Rozdziały
-
Christopher Obsesja, jeden z najlepszych i najbardziej ekskluzywnych nocnych klubów w całym nowym Tokyo. Miejsce dobrego alkoholu, świetnej muzyki i niesamowitych imprez. Kolejki przed wejściem potrafiły ciągnąć się przez dwie kolejne przecznice. Był to jednak jednocześnie niekwestionowany pałac jego matki, która zresztą od zawsze kazała tytułować się Królową i on sam oddałby wszystko, byleby tylko móc w tej chwili być gdziekolwiek indziej. Nie był jednak głupi i dla własnego…-
62,9 K • Ongoing
-
-
Suri Tego dnia dostali zadanie jeszcze bardziej niesamowite niż zazwyczaj. Mieli znaleźć porozkładane po lesie jajka, z których… miały się później wykluć ich własne chowańce. Ich przyszli towarzysze mogli przybierać różne kształty. Suri nie mogła się już doczekać. Miała nadzieję, że dostane małego kotka… albo liska… albo cokolwiek puchatego i uroczego. Przed wejściem do lasu ich drużyna otrzymała mapę, na której zaznaczone były możliwe miejsca. Lucas od razu…-
62,9 K • Ongoing
-
-
Suri Obudziła się w łóżku, w miękkiej białej pościeli, ale nie poznawała miejsca, w którym się znalazła. Pokój miał duże okno i jasnobeżowe ściany. Pod jedną z nich stała kanapa, na której siedziała czytająca coś na tablecie Emiyo. Taka zamyślona, z burzą kasztanowych loków okalających jej twarz, wyglądała uroczo. Suri powoli usiadła. - Gdzie ja jestem? - spytała dziewczyny, zdając sobie sprawę, jak bardzo zachrypnięty ma głos. - Suri, obudziłaś się! - Emi…-
62,9 K • Ongoing
-
-
Suri Od ostatnich wydarzeń minął już niemal tydzień, a ona wciąż nie potrafiła uwolnić się od koszmarów w których główną rolę odgrywały upiorne postacie. Nie mogła też przestać myśleć o zachodnim skrzydle i pokojach, w których mieszkali Żniwiarze. Ten który odwiedziła był niewielkich rozmiarów. Pod jego ścianami stały dwa piętrowe łóżka. Były też biurka, kufry i drewniane krzesła i… na tym koniec. W żaden sposób nie umywał się do luksusowych apartamentów, w…-
62,9 K • Ongoing
-
-
Suri Nie potrafiła wyjaśnić gdzie jest ani jak się w tym miejscu znalazła. Stała na jakimś wzgórzu, w dole rozciągał się las. Wszystko jednak było szare i nierzeczywiste. Nie czuła na skórze nawet najlżejszego podmuchu wiatru. Nie odzywały się owady ani ptaki. Nie było ciemno, jak w nocy, ale nie było też jasno. Może to taki dziwny sen, pomyślała dziewczyna, z którego zaraz miała nadzieję się obudzić. Pamiętała tylko, że wyszła wieczorem z pokoju, żeby się przewietrzyć,…-
62,9 K • Ongoing
-
-
Suri Następnego dnia rano Laila wpadła do jej pokoju, jak zawsze w doskonałym humorze. Wyglądało na to, że wszystko wróciło do normy. Gdy dziewczyny weszły do wspólnego pomieszczenia, Lucas zanosił się właśnie gromkim śmiechem. Suri przyjęła z ulgą, że nawet jemu wrócił dobry humor. Jak zawsze zjedli wspólne śniadanie, a potem mieli iść na zajęcia. - Zapomniałam o moim projekcie z botaniki - jęknęła Emiyo. - Za chwilkę was dogonię. - Pójdę z tobą, jeśli chcesz -…-
62,9 K • Ongoing
-
-
Suri Pozostała część wolnego dnia upłynęła bardzo ponuro. Woreczek, który dał jej Kruk zawierał złocisty proszek, mieniący się w słońcu niczym brokat. Gdy tylko drobinki zetknęły się z lodem, ten natychmiast zaczął topnieć. Bez trudu uwolniła Lailę, która swoją energią pomogła jej oswobodzić pozostałych. Dziewczyna przezornie schowała resztę proszku do kieszeni, uprzednio szczelnie zawiązując woreczek. Powiedziała im tylko, że ciemnowłosy chłopak zabrał jej sztylet i…-
62,9 K • Ongoing
-
-
Kruk Do diaska! Zadanie było proste, wręcz banalne, ale wszystko, co tylko mogło, poszło nie tak. Pieprzony sztylet leżał w gablocie, w sali artefaktów, przez całą wieczność i akurat teraz, kiedy ONA go potrzebowała i chciała, żeby jej go przyniósł, musiał zniknąć. Kruk liczył na szybko wykonane zadanie i równie szybką, sowitą zapłatę. Nie był kimś, komu cokolwiek się nie udawało i nie zamierzał pozwolić, by tak stało się tym razem. Jeszcze dzisiaj odnajdzie ten pieprzony…-
62,9 K • Ongoing
-
-
Suri Drugi tydzień w Akademii wyglądał zupełnie inaczej od pierwszego. Suri zaczęła zwracać uwagę na rzeczy, których wcześniej w ogóle nie dostrzegała. Drobne szczegóły, przed którymi w poprzednim tygodniu chroniła ją drużyna Feniksów. Dopiero teraz pojęła znaczenie różnic w ubiorze uczniów. Jedni nosili ciemnozielone mundurki ze złotymi dodatkami, inni głęboki fiolet ze srebrnymi lamówkami. Te grupy niemal nigdy się nie mieszały. Feniksy — jako jedni z nielicznych w bieli…-
62,9 K • Ongoing
-
-
Suri Miejsce, do którego zaprowadziła ją Laila trudno było nazwać pokojem. Był to raczej królewski apartament, jaki Suri do tej pory widziała tylko na filmach. Wielkie łoże z baldachimem, ale takim współczesnym, gdzie zasłonki były jedynie przytulną ozdobą, osobna garderoba, prywatna łazienka. Z pewnością nie tego spodziewała się po akademiku. Laila wskazała na drzwi, których Suri jeszcze nie zdążyła otworzyć. - To przejście prowadzi do wspólnego salonu Feniksów. Zaraz tam…-
62,9 K • Ongoing
-
- Previous 1 … 8 9 10 … 39 Next