Rozdziały
-
Grudzień. Jesienna szaruga z pędem błyskawicy zmieniała się w śnieżnobiałe dni. Amy nie lubiła, kiedy było zimno. Dodatkowo, teraz, kiedy Gadriel schował na zimę motor, wszędzie musiała chodzić piechotą, co jeszcze bardziej ją irytowało. Wracając ze szkoły, w grafitowym płaszczu, wysokich, skórzanych butach, wełnianym szaliku oraz rękawiczkach z długim mankietem, i tak ciągle marzła. Szła przez park, w którym drzewa już dawno nie miały liści. Właściwie tylko on dzielił…-
25,2 K • Ongoing
-
-
Siedemnaście lat. Jej urodziny. Tego dnia, Amy kończyła dokładnie siedemnaście lat. Siedem lat koszmarnego dzieciństwa i dziesięć lat wspaniałej zabawy u boku Gadriela, tak właśnie wyglądało jej całe, nastoletnie życie. W lekko podpięte włosy, wsunęła kwiat, przypominający odrobinę storczyka. Ponieważ był środek sierpnia, a lato należało do tych upalnych, na sobie miała jedynie białą, krótką sukienkę z cienkiego materiału. I tak było jej zbyt gorąco. Jeszcze raz…-
25,2 K • Ongoing
-
-
„Ludzie bowiem to anioły bez skrzydeł, i to jest właśnie takie piękne, urodzić się bez skrzydeł i wyhodować je sobie .” José Saramago Zmierzchało. Stary, zabytkowy cmentarz, z grobami przypominającymi mauzolea, był pogrążony w półmroku. Amy szła przed siebie wąską, po obu stronach obsadzoną smukłymi drzewami, alejką. Nie zastanawiała się co to za drzewa, nie rozglądała się także dookoła, patrzyła jedynie przed siebie, zmierzając do konkretnego, na samym początku…-
25,2 K • Ongoing
-
-
Cahir zaciskał swoje małe piąstki w bezsilnym gniewie. Zazwyczaj dzieci go unikały, wystarczył sam jego wygląd. Intuicyjnie wyczuwały, że jest w nim coś niezwykłego, przerażającego. Tym razem było inaczej. Stał w rogu korytarza i patrzył jak dwóch starszych chłopców znęca się nad jego najlepszym przyjacielem, właściwie jedynym przyjacielem, jemu samemu blokując drogę ucieczki. Mały, rudy okularnik leżał na posadzce i patrzył przerażony jak tamci dwaj wytrząsają na…-
12,5 K • Completed
-
-
Królewna wpadła do sali balowej jak burza. Miała tylko jeden cel, musiała odnaleźć Matthew. W tym momencie całą sobą nienawidziła chłopaka. Była na niego wściekła jak nigdy dotąd. Przez tłum zdziwionych gości przebiegł szum podniesionych głosów. Eliza nie miała zamiaru przejmować się teraz zasadami savoir vivre. Było jej wszystko jedno co na jej temat pomyślą ci wszyscy ludzie. Chciała tylko odnaleźć Szarookiego. Czuła bardzo wyraźnie łączącą ich więź. Była teraz…-
25,4 K • Completed
-
-
Siódme spotkanie Nie! Nie! Nie! To nie działało i Lisanna nabrała przekonania, że nigdy w jej przypadku nie zadziała. Nie potrafiła stworzyć świetlistej tarczy i odepchnąć od siebie upiorów. Nie była również przekonana czy to na pewno dobre rozwiązanie. Zaraz… ktoś jej kiedyś powiedział, że to jak sen, sen, który można samemu kreować. Nie pamiętała kto i kiedy, ale stwierdziła, że znacznie bardziej przemawia do niej ten pomysł. Zdesperowana wyobraziła sobie, że jest…-
14,4 K • Ongoing
-
-
Wbiegli razem po schodach śmiejąc się wesoło. Na najwyższym piętrze Eliza potargała włosy Cahira. Położyła mu rękę na ramieniu dodając odwagi. Spotkania chłopca z Danielem nigdy nie należały do przyjemnych. Uchyliła drzwi do mieszkania i stanęła zaskoczona. Na kanapie siedział Matt (Co on tu do cholery robi? – pomyślała) i rozmawiał o czymś z chodzącym niespokojnie po pokoju Danielem. - Oddasz mi chłopca – mówił Matt spokojnym głosem, a jednak wyczuć w nim można…-
12,5 K • Completed
-
-
Mężczyzna wolnym krokiem idzie przez park. Mimo, że rosną tu przepiękne, stare modrzewie, nie rozgląda się dookoła. Zbliża się wieczór, słońce zaszło już jakiś czas temu i teraz drogę oświetlają jasne latarnie. W pewnym momencie wszystkie gasną. On tego nie zauważa. Jest pogrążony we własnym świecie. Idzie dalej. Potyka się, mimo, że nie należy do niezdarnych osób. Traci równowagę. Upada na lekko błotnistą, nie do końca ubitą ziemię. Przeklina cicho, zauważywszy, że…-
1,4 K • Oneshot
-
-
Ishanvi Las zamiera, ciemnieje, coś złowrogiego unosi się w powietrzu. Mimo że w Krainie, której nie odwiedza słońce zawsze panuje półmrok, tym razem jest w nim coś innego, nienaturalnego. Koń Philipa staje dęba, a ja ze wszystkich sił walczę o to, by utrzymać się w siodle. Nagle na drodze przede mną pojawia się odziana w czerń postać. Zdenerwowany wierzchowiec tańczy w miejscu. Kobieta jest piękna. Wytworna suknia ciemną mgłą otacza jej postać, sprawiając wrażenie, że ona…-
11,0 K • Completed
-
-
Tego dnia, w Liceum Ogólnokształcącym imienia Henryka Sienkiewicza, w klasie IIA panowało niezwykłe, jak na środek tygodnia poruszenie. Mimo, że szkolny semestr zaczął się już ponad dwa tygodnie temu, do klasy miał dojść nowy uczeń, którego rodzice, zajęci podróżami służbowymi po całej Europie, dopiero niedawno sprowadzili się na stałe do Polski. Michał Dąbrowski, bo takie było nazwisko nowego ucznia, był teraz głównym tematem wszystkich rozmów prowadzonych w IIA. Amy, jako…-
25,2 K • Ongoing
-
- Previous 1 … 22 23 24 … 34 Next