Header Background Image
    Rzeczywistość to ta część wyobraźni, co do której wszyscy się zgadzamy.

    Rozdziały

    • Rozdział 5 – Cztery Światy II Cover
      by Vicky Następnego dnia rano wyruszyli dalej. Szarooki, niewiadomo skąd, przyprowadził dla nich konie. Na dworze panował chłód, ale dało się wytrzymać. Elysoun brakowało jasnego słońca Florydy, mimo to podziwiała piękno zielonych, górzystych terenów. Chiredan w dalszym ciągu wyglądał dosyć marnie, mógł już jednak przynajmniej sam ustać na nogach. Dziewczyna bardzo się o niego martwiła, miała nadzieję, że podróż w siodle nie zaszkodzi mu jeszcze bardziej. Jechali przez prawie cały…
    • Rozdział 5 – Córka Złej Królowej Cover
      by Vicky Alexei Chodzę po stajni i zastanawiam się, który z wierzchowców będzie najlepszy dla królewny. Hrulgae są agresywne i mięsożerne, nieszczególnie przepadają za ludźmi i mimo że w żyłach Ishanvi z pewnością krąży czarna magia, to szczerze wątpię, by sobie z którymś z nich poradziła. Podchodzę do boksu jabłkowitej Zorzy i decyduję, że to właśnie ona będzie najlepszym wyborem. Przede wszystkim nie jest hrulgaem, ale też żaden z nich nigdy nie odważyłby się jej zaatakować i…
    • Rozdział 5 – Black & White Cover
      by Vicky Rozdział Trzynasty Lila Obudziły mnie jego pocałunki. Otworzyłam oczy. Nie miał na sobie ubrania. W półmroku ujrzałam zarys jego twarzy. Przyciągnął mnie do siebie, a wtedy poczułam jak bardzo jest podniecony. Przewrócił mnie na plecy, a sam znalazł się nade mną. Może powinnam się już przyzwyczaić, ale jego dotyk, jego bliskość… wciąż były oszołamiające. Zachłysnęłam się powietrzem kiedy nagle, bez żadnego uprzedzenia, wtargnął do środka. Oplotłam go w pasie nogami,…
    • Rozdział 5 – Zauroczeni Cover
      by Vicky Cole  Tego ranka okłamał Elenę,  a potem wyszedł z hotelu tuż za Laura i Ianem. Nie musiał ich śledzić, w końcu wiedział dokąd idą i dotarł nad jezioro jeszcze przed nimi. Właściwie nie wiedział co chce osiągnąć. Po prostu nie mógł znieść tego, że ona i on… Czekał na nich prawie godzinę, a potem zdał sobie sprawę, że przecież wcale nie musieli iść tą samą drogą. Może znali jakiś szlak na skróty. I rzeczywiście. Kiedy obszedł jezioro, zobaczył ich. W wodzie.…
    • Rozdział 5 – Pieśń księżyca Cover
      by Vicky Ku wielkiemu zdziwieniu i rozczarowaniu czarodziejek, miasto Illi’andin wyglądało aż nazbyt zwyczajnie. Pobielone domy, starannie kryte, równiutko ułożoną strzechą, stały rządkiem wzdłuż głównej ulicy. Sklepy przyciągały uwagę barwnymi wystawami. Drzewa i klomby kwiatów na skwerach wyglądały zachęcająco i dawały przyjemny cień. Jedyną cechą, która różniła Morven od ludzkich miast, była górująca nad osadą wieża garnizonu. Ulice były jednak puste, nikogo nie było na…
    • Rozdział 5 – Na granicy szaleństwa Cover
      by Vicky Maeve siedziała w zaciszu swoich komnat, obracając w dłoniach czarny kryształ. Może powinna go oddać Andre? Skrzywiła się. Zdawała sobie sprawę, że to nie byłby dobry wybór. Nie chciała jednak także, żeby był to Gilbert lub Raven, a jak inaczej miała ratować sytuację? Do jej pokoju wszedł David, bezceremonialnie podchodząc do dziewczyny i biorąc ją w ramiona. Zamarła, gdy po raz pierwszy, nie przestrzegając żadnych zasad dobrego wychowania, pocałował ją w usta. Ze zdziwieniem…
    • Rozdział 5 – Kropla łez Cover
      by Vicky W wigilię Sebastian zostawił mnie na cały dzień samą, wysyłając do hotelowego salonu piękności. Przecierpiałam ten czas nudząc się w samotności. Nie znałam włoskiego i nie byłam nawet w stanie porozmawiać z zajmującymi się mną kobietami. Pod wieczór do pokoju hotelowego przyniesiono mi suknię. Była naprawdę piękna. Miała prosty krój i sięgała niemal do ziemi, mieniła się odcieniami srebra i szarości.  Sebastian przyszedł po mnie tuż przed dziewiętnastą. Zapiął mi na…
    • Rozdział 5 – Krew czarownic Cover
      by Vicky Pozwoliły jej go zobaczyć dopiero w dzień ślubu i to tylko dlatego, żeby łatwiej było jej grozić. Stała na niewielkim balkonie i obserwowała sporej wielkości komnatę. Matthew był w opłakanym stanie. Metody czarownic należały do niekonwencjonalnych. Chłopak znajdował się w pomalowanym na biało pokoju, którego ściany były wygłuszone grubymi materacami. Na środku stała kolumna, a on był do niej przywiązany. Wiedźmy zasłoniły mu oczy. W ustach chłopaka tkwił knebel. Od czasu do…
    • Rozdział 5 – Jak w bajce Cover
      by Vicky          Rano obudziłam się wtulona w ramiona Martina. Chłopak już nie spał, wpatrywał się we mnie z rozmarzonym uśmiechem. Kiedy zobaczył, że otworzyłam oczy, przygarnął mnie do siebie jeszcze bliżej. Delikatnie pocałował moje włosy. - Dzień dobry – mruknęłam zadowolona. - Dzień dobry, kociaku – odpowiedział. – Wiesz, jak cię kocham? – zapytał cicho, po dłuższej chwili milczenia. -  Tak jak mówią, że się nie powinno. Obsesyjnie, wariacko,…
    • Rozdział 5 – Jak adoptować demona Cover
      by Vicky Dni robiły się coraz cieplejsze. Wiosna powoli przemieniała się w lato. Eliza siedziała na kocu w Regent Parku zaczytana w książce. Całe dnie miała wolne, ponieważ Cahir się uczył a Matt pracował. Ona sama zajmowała się domem, co dla pracowitej dziewczyny nie było trudnym, ani uciążliwym zajęciem. W dalszym ciągu zostawało jej wiele wolnego czasu, zwłaszcza, że jak tylko mogła starała się unikać swojego gospodarza. W jego towarzystwie przebywała jedynie, gdy z powodu Cahira,…
    Note