Rozdział 33 – Błękitne Marzenie
by Vicky
Eliza przez cały dzień nie mogła się pozbierać. Nie miała pojęcia dlaczego Gabriel tak na nią działał. Dlaczego tak jej zależało, żeby przestał się na nią gniewać. Próbowała sobie wbić do głowy, że jest podłym chamem, że go nienawidzi i nie ma ochoty go więcej widzieć. Nie przynosiło to jednak większych rezultatów.
Po całym, nieznośnym dniu na uczelni wróciła do domu. Kiedy wchodziła po schodach na górę zobaczyła, że drzwi od pokoju Kasandry są otwarte, a dziewczyna się pakuje. Nie wyglądało to jakby miała wyjechać na weekend, sprzątała wszystkie rzeczy z półek. Eliza nieśmiało podeszła do otwartych drzwi.
– Hej Cassie – zaczęła starając się, żeby zabrzmiało to pogodnie. – Wyjeżdżasz?
Dziewczyna spojrzała na nią. Westchnęła.
– Wyprowadzam się – powiedziała. – Zwyczajnie mam wszystkiego dosyć.
– Chcesz o tym porozmawiać? – niepewnie spytała Eliza.
Kasandra usiadła na łóżku.
– Wejdź – powiedziała dosyć niechętnym tonem.
Eliza zamknęła za sobą drzwi i usiadła obok migdałowookiej piękności. Nie miała pojęcia jaki problem może mięć Cassie. Zawsze sprawiała wrażenie bardzo wesołej, zadowolonej z życia osoby.
– Więc o co chodzi? – zapytała cicho dziewczyny.
– Eliza… za wszelką cenę starałam się ciebie nienawidzić, ale ty jesteś taka cholernie dobra i uczynna, że aż mnie mdli – powiedziała patrząc niechętnie na siedzącą obok niej dziewczynę. Eliza spojrzała na nią szeroko otwartymi oczami. Nigdy nie spodziewałaby się po Kasandrze tego typu słów. – Przyjechałam tutaj, bo chciałam odzyskać Emila – kontynuowała. – Zostawiłam go i to był cholerny błąd. Ciągle go kocham. Zdałam sobie sprawę, że to nie jest właściwe, dlatego wyjeżdżam. Proszę, nie chcę, żebyś o mnie źle myślała.
– Czy rozstałaś się z Emilem dlatego, że podobał ci się Gabriel? – spytała nieśmiało Eliza.
Kasandra spojrzała na nią zaskoczona.
– Skąd wiesz? – spytała.
– Powiedział mi… to znaczy Gabriel, nie Emil.
Dziewczyna westchnęła.
– To był w każdym razie cholerny błąd. On się mną nie interesował ani odrobinę. Kiedy zdałam sobie sprawę, że właściwie ja sama też nic do Gabriela nie czuję było już za późno. No a potem w życiu Emila pojawiłaś się ty. Więc w skrócie wszystko jest cholernie do kitu.
– Cassie… ja nie jestem już z Emilem. Jesteśmy tylko przyjaciółmi. Rozstaliśmy się jeszcze w Sylwestra. Zostań proszę.
Kasandra popatrzyła na nią niedowierzająco.
– Mówisz poważnie? – spytała.
Eliza uśmiechnęła się do niej wesoło.
– Najpoważniej na świecie.