpowiedź.
Chłopak patrzy na mnie naprawdę zaskoczony, na jego przystojnej twarzy pojawia się niesmak.
– Nie wiem co o niej słyszałaś, ale ona nigdy by tego nie zrobiła – odpowiada ostro. – Poza tym chyba w dalszym ciągu kocha twojego ojca, nawet mimo tego, że ją zdradził i porzucił.
Nie musiałam tego usłyszeć. Czy on naprawdę uważa, że interesuje mnie cokolwiek co dotyczy moich rodziców? Co wiąże się ze Złą Królową? Ciekawa jestem czegoś zupełnie innego.
– Więc z kim to wcześniej robiłeś? – pytam bez ogródek, zadziwiając siebie własną odwagą, cechą, którą zdobyłam wyłącznie dzięki niemu.
Alexei sprawia wrażenie speszonego. Patrzy mi prosto w oczy, dłonią dotykając mojego policzka.
– Czekałem na ciebie – wyznaje. – Nigdy nie potrzebowałem nikogo innego.
Jego wyznanie znaczy dla mnie więcej, niż gdyby powiedział, że mnie kocha. Kiedy jednak już zaczęłam go wypytywać, a on bez oporów odpowiada na moje pytania, wcale nie mam ochoty przestawać.
– Często mnie podglądałeś? – pytam, mając na myśli lusterko, które mi pokazał, a które otrzymał od Złej Królowej.
– Każdego dnia – przyznaje z brutalną szczerością.
– Och… – nie wiem co powiedzieć.
Powinnam czuć się z tego powodu skrępowana, ale tak nie jest. Cieszę się, że poznał mnie wcześniej niż ja jego. Wyrobił sobie na mój temat własne zdanie, a nie takie oparte jedynie na zasłyszanych plotkach i niechęci, jaką żywiła do mnie matka.
Mężczyzna z tafli przyspiesza swoje ruchy, a kobieta wydaje coraz głośniejsze jęki. Po chwili obydwoje opadają w skłębioną pościel. Obraz faluje, a potem zupełnie znika. Wiem, że Alexei chce zrobić to, co oni i jestem pewna, że chce zrobić to właśnie ze mną. Pochyla się, by mnie pocałować, a ja odwzajemniam jego pełen pasji pocałunek. Rozchylam lekko wargi, by mój język mógł spleść się z jego językiem, ale tym razem to mu nie wystarcza. Jego dłonie, jak zawsze błądzą po moim ciele, ale tym razem powoli zaczynają rozpinać haftki mojej sukni. Przeszywa mnie przyjemny dreszcz, gdy jego ręka przesuwa się po odsłoniętym fragmencie mojego brzucha. Nie zastanawiając się nad tym, co robię, również powoli zaczynam rozpinać guziki jego czarnej koszuli. Alexei wydaje z siebie pełen zadowolenia pomruk, a ja powoli tonę w jego dotyku i pocałunkach, ale tym razem wcale nie chcę wydostać się na powierzchnię.