Header Background Image
    Rzeczywistość to ta część wyobraźni, co do której wszyscy się zgadzamy.

    Rozdziały

    • Rozdział 3 – Bohaterowie noszą maski II Cover
      by Vicky Ivory Idę korytarzem w stronę sali z runami, kiedy nagle ktoś zastępuje mi drogę. To jedna z dziewczyn z grupy Angelicy — wysoka, z ostrym spojrzeniem i sztucznym uśmiechem. Za nią stoją jeszcze dwie. Serce mi podskakuje niemalże do gardła. — O, patrzcie, dziwka Rosewood znowu sama — mówi głośno, tak żeby wszyscy słyszeli. — Gdzie twój książę Lucas? Znowu cię olał? Rozlega się śmiech. Ktoś szturcha mnie ramieniem, ktoś inny celowo podstawia nogę. Próbuję się…
    • Rozdział 4 – Bohaterowie noszą maski II Cover
      by Vicky Cassian Idziemy korytarzem po ostatniej lekcji w Akademii Róż i Zaklęć. Lilien idzie kilka kroków przed nami z Sarą, śmieją się z czegoś. Ja trzymam się trochę z tyłu, jak zwykle. Ivy idzie obok mnie, przyciskając książki do piersi. Jest cicha, ale widzę, że jest spięta i co chwilę zerka za siebie. Nagle z bocznego korytarza wychodzą trzy dziewczyny z grupy Angelicy, które zebrała ostatnio wokół siebie niczym królowa roju pszczół. Najwyższa z nich blokuje Ivy drogę. Mimo że…
    • Rozdział 5 – Bohaterowie noszą maski II Cover
      by Vicky Cassian Wieczorem idę pustym korytarzem Akademii w stronę oranżerii. Wiem, że tam ich znajdę — Lili, Ivory i Feniksa. Po ataku demonów nikt nie chce zostawiać jej samej nawet na chwilę.  Myślę o nim i od razu widzę wszystko jego oczami. Siedzi na szerokiej marmurowej ławce wśród gęstych tropikalnych roślin. Lili jest wtulona w jego bok, z głową na jego ramieniu. Ivory siedzi po drugiej stronie, oparta o jego drugie ramię. Feniks ma obie ręce zarzucone na ich plecy i mruczy cicho,…
    • Rozdział 6 – Bohaterowie noszą maski II Cover
      by Vicky Lilien Przymykam oczy i głęboko oddycham. Do tej pory nie wiem, jak to się mogło stać. W Chicago coraz częściej otwierają się pełne demonów portale. Magiczne służby porządkowe mają pełne ręce roboty. Wuj Ashera wysłał do pomocy w usuwaniu zagrożeń jeden z najlepszych, magicznych oddziałów, w całych Stanach Zjednoczonych giną niewinni ludzie, a uczniowie Akademii Róż i Zaklęć… bawią się w przedszkole. Dosłownie.  Magiczna część szkoły podzieliła się na dwa obozy…
    • Rozdział 7 – Bohaterowie noszą maski II Cover
      by Vicky Lilien W bibliotece po magicznej stronie panuje cisza, jaka zwykle zapada dopiero późnym wieczorem. Większość uczniów już dawno poszła do internatu albo na wieczorne zajęcia praktyczne. Ja też powinnam wracać do domu, ale Maelowi jakimś cudem udało się tak wszystko zaaranżować, że zostaliśmy tu tylko we dwoje. Czuję się zagrożona. Bardzo. Żałuję, że nie ma przy mnie Feniksa. Jego obecność zawsze działa na mnie jak tarcza — ciepła, złocista i absolutnie nieustępliwa. Bez…
    • Rozdział 8 – Bohaterowie noszą maski II Cover
      by Vicky Ivory Od jakiegoś czasu praktycznie mieszkam z Lili i chłopakami, zresztą tak jak Lucas. Dostałam nawet swój pokój w penthouse w Chicago. Razem jeździmy na uczelnię i chociaż nie mamy wspólnych zajęć, to spędzam z Lili prawie każdą przerwę. Mimo narastającego chaosu, demonów w Chicago i harmidru w szkole, czuję się naprawdę szczęśliwa. Dlatego właśnie wreszcie zebrałam się na odwagę. Wieczór jest idealny. Naprawdę się postarałam. Przygotowałam wszystko — miękkie pledy…
    • Rozdział 9 – Bohaterowie noszą maski II Cover
      by Vicky Lilien Siedzę w głębokim, miękkim fotelu przy łóżku Ivy w prywatnym apartamencie szpitalnym. Pokój jest urządzony jak luksusowy hotel — jasne drewno, delikatne oświetlenie, duże okno z widokiem na ogród i absolutna cisza, przerywana tylko cichym pikaniem aparatury. Cassian zapłacił za najdroższy dostępny standard. Mimo tego luksusu czuję się fatalnie. Ivy leży blada, z zabandażowaną ręką i świeżymi szwami na czole. Jej piegowata twarz wydaje się jeszcze mniejsza i…
    • Rozdział 10 – Bohaterowie noszą maski II Cover
      by Vicky Ivory Leżę w najładniejszym pokoju, jaki mogłabym sobie wyobrazić, a i tak czuję się jak mały, rozbity ptak. Pomieszczenie jest ogromne — jasne drewno, miękkie światło, wielkie okno z widokiem na ogród szpitalny, w którym kwitną pnące się po pergolach, jesienne kwiaty. Wszystko opłacili Cassian i Lilien. Wiem, bo słyszałam, jak pielęgniarka szeptała do drugiej, że „to apartament VIP”. Normalnie pewnie bym się zarumieniła z zażenowania, ale teraz jestem zbyt słaba, żeby…
    • Rozdział 11 – Bohaterowie noszą maski II Cover
      by Vicky Asher Zwyczajny dzień w szkole. Idziemy całą paczką na lunch do cafeterii na kampusie. Lili idzie między mną a Feniksem, który jak zawsze jest w pełni obecny — ma rękę luźno zarzuconą na jej ramionach i co chwilę pochyla się, żeby coś mruknąć jej do ucha. Ona śmieje się cicho i opiera głowę o jego bark. Wyglądają jak zwykle — blisko, ciepło, naturalnie. Zaszła jednak jedna, wyraźna zmiana, a jest nią zachowanie Ivory. Zaczyna się jej gra. To żałosny, przewidywalny…
    • Rozdział 12 – Bohaterowie noszą maski II Cover
      by Vicky Lilien Uniwersytet Sorboński od zawsze był moim wymarzonym miejscem studiów, a biochemia to kierunek, który po prostu uwielbiam. Kończę ostatnie zajęcia tego dnia i wychodzę z budynku razem z dziewczynami z grupy. Śmiejemy się głośno, wymieniając uwagi o dzisiejszym wykładzie i planach na ferie. Powietrze jest rześkie, jesienne słońce delikatnie grzeje po twarzy. Czuję się lekka i szczęśliwa. Kiedy go widzę, mój uśmiech staje się jeszcze szerszy. Mael stoi oparty o czarny,…
    Note