Rozdziały
-
Kwiecień w tym roku okazał się bardzo ciepły, a po nim nadszedł słoneczny, długi weekend majowy. Nad morze, mimo pory roku, do niewielkiej miejscowości, przyjechało bardzo wielu turystów. Lubiłam ten ruch i gwar, bo czasami czułam, jakbym była jedyną żywą duszą w Krynicy Morskiej, zwłaszcza podczas listopadowych mrozów. Nie mieszkałam tutaj od zawsze, przeprowadziłam się z Gdańska, ponieważ chciałam uciec, przed wszystkim i przed wszystkimi. Minął rok, a mnie udało się…-
8,3 K • Completed
-
-
Kiedy znaleźli się przed dworcem autobus już czekał. Nie wkładali nic do luku bagażowego bo mieli ze sobą tylko plecaki. Weszli do środka i zajęli miejsca z tyłu. Matthew podał kierowcy nazwiska i numery rezerwacji. Wika i Sylwia pojawiły się chwilę później, usiadły w fotelach przed nimi. Młoda czarownica, najwyraźniej bardzo dumna z siebie, podała im nowe paszporty i dowody osobiste. Wyglądały autentycznie, a Eliza była przekonana, że zawarte w nich dane naprawdę istnieją w…-
32,2 K • Completed
-
-
Po wizycie u fryzjerki, kosmetyczki i w nowych, markowych ubraniach, sama siebie nie byłam w stanie rozpoznać. Włosy skręcały mi się w drobne loki, niesfornie opadając na ramiona. Moją twarz zdobił delikatny makijaż w odcieniach ciepłych zieleni i brązów. Moje duże, szaro-niebieskie oczy teraz wydawało się jeszcze większe, a ich wyraz zdecydowanie bardziej głęboki i jakby uwodzicielski. Gdyby nie szybko bijące serce i ogarniający mnie paniczny strach, mogłabym się poczuć jak…-
22,9 K • Completed
-
-
Rozdział V Był piękny, słoneczny ranek. Emi z prawdziwą radością wymknęła się z zamku. Dusiła się w czterech ścianach. Potrzebowała kontaktu z naturą, pragnęła wolności, jaką dawał jej tylko las. Szła ścieżką wsłuchując się w wiosenny śpiew ptaków. Rozpoznawała tu niemal wszystkie gatunki. Całą swoją duszą kochała ich trele. Skręciła z wytyczonego, bezpiecznego szlaku, zagłębiając się w gęsty, liściasty las. To była droga na jej ukochaną polanę. Zanim jeszcze…-
45,0 K • Completed
-
-
- Skąd mogliśmy wiedzieć, że Władca Demonów pojawi się tu osobiście? – zakapturzona postać zwróciła się cicho do Vivien. Stali tuż na granicy lasu. Chcieli być w miejscu do którego nie dociera magia elfów. - To nawet lepiej – uśmiechnęła się wiedźma patrząc na mężczyznę z groźnymi błyskami w oczach. – Uważam, że nie powinniśmy zmieniać planów. Zmienimy jedynie ich obiekt. Mężczyzna skinął głową. - To nasza ostatnia szansa. Nie udało ci się jej zabić…-
32,2 K • Completed
-
-
X Przez całą, powrotną drogę do domu, Ian się więcej nie odezwał. Effie została sam na sam, z własnymi, ponurymi myślami. Dodatkowo nie mogła ścierpieć tego, że mężczyzna przez cały czas obejmował ją swoim ramieniem, jakby pokazując światu, że dziewczyna należy tylko do niego. Najgorsze było jednak to, jak cudownie się z tym faktem czuła. Kiedy weszli do domu, Effie stanęła z szeroko otwartymi oczami, w drzwiach salonu. Drobne dłonie same zacisnęły jej się w pięści. W…-
15,8 K • Completed
-
-
Monitory, kamery, różne skomplikowane urządzenia, kilka osób w białych fartuchach, parę obojętnych pozdrowień, świadczących o tym, że znają tu Sarę i ku mojemu wielkiemu zdziwieniu ani jednego z pilnujących akademii żołnierzy. Minęłyśmy po drodze kilka pomieszczeń, aż w końcu weszłyśmy do tego na końcu korytarza. Była to wielka, sterylnie czysta sala, z różnymi, dziwnymi przedmiotami w środku. Nikogo w niej nie było. Sara nie zatrzymując się przeszła przez…-
26,1 K • Completed
-
-
Camden Town, byłam przekonana, że gdyby nie sytuacja, w której się znalazłam, pokochałabym to miejsce całym sercem. Kiedy tylko opuściliśmy stację metra, w oczy rzuciły mi się różnobarwne kramy i stragany. Namioty pełne hinduskich chust i sukien, budki z chińskim jedzeniem, sklepy z gotyckimi strojami. Wszystko wyglądało tak, jakby w bajkowym miasteczku trwał wieczny karnawał. Uczepionej ramienia mojego przyjaciela latynoskiej piękności nie zamykała się buzia. Byłam szczęśliwa,…-
8,3 K • Completed
-
-
Mimo narastającego bólu ze wszystkich sił starałam się wyrwać. Kiedy wykręciłam się i ugryzłam go w ramię, warknął na mnie wściekle. - Przestań do cholery wreszcie ze mną walczyć, idiotko! - rozkazał, ponownie mnie unieruchamiając. Znajome nuty w tonie jego głosu sprowadziły mnie na Ziemię, przypominając mi, że to jednak Daniel. Zamarłam, wciąż cała spięta. Puścił mnie. - Siadaj! - wydał polecenie, wskazując łóżko. W jego głosie pobrzmiewała irytacja,…-
26,1 K • Completed
-
-
Effie, dzień osiemnasty Daemon wykąpał Sol, a potem położył się przy niej na łóżku, brudną pościel po prostu zrzucając na podłogę. Zjedliśmy z Aedanem kolację i w milczącym porozumieniu wspólnie zajęliśmy kanapę. Nie było to może najwygodniejsze rozwiązanie, ale żadne z nas nie chciało im przeszkadzać. Położyłam głowę na przedramieniu chłopaka, opierając się o niego plecami, a on przyciągnął mnie do siebie, drugą ręką obejmując w talii. Starałam się nie…-
34,5 K • Ongoing
-
- Previous 1 … 8 9 10 … 34 Next