Rozdziały
-
7. Mimo że ledwo wzeszło słońce, zapowiadał się naprawdę upalny dzień. Do Paryża wyruszyli z samego rana. Przejechali przez łączący Dover z Kale tunel i bez żadnych przygód znaleźli się we Francji. Raven nigdy dotąd nie był w Paryżu. Gdy przejeżdżali przez miasto rozglądał się z zaciekawieniem. Studio fotograficzne do którego zmierzali znajdowało się niedaleko Avenue Montaigne, znanej w całej Europie ulicy pełnej najmodniejszych butików. Kiedy się przed nim zatrzymali…-
14,2 K • Completed
-
-
Ishanvi Wysiadam z karocy, a bogato zdobiona, zbyt ciężka kremowo-złota suknia ciągnie mnie ku ziemi. Nikt mi nie pomaga, nawet mimo faktu, że wymagałaby tego kurtuazja. Jestem już do tego przyzwyczajona. Po długiej podróży ledwo trzymam się na nogach, staję jednak pewnie i rozglądam się dookoła. Otaczają nas nieludzcy słudzy mojej matki. Znajdują się tu wszelkiej maści nieumarli. Ghule wykonują proste prace, szkielety służą za szeregowych żołnierzy, a wampiry to elitarne wojsko.…-
11,0 K • Completed
-
-
- Przestań wreszcie do cholery pisać te smsy – warknął Daniel. – Trzymałeś się od niej z daleka przez prawie czternaście lat, nie możesz poczekać jeszcze jednego dnia? - Nie – odburknął Cahir nawet nie podnosząc głowy znad telefonu. Siedzieli na lekko ukośnym dachu przy Alei Bohaterów Warszawy i przynajmniej jeden z nich intensywnie wpatrywał się w zaułek pod nimi. Z mrocznej uliczki wyłonił się Eryk. Szedł powoli, sztywno, nie oglądając się za siebie. Za nim podążały…-
34,1 K • Completed
-
-
Suri Miejsce, do którego zaprowadziła ją Laila trudno było nazwać pokojem. Był to raczej królewski apartament, jaki Suri do tej pory widziała tylko na filmach. Wielkie łoże z baldachimem, ale takim współczesnym, gdzie zasłonki były jedynie przytulną ozdobą, osobna garderoba, prywatna łazienka. Z pewnością nie tego spodziewała się po akademiku. Laila wskazała na drzwi, których Suri jeszcze nie zdążyła otworzyć. - To przejście prowadzi do wspólnego salonu Feniksów. Zaraz tam…-
63,0 K • Ongoing
-
-
~ ♥ ~ ♥ ~ ♥ ~ II ~ ♥ ~ ♥ ~ ♥ ~ Popołudniowe słońce świeciło jasno na bezchmurnym niebie. Pąki na drzewach, zielona trawa i pierwsze kwiaty nastawiały wszystkich pozytywnie do życia. Cały świat budził się z zimowego snu. Eliza nigdy dotąd nie była jeszcze tak szczęśliwa. - Matt! – dziewczyna podbiegła i rzuciła mu się na szyję. Roześmiał się przytulając ją do siebie czule. Czekał na nią na parkingu pod szkołą, tak jak miewał to w zwyczaju. Spotykali się już…-
60,0 K • Completed
-
-
Nocne wypady szybko stały się dla Emily codziennością. Ponieważ budynek zdobiła wysoka pergola, dziewczyna nauczyła się wychodzić znajdującym się w korytarzu na ostatnim piętrze oknem, wracała również tą samą drogą. Jej grono przyjaciół w szkole było niewielkie, a właściwie zaliczała się do nich jedynie wiecznie rozgadana Lissa. Natomiast Lucas udawał, że jej nie zna, a ona doskonale rozumiała dlaczego. Opiekował się nią jednak w inny sposób, zawsze w pobliżu, a sama jego…-
16,7 K • Completed
-
-
Lilien Od dwóch tygodni balansuję między naukami przyrodniczymi w North Crown University, a lekcjami na temat magii w Akademii Róż i Zaklęć. Staram się też nie narzucać Asherowi, co jednak wymaga ode mnie dużego wysiłku woli. Na szczęście odnoszę wrażenie, że chłopak nie ma nic przeciwko, kiedy siadam obok niego z własną książką. Jednak podczas gdy ja chcę spędzać jak najwięcej czasu w towarzystwie Ashera, mnie samą bezustannie prześladuje Cassian, ten sam chłopak, który…-
79,3 K • Ongoing
-
-
X W nocy Aron zostawił mnie w spokoju. Wieczorem przyniósł mi pościel, a potem spojrzał na mnie smutnym wzrokiem i odszedł. Nawet nie próbowałam go zatrzymać, mimo, że w tym momencie niczego tak bardzo nie pragnęłam jak jego bliskości. Rano już go nie było, zostawił natomiast klucze i kod do domofonu. W połączonej z jadalnią i zarazem salonem, dużej kuchni, było pełno jedzenia. Nie mogłam się zdecydować co zjeść, więc po prostu zalałam mlekiem płatki. Jadłam oglądając…-
16,9 K • Completed
-
-
Rozdział Czwarty Lila Byłam przerażona. Dzień zawodów nadszedł szybciej niż się spodziewałam. Zdecydowanie zbyt szybko. Staliśmy na dachu najwyższego budynku z całego kompleksu akademii, czekając na helikoptery, które miały nas zabrać na miejsce. Oczywiście nikt nie raczył poinformować nas gdzie dokładnie znajduje się nasz cel. W pewnym momencie Martin znalazł się obok mnie. Stanął tuż za moimi plecami. Mimowolnie zadrżałam. Nie miało znaczenia ile byśmy razem nie trenowali.…-
21,2 K • Completed
-
-
Zadzwonił do mnie mówiąc, żebym wyszła przed dom. Rozłączyłam się zaskoczona. W żaden sposób nie dał wcześniej znać, że mnie odwiedzi. On jednak tam był. Przytulił mnie na powitanie, a potem podał mi kask. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy, to fakt, że teraz jeździł Hondą. - Gdzie Kawasaki? – spytałam zaciekawiona. Wzruszył ramionami, nie kryjąc jednak uśmiechu. - Sprzedałem – stwierdził. – Resztę dopłaciłem z kaucji za wynajem mieszkania. - Wynająłeś…-
14,3 K • Completed
-
- Previous 1 … 25 26 27 … 42 Next