Rozdział 15 – Córka Złej Królowej
by VickyAlexei
Jestem przyjemnie zaskoczony tym, jak dobrze królewna odnajduje się w dowodzeniu armią. Z początku milcząca, teraz coraz częściej na głos wypowiada swoje uwagi. Ma świetną intuicję i doskonale rozumie prawa rządzące magicznym światem. Być może nawet lepiej niż ja sam, bo za każdym razem, gdy wspomina o pojawiających się w nich lukach, nabieram pewności, że w sposób, o którym mówi, można je z łatwością obejść. Nawet na tym polu uzupełniamy się idealnie. Po raz pierwszy w historii do współpracy udało nam się przekonać czarne smoki, a mroczne elfy zadeklarowały gotowość do walki, również poza granicami Krainy, której nie odwiedza słońce. Być może jest to początek zupełnie nowej ery.
Gdy wreszcie zostajemy sami, królewna zbliża się do mnie, a ja stwierdzam, że już dawno w spojrzeniu jej jasnych oczu nie widziałem takiej niepewności. Przytula się do mnie, twarz chowając w mojej czarnej koszuli, a ja muszę przyznać, że przyjemnie jest móc trzymać ją w ramionach.
– Alex – odzywa się stłumionym przez materiał głosem – chcę żebyś mi wytłumaczył, co muszę zrobić, żebyśmy naprawdę stali się małżeństwem.
Och. Teraz ja również czuję się nieco zmieszany. Zaczynam gorączkowo myśleć, nad jakimś dobrym rozwiązaniem. Nie chcę, żeby między nami było niezręcznie. Moje ciało od dawna domaga się tej bliskości, ale nad nim potrafię zapanować. Co innego magia, która rządzi się tylko i wyłącznie swoimi własnymi prawami i od jakiegoś już czasu domaga się dopełnienia złożonej przez nas przysięgi.