Header Background Image
    Rzeczywistość to ta część wyobraźni, co do której wszyscy się zgadzamy.

    Rozdziały

    • Rozdział 4 – Cztery Światy I Cover
      by Vicky   Eliza była w bardzo dobrym humorze. Devor prosił, żeby jeszcze nie wspominała nikomu o ich pokrewieństwie, a ona oczywiście miała zamiar tę prośbę spełnić. Rozumiała ewentualne konsekwencje rozniesienia się tej informacji. Mimo to przepełniało ją szczęście. Nie była już na świecie zupełnie sama, miała rodzinę!  Kiedy wyszła z salonu, zdziwiła się, że Szarooki nie czeka na nią na korytarzu. Nie wiedziała do końca dlaczego, ale to właśnie z nim miała ochotę…
    • Rozdział 3 – Cztery Światy I Cover
      by Vicky Kiedy znaleźli się przed dworcem autobus już czekał. Nie wkładali nic do luku bagażowego bo mieli ze sobą tylko plecaki. Weszli do środka i zajęli miejsca z tyłu. Matthew podał kierowcy nazwiska i numery rezerwacji.  Wika i Sylwia pojawiły się chwilę później, usiadły w fotelach przed nimi. Młoda czarownica, najwyraźniej bardzo dumna z siebie, podała im nowe paszporty i dowody osobiste. Wyglądały autentycznie, a Eliza była przekonana, że zawarte w nich dane naprawdę istnieją w…
    • Rozdział 2 – Cztery Światy I Cover
      by Vicky Wiedziała, że to bardzo zły pomysł. Przez tego kretyna jej życie zamieni się w piekło. Matthew stał oparty o ścianę z założonymi rekami. Przyglądał jej się uważnie. - Chcę się przebrać – syknęła – wyjdź. Chłopak uśmiechnął się, to nie był miły uśmiech. - Nie. - Dlaczego? - Mam cię chronić – powiedział z sarkazmem w głosie – nie spuszczę cię z oka. Postanowiła przyjąć inną taktykę. Skoro chce się z nią bawić, zobaczy, że ona wcale nie jest łatwą…
    • Rozdział 1 – Cztery Światy I Cover
      by Vicky Trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka. Dante Alighieri Nareszcie nadarzyła się okazja. To była dobra pora. Długo na to czekał. Zrobi to co musi, a potem policzy się z tym parszywym towarzystwem. W pół siadzie zajmował miejsce na rozłożystej gałęzi dębu. W każdej chwili gotowy był do skoku. Obserwował szeroką, wydeptaną, parkową ścieżkę.  Przed chwilą zza zakrętu wyszły trzy wesoło rozszczebiotane dziewczyny. Ona była jedną z nich. Kiedy przeszły pod…
    • Rozdział 9 – Włoskie lato bez planu Cover
      by Vicky Nasze ręce leżą obok siebie na piasku, tak, że niemalże się ze sobą stykają. Poznałam go już na tyle, by zdawać sobie sprawę, że to, czy coś się między nami wydarzy jest tylko i wyłącznie moją decyzją. Wreszcie zbieram się na odwagę i przesuwam palcami po jego dłoni. Czuję przyjemne mrowienie. W powietrzu niemal fizycznie czuć panujące między nami napięcie. Matteo pochyla się ku mnie, a ja nieświadomie wstrzymuję oddech. Całuje mnie, a gdy odwzajemniam jego pocałunek,…
    • Rozdział 7 – Włoskie lato bez planu Cover
      by Vicky   Część teoretyczną na patent żeglarski udało mi się zdać wyłącznie dzięki pomocy Lucy, praktyczna jednak okazała się wyjątkowo prosta. Już teraz wiem, że uwielbiam żeglować i zamierzam pływać przez niezbędną liczbę godzin, by móc zaliczyć kolejny stopień. Zadowolona z siebie spaceruję nadbrzeżem, gdy słyszę, że ktoś woła moje imię. Odwracam się i widzę cumującego skuter chłopaka.   - Masz ochotę ze mną popływać? - pyta płynnym angielskim Matteo, zwinnie…
    • Rozdział 6 – Włoskie lato bez planu Cover
      by Vicky Jestem przeszczęśliwa, gdy za pierwszym razem udaje mi się zdać egzamin prawa jazdy na skuter i za namową Lucy zapisuję się również na patent żeglarski. Mina jednak nieco mi rzednie, gdy jednym z instruktorów okazuje się Matteo, powód rozstania się Lucy z dziewczyną. Mam jednak nadzieję, że mnie nie pamięta i postanawiam go w miarę możliwości ignorować. Nasza grupa liczy sobie dwanaście osób, więc mam wrażenie, że nie powinno to być trudne, ale on niestety ma wobec mnie inne…
    • Rozdział 5 – Włoskie lato bez planu Cover
      by Vicky   Po nieprzespanej nocy w dalszym ciągu nie mam pojęcia, jak powinnam się zachować, robię więc to, co zawsze w trudnych sytuacjach i postanawiam poprosić o radę mamę.  - Mamo, masz chwilę? - pytam stając za kremową kanapą, na której siedzi.  Kobieta odwraca się do mnie, uśmiechając się życzliwie.  - Dla ciebie zawsze znajdę chwilę - zapewnia, a ja od razu czuję się lepiej.  - Wczoraj podczas zakupów poznałam dziewczynę Lucy, Paolę - opowiadam. Pokazuję jej nagrany…
    • Rozdział 4 – Włoskie lato bez planu Cover
      by Vicky   Mam wrażenie, że Luca odzyskuje dobry humor w momencie, gdy jego dziewczyna opuszcza samochód. Przesiadam się z powrotem na fotel pasażera i ruszamy.  - Przepraszam, że postawiłem cię w takiej sytuacji. Nie spodziewałem się tego… - odzywa się do mnie łagodnie.  - Nikt by się tego nie spodziewał - odpowiadam mu rozbawiona. - Paola ma charakterek.  - I to jaki - wzdycha Luca.   - Grunt, że potrafi się przyznać do błędu - mówię, żeby powiedzieć o niej coś…
    • Rozdział 3 – Włoskie lato bez planu Cover
      by Vicky Zatrzymujemy się na podziemnym parkingu centrum handlowego, do którego jechaliśmy przez prawie godzinę. Wysiadam z kabrioletu Luc’y, stwierdzając, że muszę przyznać Davide rację. Nie ma możliwości, żebym miała się tutaj poruszać piechotą, czy nawet na rowerze. Bez przerwy jechaliśmy pod górę lub w dół, a już nawet chodzenie po naszym małym miasteczku było istną wspinaczką.  - Naprawdę nie musisz mnie niańczyć - odzywam się mimo wszystko.  Chłopak uśmiecha się do mnie…
    Note