Header Background Image
    Rzeczywistość to ta część wyobraźni, co do której wszyscy się zgadzamy.

    Rozdziały

    • Rozdział 1 – Bohaterowie noszą maski III Cover
      by Vicky Cassian Budzę się i natychmiast widzę coś, czego nigdy nie chciałem zobaczyć. Czuję mdłości i z gardłem pełnym żółci biegnę do łazienki. Pierwsze, co robię, to zwracam wszystko, co miałem w żołądku. Ostry smak wymiocin pali mnie w przełyk, ale to nic. Nic w porównaniu z tym, co dzieje się w mojej głowie. Feniks jest w pełni przebudzony. I jest… cholernie rozbawiony. „No proszę, Cassian… znowu wymiotujesz?” — szepcze mi prosto do czaszki tym swoim leniwym, lekko…
    • Rozdział 1 – Bohaterowie noszą maski Cover
      by Vicky Lilien Zamykam oczy i otwieram je ponownie. Jestem pewna, że nie śnię, a jednak, rzeczywistość, w której się znalazłam jest jak sen. Poprzedniego dnia zasypiałam w swoim łóżku, a obudziłam się w świecie mojej ulubionej powieści „Róże i Zaklęcia”. Przez chwilę jestem przekonana, że mam halucynacje, ale wtedy zalewa mnie fala wspomnień i przekonanie, że znalazłam się tu nieprzypadkowo.  Efekt motyla. Ta jedna myśl, zlepek dwóch słów, ma wystarczyć mi za wyjaśnienie…
    • Prolog – Łuski Czarnego Smoka Cover
      by Vicky Aylin Otwieram oczy. Gwałtownie siadam, zachłystując się powietrzem. Rozglądam się dookoła i ponownie opadam na twardy materac i kiepsko wypchaną poduszkę. W pierwszej chwili nie mam pojęcia, gdzie jestem, ale zaraz potem sobie przypominam, tylko wydaje mi się, że pamiętam zbyt wiele.  Moje dzieciństwo spędzone w pięknej, rozległej wiejskiej posiadłości i ostatnie lata nauki na dworze księżnej Roscco, które przerwała wojna z Zachodnim Imperium. Pamiętam jednak również świat…
    • Epilog – Wybrańcy Bogów IV Cover
      by Vicky Cztery lata później Daishii Czasem myślę, że po tylu wojnach, zdradach, pożogach i tych wszystkich „to już koniec”, które nigdy nie były końcem, człowiek powinien przestać się dziwić. Powinien przestać wierzyć w spokój, bo spokój w Imperium zawsze był tylko pauzą. Tylko że od czterech lat pauza trwała. Prawdziwa, ciepła, niemal bezczelnie sielankowa. Siedziałam w ogrodzie imperialnego skrzydła, tam gdzie pnące róże oplatały jasne pergole, a kamienne ścieżki były…
    Note