Header Background Image
    Rzeczywistość to ta część wyobraźni, co do której wszyscy się zgadzamy.

    Rozdziały

    • Rozdział 6 – Świt Zmierzchu Cover
      by Vicky W szkole Amy siedziała poirytowana. Usilnie starała się ignorować obecność Michała, ale on wcale jej tego nie ułatwiał. Na początku zwyczajnie próbował z nią porozmawiać, wtedy po raz pierwszy powiedziała mu, żeby się od niej odwalił. Później było tylko jeszcze gorzej. Chłopak nie chciał odpuścić, nie należał też jednak do stręczycieli. Po kilku próbach nawiązania kontaktu z dziewczyną, dał sobie spokój. Nie chodził też za nią jak cień, ale kiedy tylko była w…
    • Rozdział 5 – Świt Zmierzchu Cover
      by Vicky Kościółek w którym znajdowała się Amy należał do jednego z tych wiekowych, takich z historią i własnym życiem. Niekonserwowane od dawna, ciemne belki, podtrzymywały pachnący kurzem strop. Przy zabytkowym ołtarzu stały wazony, ze świeżymi, ogrodowymi kwiatami, zmienianymi co kilka dni, przez pracowite gospodynie. Przez witrażowe okna do środka, nieśmiało zaglądało słońce. Dziewczyna siedziała w kościelnej ławie już czwartą godzinę i wcale nie planowała w najbliższym czasie…
    • Rozdział 4 – Świt Zmierzchu Cover
      by Vicky Tego dnia, w Liceum Ogólnokształcącym imienia Henryka Sienkiewicza, w klasie IIA panowało niezwykłe, jak na środek tygodnia poruszenie. Mimo, że szkolny semestr zaczął się już ponad dwa tygodnie temu, do klasy miał dojść nowy uczeń, którego rodzice, zajęci podróżami służbowymi po całej Europie, dopiero niedawno sprowadzili się na stałe do Polski. Michał Dąbrowski, bo takie było nazwisko nowego ucznia, był teraz głównym tematem wszystkich rozmów prowadzonych w IIA. Amy, jako…
    • Rozdział 2 – Świt Zmierzchu Cover
      by Vicky Siedemnaście lat. Jej urodziny. Tego dnia, Amy kończyła dokładnie siedemnaście lat. Siedem lat koszmarnego dzieciństwa i dziesięć lat wspaniałej zabawy u boku Gadriela, tak właśnie wyglądało jej całe, nastoletnie życie. W lekko podpięte włosy, wsunęła kwiat, przypominający odrobinę storczyka. Ponieważ był środek sierpnia, a lato należało do tych upalnych, na sobie miała jedynie białą, krótką sukienkę z cienkiego materiału. I tak było jej zbyt gorąco. Jeszcze raz…
    • Rozdział 3 – Świt Zmierzchu Cover
      by Vicky „Ludzie bowiem to anioły bez skrzydeł, i to jest właśnie takie piękne, urodzić się bez skrzydeł i wyhodować je sobie .” José Saramago Zmierzchało. Stary, zabytkowy cmentarz, z grobami przypominającymi mauzolea, był pogrążony w półmroku. Amy szła przed siebie wąską, po obu stronach obsadzoną smukłymi drzewami, alejką. Nie zastanawiała się co to za drzewa, nie rozglądała się także dookoła, patrzyła jedynie przed siebie, zmierzając do konkretnego, na samym początku…
    • Rozdział 1 – Świt Zmierzchu Cover
      by Vicky Sklep był duży, z tych markowych, z odzieżą, na którą niewiele osób może sobie pozwolić. Ubrania elegancko wisiały na wieszakach, podzielone na kolorystyczne grupy. Elegancko odziane kobiety przeglądały niektóre wieszaki, z dezaprobatą na ponurych twarzach. U innych, tych bardziej codziennych, w oczach widać było marzenia. Amy zdjęła z wieszaków kilka rzeczy i poszła z nimi do przymierzalni. Rozdająca numerki pani była akurat mocno zajęta. Idealnie. Dziewczyna wybrała sobie pierwszy…
    • Rozdział 7 – Jak w bajce Cover
      by Vicky Martin zadzwonił do mnie, mówiąc, że on i Eric będą na mnie czekali pod szkołą w samochodzie. Okazało się, że to nie Michael i Anton, a Tom i Din zgłosili na policję pobicie, przez co Thijs wylądował w areszcie. Umówiłam się z Nataly pod szkołą, ponieważ jako ostatnie zajęcia, miałam WF, na który ona nie chodziła. Z basenu wyrwałam się jako pierwsza, marząc tylko o tym, żeby jak najszybciej wyjaśnić sprawę z Thijsem i przytulić się do Martina. Biegnąc do szatni, jak…
    • Rozdział 6 – Jak w bajce Cover
      by Vicky Kiedy wróciłam na dół, Helena prowadziła z Duncanem uprzejmą konwersację. W korytarzu złapał mnie Eric. Uśmiechnął się do mnie promiennie.  - Cieszę się, że przyszłaś – powiedział na powitanie. – Słyszałem, że umarła twoja babcia, bardzo mi przykro – oznajmił, a brzmiało to zupełnie szczerze. Skinęłam tylko głową. Nienawidziłam kondolencji, współczujący ludzie, byli w tym wszystkim najgorsi. Sprawiali, że śmierć bliskiej osoby stawała się jeszcze bardziej nie…
    • Rozdział 5 – Jak w bajce Cover
      by Vicky          Rano obudziłam się wtulona w ramiona Martina. Chłopak już nie spał, wpatrywał się we mnie z rozmarzonym uśmiechem. Kiedy zobaczył, że otworzyłam oczy, przygarnął mnie do siebie jeszcze bliżej. Delikatnie pocałował moje włosy. - Dzień dobry – mruknęłam zadowolona. - Dzień dobry, kociaku – odpowiedział. – Wiesz, jak cię kocham? – zapytał cicho, po dłuższej chwili milczenia. -  Tak jak mówią, że się nie powinno. Obsesyjnie, wariacko,…
    • Rozdział 4 – Jak w bajce Cover
      by Vicky Wracaliśmy brzegiem morza, trzymając się za ręce. Martin niósł moją mokrą sukienkę i sweter, a ja ciągle miałam na sobie jego koszulę i motocyklową kurtkę. Kiedy na horyzoncie ukazał nam się biały płot, dzielący prywatną plażę od dzikiej, chłopak puścił moją dłoń. Spojrzałam na niego pytająco. - Lepiej, żeby nikt nie zobaczył nas razem – powiedział cicho. Co?! To było dla mnie jak policzek.  - Wstydzisz się mnie? – zadałam pierwsze pytanie jakie przyszło mi na…
    Note