Header Background Image
    Rzeczywistość to ta część wyobraźni, co do której wszyscy się zgadzamy.

    Rozdziały

    • Rozdział 4 – Róże w kolorze krwi Cover
      by Vicky   Do przebycia mieliśmy tak naprawdę kawał drogi, ponieważ byliśmy mniej więcej na wysokości Sevilli, a Daniel mieszkał tuż pod Lisboną. I tak jednak szczęśliwym zbiegiem okoliczności było to wyjątkowo blisko. Gorące, letnie słońce Hiszpanii szybko wysuszyło ubranie chłopaka. Przerzucił sobie przez ramię moją torbę, a ja wzięłam plecak. Jego rzeczy zostały na jachcie. Południe spędziliśmy w leśnym zagajniku, ponieważ iść przy takiej temperaturze po prostu się nie…
    • Rozdział 3 – Róże w kolorze krwi Cover
      by Vicky   Następnego dnia o świcie wypłynęliśmy z zatoki. Teraz byłam już pewna, że Daniel gra, a jego zabawa była okrutna i bezlitosna. Po pierwsze, przy każdej lepszej okazji, pod byle pretekstem robił mi zdjęcia – nie ważne komórką czy aparatem. Po drugie, nie było miejsca, w którym przypadkiem nie musnąłby mnie dłonią, nie otarł się o mnie ramieniem, nie pomógł w czymś, nie przytrzymał delikatnie, kiedy zakołysało jachtem – a przy tym, tak naprawdę nie mogłabym…
    • Rozdział 2 – Róże w kolorze krwi Cover
      by Vicky   Obudziłam się wygodnie wtulona w kogoś, kto leżał obok mnie. Zamruczałam cicho, nie otwierając oczu. Daniel! Czy został u mnie na noc? Zerwałam się niemal gwałtownie.  - Nie chciałem cię przestraszyć – roześmiał się leżący w ubraniu na mojej pościeli Marek – po prostu tak słodko spałaś, że nie mogłem się powstrzymać. Twoja mama mnie wpuściła – dodał. Odetchnęłam, z powrotem kładąc się na łóżku. Chłopak podniósł się i pocałował mnie…
    • Rozdział 7 – Akademia Cover
      by Vicky   Minęły niemal dwadzieścia cztery godziny od momentu, kiedy żołnierze zabrali Daniela, a ja do tej pory nie miałam o nim żadnych wieści. Żaden z chłopaków nie miał. Nie było go również widać na ani jednym obrazie z kamer. Dodatkowo niepokoił mnie fakt, że zostało tak niewiele czasu - niecałe trzy dni. Czułam się jak królewna w opresji, którą trzeba uratować z wieży strzeżonej przez smoka. Tyle, że jeden z moich rycerzy siedział w więzieniu, a drugi zapadł się pod…
    • Rozdział 6 – Akademia Cover
      by Vicky   Mimo narastającego bólu ze wszystkich sił starałam się wyrwać. Kiedy wykręciłam się i ugryzłam go w ramię, warknął na mnie wściekle.  - Przestań do cholery wreszcie ze mną walczyć, idiotko! - rozkazał, ponownie mnie unieruchamiając. Znajome nuty w tonie jego głosu sprowadziły mnie na Ziemię, przypominając mi, że to jednak Daniel. Zamarłam, wciąż cała spięta. Puścił mnie.  - Siadaj! - wydał polecenie, wskazując łóżko.  W jego głosie pobrzmiewała irytacja,…
    • Rozdział 5 – Akademia Cover
      by Vicky   Nie słyszałam co mówili, bo mój świat ponownie zawirował. Przymknęłam oczy, żeby pozbyć się tych paskudnych, czarnych plamek. Myślałam, że upadnę na podłogę, ale zamiast tego poczułam jak otaczają mnie czyjeś silne ramiona. Gdy ponownie otworzyłam oczy, byłam w swoim pokoju, a Alex kładł mnie do łóżka. Tuż za nim stał Daniel z wykrzywioną wściekłością twarzą, a w drzwiach czaił się lekarz z przerażoną miną. Byłam zmęczona i miałam tego dość.  -…
    • Rozdział 4 – Akademia Cover
      by Vicky   Wcale nie byłam pewna siebie. Zwyczajnie się bałam. Wiedziałam jednak, że dam sobie radę. Musiałam. Na szczęście w stołówce nie było Daniela, co ułatwiało całą sprawę. Po śniadaniu w poniedziałek poprosiłam Lucasa, żeby pomógł mi przynieść trochę książek z biblioteki. Z ulgą przyjęłam fakt, że nie odmówił. Zatrzymaliśmy się przy szkolnych szafkach tuż przed godziną dziewiątą. Z tego co wiedziałam od Mary Ann, Alex powinien się tu pojawić kilka minut po…
    • Rozdział 3 – Akademia Cover
      by Vicky   Monitory, kamery, różne skomplikowane urządzenia, kilka osób w białych fartuchach, parę obojętnych pozdrowień, świadczących o tym, że znają tu Sarę i ku mojemu wielkiemu zdziwieniu ani jednego z pilnujących akademii żołnierzy. Minęłyśmy po drodze kilka pomieszczeń, aż w końcu weszłyśmy do tego na końcu korytarza. Była to wielka, sterylnie czysta sala, z różnymi, dziwnymi przedmiotami w środku. Nikogo w niej nie było. Sara nie zatrzymując się przeszła przez…
    • Rozdział 2 – Akademia Cover
      by Vicky   Mój pokój był niewielki, ale przytulny. Poukładałyśmy sobie poduszki, opierając je o ścianę i teraz siedziałyśmy z Sarą wygodnie wyciągnięte na moim łóżku. Było wyjątkowo wesoło, bo rozmawiałyśmy o tym, dlaczego nie chichoczemy, jak to mają w zwyczaju dziewczęta. Chyba po prostu nie robiłyśmy tego do tej pory, bo teraz zdecydowanie właśnie chichotałyśmy. Przerwało nam pukanie do drzwi, po którym, bez zaproszenia, do środka wszedł Daniel. Zwyczajowy uśmiech i…
    • Rozdział 1 – Akademia Cover
      by Vicky   Wakacje minęły tak szybko... zbyt szybko! Ostatnie chwile wolności. Wiedziałam co mnie czeka. Ojciec przygotowywał mnie na ten wyjazd od lat. Ja jednak marzyłam po prostu o normalnym życiu, takim jakie prowadziłaby każda inna, zwyczajna nastolatka. Imprezy, szkoła, randki. W zamian otrzymałam prywatnych nauczycieli, kompletny brak przyjaciół, dużą dozę nieufności wobec każdego, kto naruszył moją strefę i forsowne treningi. Mamy w ogóle nie pamiętałam. Miałam zaledwie kilka…
    Note