Vicky
Stories
53
Chapters
383
Words
1,0 M
Comments
689
Reading
3 d, 15 h
-
Miejsce do którego przybyli przypominało Chiredanowi bardziej „to co z niej zostało” niż farmę jako taką. Z budynku gospodarczego zostały jedynie same osmalone fundamenty. Ślady po pożarze, który musiał wybuchnąć nie tak dawno temu. Chłopak nie miał pojęcia skąd ona wiedziała o tym miejscu, postanowił jednak nie zadawać zbędnych pytań. Chciał dowiedzieć się tylu różnych rzeczy… Stodoła jednak była cała. Otworzyli szerokie, drewniane wrota i wjechali do niej dżipem,…-
25,4 K • Completed
-
-
Uciekała. Zdawała sobie sprawę, że mężczyzna, który ją ściga jest naprawdę blisko. Czuła strach. Była coraz bardziej zmęczona. Przedzieranie się przez śnieżne zaspy sprawiało jej coraz większą trudność. Wszędzie dookoła widziała oślepiającą biel. Marzyła o tym, żeby wreszcie dotrzeć do lasu. Liczyła na to, że tam będzie mogła odpocząć, chociaż przez krótką chwilę. Od dawna nic nie jadła. Spojrzała na idącego tuż przy niej białego wilka. - Tylko ty mi…-
25,4 K • Completed
-
-
Królewna weszła do wspaniałej, pałacowej oranżerii. Wyjęła z fałdy szala lekko podduszoną wróżkę. Stworzonko było wielkości jej smukłej dłoni. Dziewczyna doskonale znała zwyczaje wszystkich istot cienia. Od zawsze szukała sposobu na to, by dołączyć do swojej matki w lesie driad. - Witaj mała siostrzyczko. Nic ci nie jest? – zwróciła się do na wpół przytomnej złotowłosej istotki. Tamta stanęła na jej ręce trzepocząc skrzydełkami. Obejrzała swoją wygniecioną…-
32,2 K • Completed
-
-
- Myo, Myo, Myosotis, mysie uszko, myszka mała, lalala lalala – śpiewała zadowolona z siebie istotka latając bezładnie po łące i zrywając co mniejsze kwiatki. Wróżka czuła się absolutnie szczęśliwa. Miała swoje imię, piękną łąkę, a na dodatek własną królewnę. Małe ciałko rozpierała radość. Do tego Eliza podarowała jej nową błękitną sukienkę, którą znalazła na wystawie sklepowej, na jednej z porcelanowych lalek. Właściciel sklepu w niewielkim, połączonym z…-
32,2 K • Completed
-
-
- Skąd mogliśmy wiedzieć, że Władca Demonów pojawi się tu osobiście? – zakapturzona postać zwróciła się cicho do Vivien. Stali tuż na granicy lasu. Chcieli być w miejscu do którego nie dociera magia elfów. - To nawet lepiej – uśmiechnęła się wiedźma patrząc na mężczyznę z groźnymi błyskami w oczach. – Uważam, że nie powinniśmy zmieniać planów. Zmienimy jedynie ich obiekt. Mężczyzna skinął głową. - To nasza ostatnia szansa. Nie udało ci się jej zabić…-
32,2 K • Completed
-
-
Vivien stała na wzgórzu, a wiatr targał jej długimi włosami. Z bezpiecznej odległości obserwowała walkę. Jej migdałowe oczy były zimne i zawzięte. Dopiero, kiedy Kelpie wycofał się ku morzu i zniknął w głębinach, pojawiła się w nich iskierka wściekłości. Do samotnie stojącej kobiety podszedł starszy mężczyzna. Ubrany był w tweedowy garnitur. Jego wygląd przywodził na myśl profesora jakiejś wybitnej akademii. Pokręcił z politowaniem głową. - Byłaś taka pewna swojego…-
32,2 K • Completed
-
-
Eliza była w bardzo dobrym humorze. Devor prosił, żeby jeszcze nie wspominała nikomu o ich pokrewieństwie, a ona oczywiście miała zamiar tę prośbę spełnić. Rozumiała ewentualne konsekwencje rozniesienia się tej informacji. Mimo to przepełniało ją szczęście. Nie była już na świecie zupełnie sama, miała rodzinę! Kiedy wyszła z salonu, zdziwiła się, że Szarooki nie czeka na nią na korytarzu. Nie wiedziała do końca dlaczego, ale to właśnie z nim miała ochotę…-
32,2 K • Completed
-
-
Kiedy znaleźli się przed dworcem autobus już czekał. Nie wkładali nic do luku bagażowego bo mieli ze sobą tylko plecaki. Weszli do środka i zajęli miejsca z tyłu. Matthew podał kierowcy nazwiska i numery rezerwacji. Wika i Sylwia pojawiły się chwilę później, usiadły w fotelach przed nimi. Młoda czarownica, najwyraźniej bardzo dumna z siebie, podała im nowe paszporty i dowody osobiste. Wyglądały autentycznie, a Eliza była przekonana, że zawarte w nich dane naprawdę istnieją w…-
32,2 K • Completed
-
-
Wiedziała, że to bardzo zły pomysł. Przez tego kretyna jej życie zamieni się w piekło. Matthew stał oparty o ścianę z założonymi rekami. Przyglądał jej się uważnie. - Chcę się przebrać – syknęła – wyjdź. Chłopak uśmiechnął się, to nie był miły uśmiech. - Nie. - Dlaczego? - Mam cię chronić – powiedział z sarkazmem w głosie – nie spuszczę cię z oka. Postanowiła przyjąć inną taktykę. Skoro chce się z nią bawić, zobaczy, że ona wcale nie jest łatwą…-
32,2 K • Completed
-
-
Trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka. Dante Alighieri Nareszcie nadarzyła się okazja. To była dobra pora. Długo na to czekał. Zrobi to co musi, a potem policzy się z tym parszywym towarzystwem. W pół siadzie zajmował miejsce na rozłożystej gałęzi dębu. W każdej chwili gotowy był do skoku. Obserwował szeroką, wydeptaną, parkową ścieżkę. Przed chwilą zza zakrętu wyszły trzy wesoło rozszczebiotane dziewczyny. Ona była jedną z nich. Kiedy przeszły pod…-
32,2 K • Completed
-
- Previous 1 … 28 29 30 … 39 Next