Rozdziały
-
Wieczorem, kiedy Eliza położyła rozbrykane dzieciaki spać, usiedli razem w przytulnym salonie, wiktoriańskiego domu w Kilkenny. Dziewczyna nie mogła przestać uśmiechać się na widok Cahira. Tak bardzo za nim tęskniła! Zresztą zawsze traktowała go jakby był jej rodzonym synem, najstarszym z jej własnych dzieci. - Ty pierwszy – powiedziała do niego stanowczo, a on nie potrafił się nie roześmiać. - Właściwie to nie ma o czym opowiadać – mruknął rozpierając się wygodnie na…-
34,1 K • Completed
-
-
Był ponury sobotni poranek. Emil wyjechał na weekend do domu, tak jak większość ludzi mieszkających w Domu Studenckim. Eliza obudziła się wypoczęta i w dobrym humorze. Umyła się szybko, ubrała i zeszła na dół. Przy stole w kuchni siedział Gabriel. Jadł śniadanie. Kompletnie zignorował jej przyjście. Ostatnią rzeczą na jaką miała ochotę było jego towarzystwo. Wsypała do kubka kawy i włączyła czajnik elektryczny. Poprzedniego dnia skończyło się jej mleko, a w tym…-
13,2 K • Completed
-
-
Budzę się. Przez chwilę leżę nieruchomo, wpatrując się w sufit, i próbuję odtworzyć wczorajszy wieczór krok po kroku. W głowie wciąż mam obraz Matteo stojącego zbyt blisko, moje wahanie, potem decyzję, której nawet nie potrafię ubrać w sensowne zdanie, bo brzmiałoby jak kiepska wymówka. Zerkam na ekran telefonu i ogarnia mnie czysta euforia. Wiadomość od Matteo, z którym poprzedniego dnia wymieniliśmy się numerami. „Masz ochotę się dzisiaj spotkać?” brzmi pytanie, które…-
10,1 K • Completed
-
-
Zmierzchało. Amy oparła się plecami o chłodną, ceglaną ścianę kościoła. Przymknęła oczy i wzięła głęboki oddech. Raz kozie śmierć, jak mówi ludowe przysłowie. Odsunęła się spod muru i przez ciężkie, okute metalem drzwi weszła do środka. O tej porze kościół był zupełnie pusty. Dziewczyna wiedziała, że niedługo przyjdzie organista, by zamknąć ciężkie wrota. Nie miała wiele czasu. Szybkim krokiem przeszła wzdłuż głównej nawy, omijając drewniany konfesjonał.…-
25,2 K • Ongoing
-
-
Effie, dzień trzydziesty drugi Byłam przekonana, że bardzo cieszyłabym się jazdą wierzchem na pięknej, karej klaczy o wdzięcznym imieniu Kalla, którą już zdążyłam bardzo polubić, gdyby nie gęsta atmosfera, jaka od rana otaczała moich towarzyszy podróży. Christopher sprawiał wrażenie czymś mocno urażonego. Raven jechał milczący i ponury, trzymając się parę metrów za pozostałymi, mimo że jego czarny ogier wyraźnie nie był z tego stanu rzeczy zadowolony. Andre i Aedan cicho o…-
53,9 K • Ongoing
-
-
Siedząca na wzgórzu, na zielonej trawie Weronika przyglądała się biegającym dzieciom. Ich zabawy były okrutne i złośliwe, tak jak wszystko w świecie Faerie. Nie chciała tu zostać, ale nie potrafiłaby także opuścić Nikiego. Finvarra zadbał o to, żeby od tamtej deszczowej nocy, nie miała okazji zobaczyć Mateusza. Natomiast nieskrywaną przyjemność sprawiało mu dręczenie jej wizjami błądzących po lesie Patrycji i Dominika. Zamknęła oczy. Jak miała im pomóc? Nagle…-
19,9 K • Ongoing
-
-
Zajęcia w Akademii trwają w najlepsze, a ja mam wrażenie, że ktoś postanowił mi dokręcić śrubę akurat wtedy, gdy myślałam, że już gorzej być nie może. Plan na kolejne dni to „konny rajd integracyjny” — las, plaża, elegancki piknik przy zachodzie słońca. Na papierze brzmi jak wydarzenie wyjęte z romantycznej komedii. W rzeczywistości to sprawdzian, czy nasze konie są na tyle dobrze dobrane, że nie oszaleją ze strachu, kiedy obok będą biegać wilki. Stoję na padoku przed…-
37,8 K • Ongoing
-
-
Ishanvi Łącząca nasze komnaty oranżeria jest piękna, a jego towarzystwo sprawia mi niekłamaną przyjemność. Alexei jest jedyną osobą w moim życiu, która twierdzi, że jestem ważna, że mogę być kimś znacznie więcej niż tylko marionetką w rękach mojej matki. Traktuje mnie szarmancko i jest gotowy poprzeć każde, wypowiedziane przeze mnie słowo. Nie wiem, co nim kieruje, ale jestem pewna, że to nie Zła Królowa nakazała mu takie zachowanie. Ona najchętniej, tak jak mój ojciec,…-
11,0 K • Completed
-
-
Suri Tego dnia dostali zadanie jeszcze bardziej niesamowite niż zazwyczaj. Mieli znaleźć porozkładane po lesie jajka, z których… miały się później wykluć ich własne chowańce. Ich przyszli towarzysze mogli przybierać różne kształty. Suri nie mogła się już doczekać. Miała nadzieję, że dostane małego kotka… albo liska… albo cokolwiek puchatego i uroczego. Przed wejściem do lasu ich drużyna otrzymała mapę, na której zaznaczone były możliwe miejsca. Lucas od razu…-
70,8 K • Ongoing
-
-
~ ♥ ~ ♥ ~ ♥ ~ Rozdział X ~ ♥ ~ ♥ ~ ♥ ~ Rano, czternastego sierpnia, Daniel podwiózł Elizę i Matta na lotnisko. Aż skręcało go w środku na myśl, że będą przez tydzień sami w najbardziej romantycznym mieście Europy, ale na zewnątrz starał się uśmiechać i tylko życzył im udanej podróży. Poprzedniego wieczora odciągnął Matta na bok wciskając mu swoją Visę, żeby mógł kupić Elizie, na co tylko dziewczyna będzie miała ochotę. Matt przyjął kartę tylko ze…-
60,0 K • Completed
-
- Previous 1 … 36 37 38 … 46 Next