Rozdziały
-
Daniel siedział w wysokim, skórzanym fotelu, trzymając na kolanach drobną, złotowłosą dziewczynkę, w zdecydowanie za dużym, wyciągniętym swetrze, który otulał ją niczym sukienka. - Dostanę lalkę? – upewniła się po raz kolejny Rosie, której niebieskie oczy iskrzyły się niczym dwie gwiazdeczki. Mężczyzna przewrócił oczami, ale widać było, że przekomarzanie się z dzieckiem sprawiało mu wyraźną przyjemność. - Kiedy skończy się ten cały bałagan i wreszcie się stąd…-
34,1 K • Completed
-
-
Kruk Do diaska! Zadanie było proste, wręcz banalne, ale wszystko, co tylko mogło, poszło nie tak. Pieprzony sztylet leżał w gablocie, w sali artefaktów, przez całą wieczność i akurat, teraz kiedy ONA go potrzebowała i chciała, żeby jej go przyniósł, musiał zniknąć. Kruk liczył na szybko wykonane zadanie i równie szybką, sowitą zapłatę. Nie był kimś, komu cokolwiek się nie udawało i nie zamierzał pozwolić, by tak stało się tym razem. Jeszcze dzisiaj odnajdzie ten pieprzony…-
55,5 K • Ongoing
-
-
Effie, dzień pierwszy Otworzyłam oczy. Leżałam na dużym łóżku, w atłasowej, białej pościeli. Pokój był jasny i przestronny. Nie sprawiał wrażenia szpitalnej sali. Nie miałam pojęcia, gdzie się znajduję. Czy ja naprawdę umarłam? Usiadłam, rozglądając się zaciekawiona. Pod jedną ze ścian stała luksusowa, pomalowana na biało toaletka z dużym lustrem, a na niej cała masa przeróżnych buteleczek. Pod drugą znajdowała się ogromna szafa, a obok niej kolejne, tym razem wolno…-
34,5 K • Ongoing
-
-
Trawa była tu tak wysoka, że sięgała Maeve niemal do kolan. Dziewczyna stała sama, na środku najwyraźniej czegoś, co służyło ubłoconym stworkom za plac. Zabrali gdzieś Raela, a ją tu po prostu zostawili. Wiedziała jednak, że samotność jest tylko złudzeniem, że jest bezustannie obserwowana spomiędzy bujnych liści drzew. W końcu usiadła po turecku, na miękkiej trawie, cierpliwie czekając. Wrócili po nią po niemal godzinie. Tym razem jednak nie byli sami. Szła między nimi spowita…-
12,1 K • Completed
-
-
Rano obudził ją jakiś hałas. Coś było bardzo nie tak. Zbiegła na dół w koszuli nocnej, nie fatygując się by chociaż założyć szlafrok. Otworzyła drzwi, o które coś się przed chwilą obiło. Na progu leżał wielki czarny wilk. Z ran na jego ciele sączyły się stróżki krwi. Był podrapany i pogryziony. W jednej chwili zapomniała o swoim strachu i niechęci do Cahira. Teraz zaczęła się bać o niego. - Cahir – wyszeptała – dasz radę wejść do środka? Wilk podniósł się…-
34,1 K • Completed
-
-
Daniel był bardzo przystojny. Wysoki mężczyzna przed trzydziestką. Blondyn o szczupłym ciele i sposobie poruszania się drapieżnika szukającego zdobyczy. Cechowały go pewność siebie i poczucie własnej atrakcyjności. Teraz, gdy stał oparty o poręcz schodów z papierosem w zębach, skąpany w świetle zachodzącego słońca wyglądał jak młody bóg. Stał przed ich kamienicą. Wyraźnie na coś czekał. Kiedy ich zobaczył rzucił niedopałek na ziemię i przydepnął butem. Ruszył w ich…-
12,5 K • Completed
-
-
Suri Drugi tydzień w Akademii wyglądał zupełnie inaczej od pierwszego. Suri zaczęła zwracać uwagę na rzeczy, których wcześniej w ogóle nie dostrzegała. Drobne szczegóły, przed którymi w poprzednim tygodniu chroniła ją drużyna Feniksów. Dopiero teraz pojęła znaczenie różnic w ubiorze uczniów. Jedni nosili ciemnozielone mundurki ze złotymi dodatkami, inni głęboki fiolet ze srebrnymi lamówkami. Te grupy niemal nigdy się nie mieszały. Feniksy — jako jedni z nielicznych w bieli…-
55,5 K • Ongoing
-
-
Czuję się jak przeklęta idiotka. Nie mam pojęcia, dlaczego mu zaufałam. Pieprzony dupek! Do oczu napływają mi niechciane łzy. Serce rozpada się na drobne kawałki. Matteo idzie deptakiem przy plaży, trzymając na rękach niespełna roczne dziecko. Obok niego, pchając pusty wózek, idzie prześliczna, ciemnowłosa dziewczyna. Mówi coś, uśmiechając się do niego. Starałam się nie wierzyć w plotki na jego temat, ale teraz miałam czarno na białym dowód na to, że były prawdziwe i wcale…-
10,1 K • Completed
-
-
Krwawe Rytuały Do wschodu słońca były jeszcze ponad dwie godziny. Amy nie była pewna, czy to dobra pora. Książki przez które przebrnęła miały bardzo podzielone opinie. Jedne sugerowały północ, inne zachód słońca, niektóre wcale nie określały dobrej godziny, świt zmierzchu jednak wydawał jej się najbardziej naturalną porą na magię. Wiedziała, że musi spróbować. W najgorszym wypadku, po prostu nic się nie stanie. Stała na porośniętym trawą wzgórzu, zwrócona twarzą ku…-
25,2 K • Ongoing
-
-
Gabriela obudziła się wypoczęta. Nie miała pojęcia ile czasu spała. Spojrzała na Eryka, leżał koło niej i naprawdę wyglądał jak książę z bajki. Wstała cicho nie chcąc go obudzić. Nie miała zamiaru spędzić w piwnicy całego dnia. Otworzyła drzwi i wysunęła się przez nie. Zajrzała jeszcze raz do środka, żeby sprawdzić czy przypadkiem go nie obudziła. Spał spokojnie. Zamknęła drzwi. Całe szczęście, że nie pogasili rano świateł, nie była pewna jak poradziłaby sobie po…-
34,1 K • Completed
-
- Previous 1 … 18 19 20 … 34 Next