Header Background Image
    Rzeczywistość to ta część wyobraźni, co do której wszyscy się zgadzamy.

    Rozdziały

    • Rozdział 5 – Bohaterowie noszą maski Cover
      by Vicky Lilien Siedzę na sali wykładowej obok Sary, czekając aż rozpoczną się zajęcia z biochemii. Słucham, jak przyjaciółka zachwyca się jeleniem, którego potrafi przywołać Nathan, nie potrafię jednak skupić się na jej słowach. Myślę o tym, co tego dnia pokazał mi Asher. Nie potrafię też otrząsnąć się z szoku, który wywołały we mnie blizny na ciele Cassiana.  W „Różach i zaklęciach” sytuacja była prosta. Angelica kochała Cassiana, a on kochał ją. Dużo się kłócili i…
    • Rozdział 2 – Wybrańcy Bogów IV Cover
      by Vicky Ten, w którym córka Imperatora zaczyna naukę w Akademii. Liya We wspólnym salonie zebrali się wszyscy Imperialni Strażnicy. Siedziałam na poręczy fotela Raidena i cierpliwie czekałam. Elianne postanowiła, że będzie się uczyła w Akademii, a to oznaczało, że będzie potrzebowała Strażnika. Raiden nie zgodził się, żeby miała kogoś swojego, uznał, że byłoby to dla nas zbyt ryzykowne.  — Dobrze, miejmy to już za sobą — westchnęła zniecierpliwiona Mai. — Ktoś zgłasza…
    • Rozdział 1 – Wybrańcy Bogów IV Cover
      by Vicky Ten, w którym pojawia się córka Imperatora Elianna Drżałam z niepokoju. Czekałam na tę chwilę przez całe moje życie, a teraz, gdy byłam już tak blisko, każda kolejna minuta, przez którą trzymali mnie w niepewności, dłużyła mi się w nieskończoność.   - Nazywam się Elianna Rose Farley - powiedziałam pewnym głosem - i jestem córką księżniczki Seiny Rose Farley Wairudo oraz waszej imperialnej wysokości.   Imperator taksował mnie wzrokiem z niechęcią, ale wiedziałam,…
    • Rozdział 3 – Wybrańcy Bogów IV Cover
      by Vicky Ten, w którym córka Imperatora zakochuje się w Strażniku. Kate Nie lubiłam zamieszania. Akademia i tak była wystarczająco gęsta od spojrzeń, szeptów i niedopowiedzianych ambicji, a odkąd pojawiła się Elianna, wszystko zaczęło brzmieć jak napięta struna. Wystarczyło, że ktoś wypowiedział jej imię półgłosem, a powietrze robiło się cięższe. To było męczące i niebezpieczne.  Dlatego, kiedy zobaczyłam ją na korytarzu, idącą pewnym krokiem w białym mundurku, z czarnym,…
    Note