Rozdziały
-
Styczeń upłynął na ciężkiej pracy. Zbliżała się sesja i wszyscy mieli zatrzęsienie nauki. Na każdym biurku leżała piramida książek. Emil w dalszym ciągu przyjaźnił się z Elizą. Uczyli się razem prawie każdego dnia. Od czasu do czasu chłopak przytulał ją do siebie, a ona naprawdę była mu za to wdzięczna. Potrzebowała tego typu bliskości. Nic jednak więcej między nimi nie było. Chłopak codziennie odwoził dziewczynę do szkoły. Wracali także razem. Eliza była…-
13,2 K • Completed
-
-
Sylwestra mieli spędzić w Krakowie. Emil zaprosił Elizę na bal. Dziewczyna była wniebowzięta. Cieszyła się też, że wreszcie będzie miała okazję założyć swoją błękitną suknię. Obydwoje bawili się doskonale. Tuż przed północą opuścili balową salę, żeby wyjść na plac obejrzeć fajerwerki. Chłopak otworzył szampana. Pocałował Elizę w usta. Śmiali się. Rozpoczęły się sztuczne ognie. Było głośno i kolorowo. Dziewczyna poczuła na sobie czyjeś spojrzenie. Na…-
13,2 K • Completed
-
-
Zatrzymujemy się na podziemnym parkingu centrum handlowego, do którego jechaliśmy przez prawie godzinę. Wysiadam z kabrioletu Luc’y, stwierdzając, że muszę przyznać Davide rację. Nie ma możliwości, żebym miała się tutaj poruszać piechotą, czy nawet na rowerze. Bez przerwy jechaliśmy pod górę lub w dół, a już nawet chodzenie po naszym małym miasteczku było istną wspinaczką. - Naprawdę nie musisz mnie niańczyć - odzywam się mimo wszystko. Chłopak uśmiecha się do mnie…-
10,1 K • Completed
-
-
„Ludzie bowiem to anioły bez skrzydeł, i to jest właśnie takie piękne, urodzić się bez skrzydeł i wyhodować je sobie .” José Saramago Zmierzchało. Stary, zabytkowy cmentarz, z grobami przypominającymi mauzolea, był pogrążony w półmroku. Amy szła przed siebie wąską, po obu stronach obsadzoną smukłymi drzewami, alejką. Nie zastanawiała się co to za drzewa, nie rozglądała się także dookoła, patrzyła jedynie przed siebie, zmierzając do konkretnego, na samym początku…-
25,2 K • Ongoing
-
-
Effie, dzień trzeci Miejsce, w którym się znalazłam, ani trochę mi się nie podobało. Mieszkańcy ogromnej twierdzy Manhaim dzielili się na dwie kategorie. Jedni panicznie się mnie bali, a drudzy próbowali się podlizywać. Aedan, nie przebierając w słowach uświadomił mi, że nie mogę spędzić reszty życia w pokoju, a teraz chodził za mną niczym cień, milczący i ponury jak chmura gradowa. Twierdza, mimo że przypominała mi trochę średniowieczny zamek, to jednak dysponowała…-
34,5 K • Ongoing
-
-
Następnego dnia o świcie wypłynęliśmy z zatoki. Teraz byłam już pewna, że Daniel gra, a jego zabawa była okrutna i bezlitosna. Po pierwsze, przy każdej lepszej okazji, pod byle pretekstem robił mi zdjęcia – nie ważne komórką czy aparatem. Po drugie, nie było miejsca, w którym przypadkiem nie musnąłby mnie dłonią, nie otarł się o mnie ramieniem, nie pomógł w czymś, nie przytrzymał delikatnie, kiedy zakołysało jachtem – a przy tym, tak naprawdę nie mogłabym…-
20,6 K • Completed
-
-
X Przez całą, powrotną drogę do domu, Ian się więcej nie odezwał. Effie została sam na sam, z własnymi, ponurymi myślami. Dodatkowo nie mogła ścierpieć tego, że mężczyzna przez cały czas obejmował ją swoim ramieniem, jakby pokazując światu, że dziewczyna należy tylko do niego. Najgorsze było jednak to, jak cudownie się z tym faktem czuła. Kiedy weszli do domu, Effie stanęła z szeroko otwartymi oczami, w drzwiach salonu. Drobne dłonie same zacisnęły jej się w pięści. W…-
15,8 K • Completed
-
-
Dziewczyna leżała na łóżku. Podparta na łokciu czytała nudnawe kolorowe czasopismo. Podniosła wzrok, kiedy usłyszała, że otwierają się drzwi do łazienki. Zaparło jej dech na widok Chiredana. Wszedł do pokoju jedynie w samych spodniach. Po jego szczupłej budowie ciała, nigdy nie spodziewałaby się, że jest tak dobrze zbudowany. Jasne włosy opadały mu na ramiona, mokrymi kosmykami. Całości dopełniały niesamowite, zielone oczy. Po prostu nie potrafiła powstrzymać uśmiechu, który…-
25,4 K • Completed
-
-
Alexei Zirytowany stoję przed drzwiami komnat, które kazałem przygotować dla królewny. Drogę zagradza mi wielka pajęczyca. Nie mam pojęcia, co ona tu robi i dlaczego porzuciła swoją wieżę, której nigdy nie opuszcza. Tuż zza niej wychyla się strzyga. Wygląda jak krzyżówka człowieka i sowy. Ma nieproporcjonalnie dużą głowę, czerwone ślepia i szpony zbliżone do ptasich. Sprawia niepozorne wrażenie, doskonale jednak zdaję sobie sprawę, jak szybkie, zwinne i silne jest to…-
11,0 K • Completed
-
-
Deamon pobladł na twarzy. To nie było możliwe, nie miało sensu, nie tutaj. Violette była wściekła. Cieszył się, że nie na niego. - Jesteś tego pewna? – zapytał. - Tak, moi ludzie znają się na rzeczy. Oni są martwi. Obydwoje. Już żadne do niczego nam się nie przyda. Mężczyzna zacisnął dłonie w pięści. Było dobrze, od kiedy zawarł układ z czarownicą. Jeżeli jednak miała rację, jego przyszłość powoli się rozsypywała. Nie należał jednak do tych, którzy poddawaliby…-
19,0 K • Completed
-
- Previous 1 … 11 12 13 … 34 Next