Rozdziały
-
Był ciepły, wrześniowy wieczór. Słońce zniżało się ku zachodowi, oblewając budynki Częstochowy czerwonym światłem. Dom Studencki „Solaris” przy ulicy Cichej składał się z dwóch sporych, świeżo pobielonych budynków. Stał niedaleko dworca, a mimo to Eliza dotarła tam ledwo żywa. Sportowa torba przewieszona przez ramię ciążyła jej coraz bardziej. W środku miała wszystko, co jeszcze do niej należało. Rodzice zginęli w wypadku, kiedy była mała. W lipcu umarła babcia.…-
10,7 K • Completed
-
-
Prolog Na chwilę przymknęłam oczy. Dzisiejszy dzień był wyjątkowo męczący. Projekty piętrzyły się w nieskończoność, terminy goniły, a ja miałam już naprawdę dosyć tej pracy. Wciąż pamiętałam, jak bardzo zachwycona byłam nią na początku. Mogłam rozwijać swoją kreatywność, pozwolić, by poniosła mnie wyobraźnia. Jednak, gdy zmienił się menadżer otrzymaliśmy sztywno narzucone ramy i kategoryczny zakaz wcielania w życie własnych pomysłów. Praca stała się monotonna,…-
31,4 K • Ongoing
-
-
Pierwsze spotkanie Zauroczenie. Zachwyt. Euforia. Gdy ją ujrzał, to było jak wybuch supernowej. Tak rodzą się gwiazdy. Z trudem nad sobą zapanował. Chciał ją tulić w ramionach. Całować. Dotykać. Kiedy zobaczył jej towarzysza, to było jak kubeł lodowatej wody. Trzymali się za ręce. Nie! Nie! Nie! – Sebastianie? – Matthias położył mu rękę na ramieniu. Chłopak spojrzał na niego błędnym wzrokiem. – Słucham? – zapytał nieobecnie. – Coś się stało? Stoisz jak słup…-
21,0 K • Ongoing
-
-
Piąte spotkanie Neapol, Rzym, Wenecja. Obce miasta zlewały się w jedno, wspólne wspomnienie. Wąskie, urokliwe uliczki, które w normalnej sytuacji wzbudzały by w niej zachwyt. Zabytkowe budynki, sklepy z pamiątkami. To wszystko nie miało teraz najmniejszego znaczenia. Patrick nie żył, a była to jej wina. Jej i tego koszmarnego, paraliżującego zauroczenia. A jednak… gdy tylko pomyślała o Sebastianie czuła drżenie na całym ciele. Marzyła o tym by być blisko niego. Pragnęła znów…-
21,0 K • Ongoing
-
-
Ósme spotkanie Obudziła się. Śniły się jej koszmary. Usiadła na łóżku. Znajdowała się w urządzonej w szarej tonacji sypialni. Dopiero po chwili dotarło do niej gdzie jest i co się wydarzyło. Maven! Musiała go odnaleźć. Nie miała pojęcia, dlaczego nią samą nikt się nie zainteresował. Niejasno zdawała sobie sprawę, że musiała to być zasługa chłopaka, który ją poprzedniego dnia schwytał i przyprowadził tutaj. Gdziekolwiek to „tutaj” by nie było… – Nie śpisz…-
21,0 K • Ongoing
-
-
Mężczyzna wolnym krokiem idzie przez park. Mimo, że rosną tu przepiękne, stare modrzewie, nie rozgląda się dookoła. Zbliża się wieczór, słońce zaszło już jakiś czas temu i teraz drogę oświetlają jasne latarnie. W pewnym momencie wszystkie gasną. On tego nie zauważa. Jest pogrążony we własnym świecie. Idzie dalej. Potyka się, mimo, że nie należy do niezdarnych osób. Traci równowagę. Upada na lekko błotnistą, nie do końca ubitą ziemię. Przeklina cicho, zauważywszy, że…-
1,4 K • Oneshot
-
-
Siedziała zamknięta w łazience. Płakała. Uważała, że wszystko w niej jest do kitu. Nawet imię miała obciachowe. Łucja… kto w dzisiejszych czasach nazywa córkę Łucja? Dlaczego mama nie mogła jej dać jakiegoś normalnego, zwyczajnego imienia, jak na przykład Kasia albo Ola? Szczytem jej marzeń było nazywać się Julia. To takie piękne, jednocześnie niepospolite i akceptowane przez wszystkich imię. Gdyby nazywała się Julia z pewnością mniej przeszkadzałyby jej włosy w nijakim…-
3,2 K • Oneshot
-
-
Jedenaste spotkanie Lisanna wciąż miała wrażenie, że świat kompletnie zwariował. Wszystko, co dotychczas uważała za pewne, rozsypało się w pył. Teraz jednak posiadała przynajmniej jakiś cel. Chciała dowiedzieć się czegokolwiek o swoich biologicznych rodzicach. Sebastian obiecał, że następnego dnia zabierze ją do miejsca, w którym istniała szansa na odnalezienie informacji. Lisanna czuła ekscytację. Jednocześnie nie potrafiła pozbyć się obaw. Tliły się w niej cicho,…-
21,0 K • Ongoing
-
-
Epilog Siedzieliśmy w słonecznej kawiarni przy oknie. Światło padało miękko na blat, a w powietrzu unosił się zapach kawy i świeżego pieczywa. Valerius milczał, jak zwykle spokojny, i tylko od czasu do czasu zerkał w stronę kelnerki, która krzątała się między stolikami. Obserwowałam ją razem z nim. Była młoda, z kasztanowymi włosami związanymi w dobierany warkocz, i uśmiechała się do gości tak ciepło, jakby naprawdę cieszyła ją ta praca. Nie wiedziała, że jest…-
68,6 K • Completed
-
-
Dziewiąte Spotkanie Przeklęci Posłańcy! Sebastian zacisnął szczękę tak mocno, że zabolały go mięśnie. To musiał być Rafael. Tylko on mógł zadać sobie trud, by wydrzeć Lissi wspomnienia. Zrobił to z zimną, wyrachowaną precyzją — żeby nigdy nie wróciła, nie szukała drogi do niego. Magia Posłańców nie była silniejsza. Po prostu działała inaczej, jakby spisano do niej zupełnie inne prawa. Miał nadzieję, że Jean zdoła odwrócić ten czar. Łudził się, że jej zdolności…-
21,0 K • Ongoing
-
- Previous 1 … 9 10 11 Next