Header Background Image
    Rzeczywistość to ta część wyobraźni, co do której wszyscy się zgadzamy.

    59 Results in the "Opowiadania" category


    • Rozdział 9 – Bohaterowie noszą maski II Cover
      by Vicky Lilien Siedzę w głębokim, miękkim fotelu przy łóżku Ivy w prywatnym apartamencie szpitalnym. Pokój jest urządzony jak luksusowy hotel — jasne drewno, delikatne oświetlenie, duże okno z widokiem na ogród i absolutna cisza, przerywana tylko cichym pikaniem aparatury. Cassian zapłacił za najdroższy dostępny standard. Mimo tego luksusu czuję się fatalnie. Ivy leży blada, z zabandażowaną ręką i świeżymi szwami na czole. Jej piegowata twarz wydaje się jeszcze mniejsza i…
    • Rozdział 10 – Bohaterowie noszą maski II Cover
      by Vicky Ivory Leżę w najładniejszym pokoju, jaki mogłabym sobie wyobrazić, a i tak czuję się jak mały, rozbity ptak. Pomieszczenie jest ogromne — jasne drewno, miękkie światło, wielkie okno z widokiem na ogród szpitalny, w którym kwitną pnące się po pergolach, jesienne kwiaty. Wszystko opłacili Cassian i Lilien. Wiem, bo słyszałam, jak pielęgniarka szeptała do drugiej, że „to apartament VIP”. Normalnie pewnie bym się zarumieniła z zażenowania, ale teraz jestem zbyt słaba, żeby…
    • Rozdział 11 – Bohaterowie noszą maski II Cover
      by Vicky Asher Zwyczajny dzień w szkole. Idziemy całą paczką na lunch do cafeterii na kampusie. Lili idzie między mną a Feniksem, który jak zawsze jest w pełni obecny — ma rękę luźno zarzuconą na jej ramionach i co chwilę pochyla się, żeby coś mruknąć jej do ucha. Ona śmieje się cicho i opiera głowę o jego bark. Wyglądają jak zwykle — blisko, ciepło, naturalnie. Zaszła jednak jedna, wyraźna zmiana, a jest nią zachowanie Ivory. Zaczyna się jej gra. To żałosny, przewidywalny…
    • Rozdział 12 – Bohaterowie noszą maski II Cover
      by Vicky Lilien Uniwersytet Sorboński od zawsze był moim wymarzonym miejscem studiów, a biochemia to kierunek, który po prostu uwielbiam. Kończę ostatnie zajęcia tego dnia i wychodzę z budynku razem z dziewczynami z grupy. Śmiejemy się głośno, wymieniając uwagi o dzisiejszym wykładzie i planach na ferie. Powietrze jest rześkie, jesienne słońce delikatnie grzeje po twarzy. Czuję się lekka i szczęśliwa. Kiedy go widzę, mój uśmiech staje się jeszcze szerszy. Mael stoi oparty o czarny,…
    • Rozdział 4 – Dziedziczka Cover
      by Vicky Targ niewolników to miejsce, w którym nawet powietrze pachnie desperacją i tanimi kadzidłami, które mają zamaskować smród nieszczęścia. Wielkie namioty, rzędy klatek, handlarze zachwalający „towar” tak radośnie, jakby sprzedawali dynie na jarmarku. Gdyby nie fakt, że Dwór Orchidei powoli zamienia się w mauzoleum, a ja potrzebuję kogoś, kto umie trzymać miotłę, nigdy by mnie tu nie zobaczyli. Pocieszam się myślą, że ktokolwiek do mnie trafi, będzie miał przynajmniej dach nad…
    • Rozdział 13 – Bohaterowie noszą maski II Cover
      by Vicky Asher Kładę się na łóżku, obok Cassiana. W tym momencie cholernie mu zazdroszczę, bo jako jedyny może być przy niej… choć oczywiście nie tak jakby chciał.  — Opowiedz mi co robi — proszę. Cassian podpiera głowę na łokciu i patrzy na mnie. Ma nieszczęśliwy wyraz twarzy. — Nie chcesz tego wiedzieć — wzdycha. Wiem, co ma na myśli, bo mimo słabnącej więzi i tak czuję ból. Doskonale zdaję sobie sprawę, że jest teraz blisko Maela. Być może ten skurwiel trzyma ją…
    • Rozdział 14 – Bohaterowie noszą maski II Cover
      by Vicky Stoję w cieniu starego portyku na kampusie Uniwersytetu Sorbońskiego, tam gdzie jesienne liście zbierają się w złote kałuże. Wiatr jest zimny, ale ja go nie zauważam. Czuję tylko jedno — bicie jej serca, które od kilku minut znowu bije w rytmie mojego. Więź wróciła do swojego pierwotnego stanu. Tatuaż na moim przedramieniu pali żywym srebrem. Linie stają się ostre, głębokie, pulsujące. Czuję ją całą — jej gniew, ulgę, wściekłość tak gorącą, że aż parzy. Feniksowi…
    • Rozdział 5 – Dziedziczka Cover
      by Vicky Jestem lekko podirytowana, bo Dwór Orchidei najwyraźniej uznał, że będzie sobie ze mnie stroił żarty. Ile razy nie otwierałabym szafy, zawsze pojawiało się tylko jedno — czerwona peleryna, gotycka tunika i skórzane spodnie. Wyglądam jak Czerwony Kapturek, który właśnie wybrał się na spacer po lesie pełnym wilków. I oczywiście przeklęty dom nie zamierzał dać mi niczego innego. Stoimy u podnóża zbudowanej z czarnego kamienia wieży. Każda z nas trzyma w dłoniach kryształowy…
    • Rozdział 15 – Bohaterowie noszą maski II Cover
      by Vicky Mael Budzę się z krzykiem, którego nie zdążam stłumić. Całe ciało pali żywym ogniem. Mdłości uderzają tak mocno, że ledwo zdążam przetoczyć się na bok i zwymiotować na marmurową podłogę apartamentu. Żołądek skręca mi się w supeł, jakby ktoś wbił we mnie rozgrzany hak i ciągnął. Z ust leci mi żółć zmieszana z krwią. Drżę. Cały drżę. Na brzuchu mam świeże, podłużne blizny. Doskonale wiem, co oznaczają. Magia więzi. Siniaki pokrywają klatkę piersiową,…
    • Rozdział 16 – Bohaterowie noszą maski II Cover
      by Vicky Mael Czekamy na korytarzu Akademii, aż Lilien skończy pisać ostatni egzamin przed zimową przerwą. Stoję trochę z boku, oparty o zimną ścianę, i obserwuję w milczeniu. Feniks kręci się nerwowo, co chwilę zerkając w stronę drzwi sali. Ivory jest blisko, zbyt blisko, przyklejona do boku Feniksa, jej palce co chwilę muskają jego ramię, jakby nie mogła się powstrzymać. On się nie odsuwa. Mruczy coś do niej cicho, a ona rumieni się i uśmiecha. Od jakiegoś już czasu rozumiem, że to…
    Note