Header Background Image
    Rzeczywistość to ta część wyobraźni, co do której wszyscy się zgadzamy.

    Alexei

    Sadzam Ishanvi na grzbiecie hrulgae, a potem wskakuję na siodło tuż za nią. Oplatam ją ramionami. Już nigdy nie zamierzam wypuścić jej z objęć. Powoli oddalamy się od wieży. 

    – Zaczekaj! – żąda królewna, kiedy na rozstaju wybieram drogę prowadzącą ku granicy. – Zamek jest w tamtą stronę – wskazuje mi stanowczo. 

    Delikatnie całuję jej złociste włosy.

    – Nie zamierzam tam wracać – oznajmiam spokojnie. 

    – Dlaczego? – pyta nie rozumiejąc. 

    – Zła Królowa mnie zdradziła – wyjaśniam chłodno, starając się sam do siebie nie dopuścić ogromnego żalu, który czuję. – Nie zamierzam jej dłużej służyć. 

    Ishanvi odwraca się ku mnie, uważnie studiując moją twarz. 

    – Chyba chciała dobrze… i przecież pomogła, na swój sposób – mówi poważnie. 

    Prycham zdegustowany.

    – Chciała dobrze? Naprawdę w to wierzysz? – pytam ze smutkiem. – Ryzykowała, że nigdy się nie obudzę, jeżeli jej domysły nie byłyby prawdziwe!

    – Zatrzymajmy się, chociaż na chwilę – prosi cicho królewna. – Porozmawiamy, a potem pojadę z tobą dokąd tylko zechcesz – obiecuje. 

    Niezadowolony kieruję ogiera ku jednej z bezpiecznych, osłoniętych magiczną barierą polan. W Krainie, której nie odwiedza słońce jest ich niewiele, ale tylko one nadają się do odpoczynku. Zamierzam wysłuchać Ishanvi, bo tak będzie łatwiej, jednak podjąłem już decyzję i nie planuję jej zmieniać. 

    Note