Header Background Image
    Rzeczywistość to ta część wyobraźni, co do której wszyscy się zgadzamy.

    Rozdziały

    • Rozdział 6 – Róże w kolorze krwi Cover
      by Vicky   Leżałam skulona wzdłuż niewygodnych siedzeń w pociągu. Nie spałam, ale miałam zamknięte oczy, ponieważ nie chciałam patrzeć na Daniela. Właściwie w tym momencie marzyłam jedynie o tym by wrócić do domu. To nie było moje miejsce. Wzdrygnęłam się mimowolnie, gdy poczułam, że dotyka mojego ramienia. Przecież jeszcze tego dnia, na moich oczach, z zimną krwią zabił człowieka! Może i złego, bandytę, ale przecież to go nie usprawiedliwiało. Teraz dopiero boleśnie zdałam…
    • Rozdział 6 – Kolor Samotności Cover
      by Vicky Mieszkanie, które wynajęli, było niewielką, ale przytulną kawalerką na dwunastym piętrze wieżowca. Miało słonecznie żółte ściany i dopasowane pod ich kolor, obite pomarańczowym welurem meble. Dodatkowo nieopodal znajdował się położony na wzgórzu, bardzo ładny park.  Weronika była szczęśliwa.  Żadnej Patrycji, żadnych nietolerujących jej rodziców, tylko oni dwoje, sami. O tym właśnie marzyła. Spędzili wspólnie cudowny, bajkowy weekend.  W poniedziałek jednak, kiedy…
    • Rozdział 6 – Cztery Światy II Cover
      by Vicky Eliza z niedowierzaniem słuchała przemowy swojego brata. Nigdy by się tego po nim nie spodziewała i to właśnie w momencie kiedy straciła resztki nadziei. - Devorze Vayandar – odezwał się potwór, a jego głos roznosił się echem po całym zamku. – To moje królestwo i mój więzień, a ty nie masz najmniejszych podstaw, żeby wtrącać się w moje sprawy. Przez jakiś czas spokojna królewna, znowu zaczęła się szarpać. Za wszelką cenę chciała wydostać się z silnego uchwytu Rjiava.…
    • Rozdział 6 – Córka Złej Królowej Cover
      by Vicky Ishanvi Budzę się przyjemnie wypoczęta. Wtulam się w miękkie futro. Gdy wreszcie przytomnieję, gwałtownie siadam. Kotek spuszcza wzrok z kulących się ze strachu przy ścianie żywych lalek i patrzy na mnie z wyrzutem.  - Panienko, próbowałyśmy panienkę obudzić, ale… - piskliwym głosikiem odzywa się Kate, natychmiast przerywając, gdy Kotek zaczyna na nią groźnie powarkiwać.  Czuję niepokój. - Która godzina? - pytam wciąż odrobinę skołowana.  - Już niemal południe -…
    • Rozdział 6 – Chabrowa Róża Cover
      by Vicky ~ ♥ ~ ♥ ~ ♥ ~ Rozdział VI ~ ♥ ~ ♥ ~ ♥ ~ Daniel delikatnie położył dziewczynę na łóżku ciągle całując. Jego ręce znalazły się pod jej koszulką. Rozpiął jej stanik, ściągnął go i odrzucił na podłogę. Eliza gładziła dłońmi jego plecy. Przysunęła się bliżej ocierając udem o jego krocze. Był bardzo podniecony, niepokoił się, że za szybko skończy jeżeli tak dalej będzie robiła.  Zaczął całować jej dekolt, szyję, a potem piersi. Rozpiął jej jeansy…
    • Rozdział 6 – Bohaterowie noszą maski Cover
      by Vicky Lilien Oszołomiona przyglądam się rezydencji Everhartów. Kiedy o niej czytałam, moja wyobraźnia najwyraźniej nie potrafiła sobie poradzić z jej ogromem. Jest niczym pałac. Dodatkowo, wydarzenie, które ojciec lakonicznie nazwał rodzinną kolacją, okazuje się bankietem przekraczającym każdą możliwą skalę. Przez bramę co chwila przejeżdżają nowe, luksusowe samochody, z których pod głównym wejściem wysiadają elegancko odziani ludzie.     Kiedy jednak mój wzrok kieruje się na…
    • Rozdział 6 – Pieśń księżyca Cover
      by Vicky Zatrzymali się dopiero pod rozłożystym drzewem, którego obsypane białymi kwiatkami gałęzie sięgały niemal ziemi. Słońca na niego już dawno nie było, ale nawet Emi doskonale widziała w jasnej poświacie siedmiu księżyców. Jay zbliżył się do Emi, na powrót chcąc ją przytulić. Spojrzał w pełne tłumionej wściekłości oczy dziewczyny. Zamarł zaskoczony. Nie tego się w nich spodziewał. - Dlaczego ją tak potraktowałeś?! – warknęła na niego. – Co ona ci zrobiła?! Jay…
    • Rozdział 6 – Jak w bajce Cover
      by Vicky Kiedy wróciłam na dół, Helena prowadziła z Duncanem uprzejmą konwersację. W korytarzu złapał mnie Eric. Uśmiechnął się do mnie promiennie.  - Cieszę się, że przyszłaś – powiedział na powitanie. – Słyszałem, że umarła twoja babcia, bardzo mi przykro – oznajmił, a brzmiało to zupełnie szczerze. Skinęłam tylko głową. Nienawidziłam kondolencji, współczujący ludzie, byli w tym wszystkim najgorsi. Sprawiali, że śmierć bliskiej osoby stawała się jeszcze bardziej nie…
    • Rozdział 6 – Jak adoptować demona Cover
      by Vicky Nie była pewna czemu jeszcze żyje. W każdym razie jej sytuacja nie wyglądała najlepiej. Błagała w myślach, żeby za to co zrobiła, Matt nie chciał odegrać się na Cahirze. Nie był wcale lepszy od Daniela, a nawet gorszy, bo tamten chociaż nie udawał kogoś kim nie jest. Kiedy już zaczynała wierzyć w to, że naprawdę chce im pomóc, pokazał swoje prawdziwe ja. Otuliła się szczelniej kurtką. Początek września był w tym roku wyjątkowo chłodny. Drżała z zimna.  Kiedy mężczyzna…
    • Rozdział 6 – Cztery Światy I Cover
      by Vicky Królewna weszła do wspaniałej, pałacowej oranżerii. Wyjęła z fałdy szala lekko podduszoną wróżkę. Stworzonko było wielkości jej smukłej dłoni. Dziewczyna doskonale znała zwyczaje wszystkich istot cienia. Od zawsze szukała sposobu na to, by dołączyć do swojej matki w lesie driad. - Witaj mała siostrzyczko. Nic ci nie jest? – zwróciła się do na wpół przytomnej złotowłosej istotki.  Tamta stanęła na jej ręce trzepocząc skrzydełkami. Obejrzała swoją wygniecioną…
    Note