Rozdziały
-
Wciąż nie mam pojęcia, kto zostanie moim nauczycielem od magii mroku. Wszystkie pozostałe dziewczyny już dawno dostały przydzielonych mentorów — ogień, woda, natura — a ja stoję z pustymi rękami i rosnącym uczuciem, że jestem jakimś koszmarnym wyjątkiem, który akademia wolałaby schować do szuflady z napisem „nie ruszać”. Dlatego robię to, co zawsze pomaga mi się skupić — spaceruję po parku za Dworem Orchidei. Ogromnym, dzikim i trochę zbyt żywym, jakby sam dom decydował,…-
40,5 K • Ongoing
-
-
Ten, który zamyka pewien rozdział. Liya Przymknęłam oczy, wzdychając zrezygnowana. Treningi z nimi dwoma zaczęły być naprawdę męczące. Obydwaj chcieli wykazać się za wszelką cenę, ich zawzięta rywalizacja powoli zaczynała wymykać się spod kontroli. Co gorsza Kei był bardzo zadowolony z sytuacji. Twierdził, że takie nastawienie pomoże im w przekraczaniu własnych granic. Był pewien, że to właśnie dzięki rywalizacji, będą coraz lepszymi wojownikami. Ryu walczył tak, jak…-
28,8 K • Completed
-
-
Maska Aylin Robię wszystko, żeby trzymać się jak najdalej od księcia Juliana, ale on mi wcale tego nie ułatwia. Na moje szczęście jest inteligentny i po incydencie z farbą przynajmniej już nie robi niczego ostentacyjnego. Za to bez skrępowania obsypuje mnie prezentami, dla odmiany dyskretnie przekazywanymi przez Ashtona. Codziennie dostaję drogie perfumy, egzotyczne owoce, biżuterię lub dodatki do garderoby. Mam szczerą ochotę zdzielić Juliana po głowie. Co gorsza Ashton kategorycznie…-
25,8 K • Ongoing
-
-
Zajęcia w Akademii trwają w najlepsze, a ja mam wrażenie, że ktoś postanowił mi dokręcić śrubę akurat wtedy, gdy myślałam, że już gorzej być nie może. Plan na kolejne dni to „konny rajd integracyjny” — las, plaża, elegancki piknik przy zachodzie słońca. Na papierze brzmi jak wydarzenie wyjęte z romantycznej komedii. W rzeczywistości to sprawdzian, czy nasze konie są na tyle dobrze dobrane, że nie oszaleją ze strachu, kiedy obok będą biegać wilki. Stoję na padoku przed…-
40,5 K • Ongoing
-
-
Wracamy do Dworu Orchidei tuż przed świtem. Gdy tylko przekraczamy bramę, czuję ulgę tak wielką, że aż kręci mi się w głowie. Dom wita mnie jak zawsze — pnącza róż drżą na powitanie, kinkiety migoczą cieplej, a w powietrzu unosi się znajomy już zapach czerwonych kwiatów i starego drewna. Jest ciemno, gotycko i… idealnie. Alexei nie puszcza mojej ręki przez całą drogę do środka, a ja wcale nie chcę, żeby to zrobił. Po długiej, gorącej kąpieli, podczas której prawie…-
40,5 K • Ongoing
-
-
Lilien Siedzę na kanapie w salonie, kiedy podchodzi do mnie Feniks. Ku mojemu zdumieniu trzyma na rękach jakieś małe stworzenie. Wygląda jak połączenie kota z lisem i jest absolutnie urocze. Ma długą, czarną sierść, czerwone uszy, czerwone fragmenty łap i mieniącą się czerwienią, trójkątną plamę na futrze pod brodą. Wyjątkowo puchaty ogon również kończy się intensywną czerwienią. — Co to? — pytam, niepewna, czy wolno mi się ruszyć. Feniks bez słowa podaje mi…-
200,2 K • Completed
-
-
Klara Przed treningiem sala była prawie pusta. Byli w niej we trójkę, ona, Kyle i Aron. Siedzieli na skraju mat, czekając na instruktora, a reszta albo jeszcze spała, albo udawała, że nic się nie stało. Klara nie miała zamiaru udawać. — No i co, serio myślicie, że Rini sama to wymyśliła? — rzuciła, opierając łokcie na kolanach. — Bo ja jakoś nie mogę tego przełknąć. Kyle przeciągnął się, ale wzrok miał uważny. — Widziałem, jak ją powalili. Nóż był prawdziwy.…-
148,0 K • Ongoing
-
-
Aron Od razu to zauważył. Jeszcze kilka dni temu Ryūji co chwilę rzucał Krukowi krótkie, ale konkretne pochwały. „Dobra decyzja”, „czysta technika”, „nie marnujesz ruchu”. Nic wielkiego, ale dla kogoś, kto znał instruktora, było to wyraźne wyróżnienie. Kruk był jego faworytem — wszyscy to widzieli. A teraz? Wszystko się zmieniło. Ryūji patrzył na Kruka tak samo, jak na resztę drużyny, a właściwie… jakby go prawie nie widział. Dawał uwagi Kyle’owi, poprawiał…-
148,0 K • Ongoing
-
-
Lilien Kiedy po powrocie do penthouse’u rozpakowuję swoją szkolną torbę, moje palce natrafiają na coś, czego tam absolutnie nie powinno być. Wolumin wygląda jak jakaś tajemnicza, antyczna książka. Jest gruby, ciężki, oprawiony w ciemną, popękaną skórę, z wytłoczonymi na okładce symbolami, które zdawały się poruszać, gdy patrzyłam na nie zbyt długo. Z pewnością nie pożyczałam jej z biblioteki, a jednak leżała na samym dnie torby, jakby czekała, aż ją znajdę. Zaczynam…-
200,2 K • Completed
-
-
Kruk Stał z boku, z rękami skrzyżowanymi na piersi, i obserwował Żniwiarzy idących w oddali. Rini coś mówiła, gestykulując energicznie, a Kruk kiwał głową z uprzejmą obojętnością. Niczym się nie przejmował. Nic go tu nie obchodziło. Aż do momentu, kiedy usłyszał krzyki. Podniósł głowę w tej samej chwili, w której zobaczył, jak coś z impetem porywa Suri z brzegu kanału. Jej ciało oderwało się od ziemi z przerażającą siłą, a w powietrzu pojawiło się kilka dużych,…-
148,0 K • Ongoing
-
- Previous 1 … 9 10 11 … 16 Next