Rozdział 24 – Córka Złej Królowej
by VickyZła Królowa
Na chwilę zapomniałam, że Ishanvi jest córką Dobrego Króla. Alexei był przy niej taki szczęśliwy. Przypominał mi mnie z dawnych lat. Jednak ta zdradziecka szuja wyraźnie wdała się w ojca. Mam ochotę zamknąć ją w lochu o chlebie i wodzie przynajmniej na kilka długich lat. Podnoszę z podłogi lusterko i przesuwam dłonią nad jego taflą, która przez chwilę wygląda, jak płynne srebro, a potem natychmiast się scala.
– Pokaż mi moją córkę – żądam.
Przez chwilę nic się nie dzieje, a potem widzę dosiadającą konia Ishanvi. Stojący przy boku wierzchowca królewicz patrzy na nią z niepokojem. Zmuszam lusterko, by przekazało mi również ich słowa.
– Jesteś pewna, że nie chcesz ze mną zostać? – pyta królewicz. – Dam ci wszystko, czego tylko zapragniesz.
Królewna śmieje się w odpowiedzi.
– Nie możesz mi dać tego, czego pragnę – odpowiada mu stanowczo. – Muszę go znaleźć i wytłumaczyć mu, jak działa biała magia – dodaje.
– Tak, tak wiem, kochasz mnie jak brata – burczy pod nosem królewicz – a Czarny Rycerz jest twoją prawdziwą miłością.
– Cieszę się, że to w końcu do ciebie dotarło – wzdycha moja córka. – Ważne, żeby pojął to również mój mąż.
Wpatruję się bez ruchu w taflę lusterka, patrząc, jak królewna spina białego ogiera do galopu i rusza w stronę mojego zamku. Zastanawiam się czy na pewno wszystko dobrze zrozumiałam. W głowie powoli kiełkuje mi plan, który rozwieje wszelkie wątpliwości i udowodni, czy moje dzieci naprawdę połączyła prawdziwa miłość.