Rozdziały
-
Scarlett (smoczyca) ~ ♥ ~ ♥ ~ ♥ ~ Wiek: nieokreślony (istota długowieczna) Wzrost: zmienny (w smoczej formie wielokrotnie przewyższa człowieka) Pochodzenie: nieznane Status: smok, istota magiczna, sojuszniczka Ravena Wygląd W swojej prawdziwej postaci Scarlett jest potężnym, czarnym smokiem o monumentalnej, lecz harmonijnej sylwetce. Jej ciało w całości pokrywają ciemne łuski odbijające światło słoneczne, nadające jej wygląd żywej, lśniącej struktury, a nie…-
34,5 K • Ongoing
-
-
Raven Żałowałem, że tym razem to nie mi przypadła Scarlett. Chciałem jak najszybciej z powrotem znaleźć się w Wieży. Od dawna nic nie intrygowało mnie tak bardzo, jak księżniczka z rodu Arashi. To jednak było ważniejsze. Wieża była ważniejsza od moich zachcianek. Dzięki zabawie z księżniczką magia we mnie aż buzowała. Zamykanie przejść między światami nigdy jeszcze nie było aż takie proste. Dlatego wracając, mimo że było to męczące, uznałem, że przy pomocy magii…-
34,5 K • Ongoing
-
-
Suri Obudziła się w łóżku, w miękkiej białej pościeli, ale nie poznawała miejsca, w którym się znalazła. Pokój miał duże okno i jasnobeżowe ściany. Pod jedną z nich stała kanapa, na której siedziała czytająca coś na tablecie Emiyo. Taka zamyślona, z burzą kasztanowych loków okalających jej twarz, wyglądała uroczo. Suri powoli usiadła. - Gdzie ja jestem? - spytała dziewczyny, zdając sobie sprawę, jak bardzo zachrypnięty ma głos. - Suri, obudziłaś się! - Emi…-
55,5 K • Ongoing
-
-
Raven Obudziło mnie bardzo nieprzyjemne uczucie. Coś było nie tak. Dopiero po chwili zdałem sobie sprawę, że… nie pochodzi ode mnie. Płynęło z magicznej więzi, którą niechcący splotłem z księżniczką. Niepokój… strach… Ponownie zamknąłem oczy, szukając jej myślami. Zakląłem, gwałtownie siadając. Zakon Cienia! Co ona tam do diaska robiła?! W pośpiechu wciągnąłem na siebie ubranie i szybkim krokiem ruszyłem do legowiska Scarlett. ~ ♠ ~ ♠ ~ ♠ ~ Effie, dzień…-
34,5 K • Ongoing
-
-
Suri Od ostatnich wydarzeń minął już niemal tydzień, a ona wciąż nie potrafiła uwolnić się od koszmarów w których główną rolę odgrywały upiorne postacie. Nie mogła też przestać myśleć o zachodnim skrzydle i pokojach, w których mieszkali Żniwiarze. Ten który odwiedziła był niewielkich rozmiarów. Pod jego ścianami stały dwa piętrowe łóżka. Były też biurka, kufry i drewniane krzesła i… na tym koniec. W żaden sposób nie umywał się do luksusowych apartamentów, w…-
55,5 K • Ongoing
-
-
Suri Nie potrafiła wyjaśnić gdzie jest ani jak się w tym miejscu znalazła. Stała na jakimś wzgórzu, w dole rozciągał się las. Wszystko jednak było szare i nierzeczywiste. Nie czuła na skórze nawet najlżejszego podmuchu wiatru. Nie odzywały się owady ani ptaki. Nie było ciemno, jak w nocy, ale nie było też jasno. Może to taki dziwny sen, pomyślała dziewczyna, z którego zaraz miała nadzieję się obudzić. Pamiętała tylko, że wyszła wieczorem z pokoju, żeby się przewietrzyć,…-
55,5 K • Ongoing
-
-
Suri Następnego dnia rano Laila wpadła do jej pokoju, jak zawsze w doskonałym humorze. Wyglądało na to, że wszystko wróciło do normy. Gdy dziewczyny weszły do wspólnego pomieszczenia, Lucas zanosił się właśnie gromkim śmiechem. Suri przyjęła z ulgą, że nawet jemu wrócił dobry humor. Jak zawsze zjedli wspólne śniadanie, a potem mieli iść na zajęcia. - Zapomniałam o moim projekcie z botaniki - jęknęła Emiyo. - Za chwilkę was dogonię. - Pójdę z tobą, jeśli chcesz -…-
55,5 K • Ongoing
-
-
Suri Pozostała część wolnego dnia upłynęła bardzo ponuro. Woreczek, który dał jej Kruk zawierał złocisty proszek, mieniący się w słońcu niczym brokat. Gdy tylko drobinki zetknęły się z lodem, ten natychmiast zaczął topnieć. Bez trudu uwolniła Lailę, która swoją energią pomogła jej oswobodzić pozostałych. Dziewczyna przezornie schowała resztę proszku do kieszeni, uprzednio szczelnie zawiązując woreczek. Powiedziała im tylko, że ciemnowłosy chłopak zabrał jej sztylet i…-
55,5 K • Ongoing
-
-
Kruk Do diaska! Zadanie było proste, wręcz banalne, ale wszystko, co tylko mogło, poszło nie tak. Pieprzony sztylet leżał w gablocie, w sali artefaktów, przez całą wieczność i akurat, teraz kiedy ONA go potrzebowała i chciała, żeby jej go przyniósł, musiał zniknąć. Kruk liczył na szybko wykonane zadanie i równie szybką, sowitą zapłatę. Nie był kimś, komu cokolwiek się nie udawało i nie zamierzał pozwolić, by tak stało się tym razem. Jeszcze dzisiaj odnajdzie ten pieprzony…-
55,5 K • Ongoing
-
-
Dopiero, gdy z powrotem znajduję się we Dworze Orchidei czuję, jak ulatuje ze mnie całe napięcie. Nie sądziłam, że to możliwe, ale przeklęte wilki sprawiły, że teraz dziedziczki nienawidzą mnie jeszcze bardziej. Kamerdyner otwiera nam drzwi, a potem oddala się, by przygotować kolację. - Nie ma tu służby? - pyta zaskoczony Alexei. Przecząco kręcę głową. - Został tylko Martin, pozostali bali się dla mnie pracować - wyjaśniam niechętnie. - Kup niewolników - sugeruje…-
8,4 K • Ongoing
-
- 1 2 3 Next