Rozdziały
-
Cassian Budzę się i natychmiast widzę coś, czego nigdy nie chciałem zobaczyć. Czuję mdłości i z gardłem pełnym żółci biegnę do łazienki. Pierwsze, co robię, to zwracam wszystko, co miałem w żołądku. Ostry smak wymiocin pali mnie w przełyk, ale to nic. Nic w porównaniu z tym, co dzieje się w mojej głowie. Feniks jest w pełni przebudzony. I jest… cholernie rozbawiony. „No proszę, Cassian… znowu wymiotujesz?” — szepcze mi prosto do czaszki tym swoim leniwym, lekko…-
146,4 K • Ongoing
-
-
Lilien Zamykam oczy i otwieram je ponownie. Jestem pewna, że nie śnię, a jednak, rzeczywistość, w której się znalazłam jest jak sen. Poprzedniego dnia zasypiałam w swoim łóżku, a obudziłam się w świecie mojej ulubionej powieści „Róże i Zaklęcia”. Przez chwilę jestem przekonana, że mam halucynacje, ale wtedy zalewa mnie fala wspomnień i przekonanie, że znalazłam się tu nieprzypadkowo. Efekt motyla. Ta jedna myśl, zlepek dwóch słów, ma wystarczyć mi za wyjaśnienie…-
146,4 K • Ongoing
-
-
Lilien Młodzi mężczyźni stoją na placu, a w powietrzu niemal fizycznie czuć ich napięcie. Jestem pewna, że moje pojawienie się dało efekt motyla, ponieważ przed budynkiem Akademii stoi ich aż piętnastu, podczas, gdy w oryginale była ich tylko dwunastka. Uśmiecham się jednak do siebie, widząc, że jednym z dodatkowych chłopaków jest Nathan, któremu, dzięki mojej inwencji, udało się lepiej poznać Sarę. Dziewczyn zgromadziło się natomiast około pięćdziesięciu. Są tu…-
146,4 K • Ongoing
-
-
Lilien Następnego dnia rano wsiadamy do czarnego SUV-a Iana. Ja, Ian, Cassian i Lucas. Ethan zostaje w penthousie z Angelicą pod czujnym okiem Eveline i Zaca. Mały nie chciał puścić mojej ręki, ale w końcu przekonałam go, że „duży smok od Ashera będzie go pilnował”. I tak zostawiamy go w bezpiecznym miejscu z Angelicą, która wciąż jest blada i milcząca po wczorajszym zerwaniu więzi i niemiłym potraktowaniu przez Feniksa. Willa Everhartów wygląda… jak z planu filmowego…-
146,4 K • Ongoing
-
-
W środku nocy obudził ją towarzyszący krzątaninie hałas. Kiedy uchyliła powieki, oślepiło ją jasne światło jarzeniówek. Całą sobą nienawidziła tego miejsca. Było sterylnie czystym więzieniem. Naciągnęła białą kołdrę pod samą szyję. Odwróciła się na bok, żeby popatrzeć. Przywieźli kogoś nowego. Nie zdarzało się to często, zwłaszcza w środku nocy. Pacjentów zazwyczaj przyjmowano w dzień. To musiał być nagły wypadek. Ciekawe tylko, dlaczego skończył akurat…-
19,9 K • Ongoing
-
-
Lilien Oszołomiona przyglądam się rezydencji Everhartów. Kiedy o niej czytałam, moja wyobraźnia najwyraźniej nie potrafiła sobie poradzić z jej ogromem. Jest niczym pałac. Dodatkowo, wydarzenie, które ojciec lakonicznie nazwał rodzinną kolacją, okazuje się bankietem przekraczającym każdą możliwą skalę. Przez bramę co chwila przejeżdżają nowe, luksusowe samochody, z których pod głównym wejściem wysiadają elegancko odziani ludzie. Kiedy jednak mój wzrok kieruje się na…-
146,4 K • Ongoing
-
-
Vanessa Siedzę na trybunach z Angelicą i Lizą, nogi mam zarzucone na oparcie przedniego rzędu, a w ustach trzymam słomkę od lodowatej coli. Chłopaki właśnie zaczęli trening na boisku pod nami — na sobie mają tylko czarne koszulki bez rękawów i sportowe spodnie opinające biodra. Ich tatuaże są widoczne jak na dłoni. Żadna z naszej trójki nie ma jeszcze swojego partnera, więc dobrze będzie rozeznać się w sytuacji. Nathan ma na przedramieniu imię Sary wypisane eleganckimi,…-
146,4 K • Ongoing
-
-
Początek listopada w Akademii pachnie wilgotną mgłą, starymi księgami i lekką histerią. Stoimy w wielkiej, okrągłej sali wykładowej, a nauczycielka w galowym mundurze uśmiecha się tak promiennie, jakby właśnie ogłaszała nam wygraną na loterii, a nie piekło organizacyjne. — W tym semestrze czeka was wspólna podróż do jednego z sąsiednich królestw — oznajmia słodko. — Celem jest poznanie tamtejszych zwyczajów i wymiana obserwacji. Dobierzecie się w sześć zespołów po trzy…-
37,8 K • Ongoing
-
-
Lilien Kiedy po powrocie do penthouse’u rozpakowuję swoją szkolną torbę, moje palce natrafiają na coś, czego tam absolutnie nie powinno być. Wolumin wygląda jak jakaś tajemnicza, antyczna książka. Jest gruby, ciężki, oprawiony w ciemną, popękaną skórę, z wytłoczonymi na okładce symbolami, które zdawały się poruszać, gdy patrzyłam na nie zbyt długo. Z pewnością nie pożyczałam jej z biblioteki, a jednak leżała na samym dnie torby, jakby czekała, aż ją znajdę. Zaczynam…-
146,4 K • Ongoing
-
-
Zajęcia w Akademii trwają w najlepsze, a ja mam wrażenie, że ktoś postanowił mi dokręcić śrubę akurat wtedy, gdy myślałam, że już gorzej być nie może. Plan na kolejne dni to „konny rajd integracyjny” — las, plaża, elegancki piknik przy zachodzie słońca. Na papierze brzmi jak wydarzenie wyjęte z romantycznej komedii. W rzeczywistości to sprawdzian, czy nasze konie są na tyle dobrze dobrane, że nie oszaleją ze strachu, kiedy obok będą biegać wilki. Stoję na padoku przed…-
37,8 K • Ongoing
-
- 1 2 … 9 Next