Header Background Image
    Rzeczywistość to ta część wyobraźni, co do której wszyscy się zgadzamy.

    52 Results in the "Cień Kruka" category


    • Rozdział 11 – Cień Kruka II Cover
      by Vicky Christopher Szedł korytarzem w stronę gabinetu dyrektor Morrigan z lekkim zdziwieniem. Wezwanie przyszło nagle i bez żadnego wyjaśnienia. Zakładał, że chodzi o coś związanego z treningami albo sprawami administracyjnymi — na pewno nic, co wymagałoby aż takiego pośpiechu. Otworzył drzwi i przystanął zaskoczony. Za biurkiem siedziała dyrektor Morrigan, a naprzeciwko niej, na jednym z dwóch krzeseł, siedział Kruk. Obaj jednocześnie odwrócili głowy w swoją stronę. Przez chwilę…
    • Rozdział 10 – Cień Kruka II Cover
      by Vicky Kuro Siedział po turecku na łóżku Suri, otoczony delikatną błękitną poświatą swoich ogonów. Noc była głęboka i cicha, ale on nie spał. Nie musiał. Lubił patrzeć, jak Suri śpi. Jej oddech był równy, spokojny, włosy miała rozsypane po poduszce, a na jej twarzy malowała się błogość. Była jego. Tylko jego. Uśmiechnął się do siebie, małym, zadowolonym uśmiechem. Delikatnie wyciągnął rękę i pogłaskał kosmyk jej włosów, starając się nie obudzić dziewczyny.…
    • Rozdział 9 – Cień Kruka II Cover
      by Vicky Suri Siedziała sztywno na krześle w gabinecie dyrektor Morrigan. Serce biło jej zbyt mocno, a dłonie miała wilgotne. Nie spodziewała się, że jej stanowcza odmowa wyjazdu do Nivarii skończy się w ten sposób. Do tego jeszcze to całe przedstawienie odegrane przez rodziców Camerona i jej — podobno — starszego brata. Miała naprawdę dość.  Dyrektor Morrigan spojrzała na nią z powagą, ale też z wyraźną empatią. — Twój ojciec chce z tobą porozmawiać — powiedziała spokojnie.…
    • Rozdział 8 – Cień Kruka II Cover
      by Vicky Kruk Leżał na wznak, a Suri wtulała się w niego bokiem, z głową opartą na jego torsie. Jej oddech był spokojny i równy, ale był pewien, że dziewczyna jeszcze nie śpi. Jej palce leniwie rysowały niewyraźne kształty na jego skórze, tuż nad żebrami. Powinien czuć się dobrze. Byli sami, w jego mieszkaniu, w ciemności, która zwykle dawała mu poczucie bezpieczeństwa, a jednak w głowie miał nieprzyjemny chaos. Dziedziczka Nivarii. Słowa Ryūjiego wciąż dźwięczały mu w uszach,…
    • Rozdział 7 – Cień Kruka II Cover
      by Vicky Suri Siedziała w dużym, wygodnym fotelu we wspólnym salonie Feniksów. Pomieszczenie było eleganckie i utrzymane w kolorystyce bieli oraz czerni. Na środku znajdowała się ogromna, miękka kanapa, przy której stał niski stolik do kawy. W rogu pokoju była szachownica, a w różnych miejscach stały wazony z kwiatami. Na mniejszym stoliku leżała misa wypełniona po brzegi świeżymi owocami. Wszyscy byli już na miejscu. Lucas siedział na kanapie obok Laili, Emiyo z Davidem zajęli miejsca obok…
    • Rozdział 6 – Cień Kruka II Cover
      by Vicky Ryūji Nie zastanawiał się ani przez sekundę. Kiedy tylko zobaczył, jak Suri znika w rozmywającej się przestrzeni, ruszył za nią natychmiast. Nie miał pojęcia, co ją tam wciągnęło, ale nie zamierzał pozwolić, żeby jego siostra błądziła sama po granicy między światami.  Gdy znalazł się po drugiej stronie, zdał sobie sprawę, że nie wyglądała na zaskoczoną. Wręcz przeciwnie — stała spokojnie, jakby to miejsce było jej dobrze znane. — Wiesz, gdzie jesteś? — zapytał…
    • Rozdział 5 – Cień Kruka II Cover
      by Vicky Aron Od razu to zauważył. Jeszcze kilka dni temu Ryūji co chwilę rzucał Krukowi krótkie, ale konkretne pochwały. „Dobra decyzja”, „czysta technika”, „nie marnujesz ruchu”. Nic wielkiego, ale dla kogoś, kto znał instruktora, było to wyraźne wyróżnienie. Kruk był jego faworytem — wszyscy to widzieli. A teraz? Wszystko się zmieniło.  Ryūji patrzył na Kruka tak samo, jak na resztę drużyny, a właściwie… jakby go prawie nie widział. Dawał uwagi Kyle’owi, poprawiał…
    • Rozdział 4 – Cień Kruka II Cover
      by Vicky Rini Rini Nayar od progu wiedziała, że spodoba jej się w Akademii Królewskiej. Nie chodziło nawet o pałacowe wieże czy rozległe tereny treningowe. Chodziło o atmosferę. Czuło się tutaj ducha prawdziwej rywalizacji. W domu wszyscy wiedzieli, że ona i tak wygra. Tutaj poziom był wyrównany, przegrana naprawdę coś znaczyła, a ona miała szansę trafić na równego sobie przeciwnika. To jej odpowiadało. Stała na dziedzińcu, oparta o kamienną balustradę, i przyglądała się treningowi…
    Note