Header Background Image
    Rzeczywistość to ta część wyobraźni, co do której wszyscy się zgadzamy.

    Rozdziały

    • Rozdział 3 – Wybrańcy Bogów IV Cover
      by Vicky Ten, w którym rodzą się intrygi  Dwa tygodnie później Elianna Dwa tygodnie wystarczyły, żeby Akademia przestała mnie dusić za każdym razem, kiedy przechodziłam przez główny korytarz. Nadal czułam spojrzenia, słyszałam szepty, kiedy ktoś myślał, że jestem za daleko, żeby je zrozumieć. Jednak nauczyłam się już, jak oddychać w tym miejscu. Jak nie reagować. Jak udawać, że mnie to nie dotyczy. Przede wszystkim jednak nauczyłam się jednej rzeczy — najlepszym sposobem na…
    • Rozdział 3 – Wybrańcy Bogów III Cover
      by Vicky Pierwszy dzień szkoły. Liya Pierwszy dzień szkoły. Jako Aaliya Arashi Wairudo, siedemnastoletnia księżniczka Wysp Lua i druga żona obecnie panującego Imperatora, Raidena Yasei Wairudo, zaczynałam naukę w Imperialnej Akademii Magicznej. Byłam tym faktem naprawdę podekscytowana. Mimo że wciąż nie lubiłam swojej magii światła, to i tak chciałam ją rozwijać i oczywiście dowiedzieć się jak najwięcej na temat funkcjonowania świata, w którym się ponownie urodziłam i możliwości,…
    • Rozdział 3 – Wybrańcy Bogów II Cover
      by Vicky Ten, w którym księżniczka odwiedza Imperialną Akademię Wojskową. Liya Nie było sensu, żebym uczyła się walki mieczem, nie ważne jak honorowe by się to nie wydawało mieszkańcom Wysp Lua. W świecie technologii i broni palnej broń biała była bezużyteczna. To między innymi z mojego powodu Raiden tak łatwo podbił kontynent. Technologia, którą dysponowało Imperium była niesamowita, a jednak nie wpadli na to, by wykorzystywać ją w przemyśle zbrojeniowym. W moim poprzednim świecie…
    • Rozdział 3 – Wybrańcy Bogów Cover
      by Vicky W podróży.  Emiyo Zaskoczona spojrzałam na Aarona, który zatrzymał się przed otwieranymi przez Kei’a drzwiami i stanął z boku, jakby nie miał zamiaru wchodzić do środka.  - Zostajesz tutaj? - spytałam z lekkim niedowierzaniem. - Ufam osądowi Raidena - odezwał się obojętnym tonem. - Poczuję, gdybyś znalazła się w niebezpieczeństwie.  Przyjrzałam mu się nieco uważniej. Byłam ciekawa ile ma lat. W porównaniu do niego, ze swoimi humorami i widzi mi się czułam się jak…
    • Rozdział 3 – Włoskie lato bez planu Cover
      by Vicky Zatrzymujemy się na podziemnym parkingu centrum handlowego, do którego jechaliśmy przez prawie godzinę. Wysiadam z kabrioletu Luc’y, stwierdzając, że muszę przyznać Davide rację. Nie ma możliwości, żebym miała się tutaj poruszać piechotą, czy nawet na rowerze. Bez przerwy jechaliśmy pod górę lub w dół, a już nawet chodzenie po naszym małym miasteczku było istną wspinaczką.  - Naprawdę nie musisz mnie niańczyć - odzywam się mimo wszystko.  Chłopak uśmiecha się do mnie…
    • Rozdział 3 – Świt Zmierzchu Cover
      by Vicky „Ludzie bowiem to anioły bez skrzydeł, i to jest właśnie takie piękne, urodzić się bez skrzydeł i wyhodować je sobie .” José Saramago Zmierzchało. Stary, zabytkowy cmentarz, z grobami przypominającymi mauzolea, był pogrążony w półmroku. Amy szła przed siebie wąską, po obu stronach obsadzoną smukłymi drzewami, alejką. Nie zastanawiała się co to za drzewa, nie rozglądała się także dookoła, patrzyła jedynie przed siebie, zmierzając do konkretnego, na samym początku…
    • Rozdział 3 – Serce Czarnej Wieży Cover
      by Vicky Effie, dzień trzeci Miejsce, w którym się znalazłam, ani trochę mi się nie podobało. Mieszkańcy ogromnej twierdzy Manhaim dzielili się na dwie kategorie. Jedni panicznie się mnie bali, a drudzy próbowali się podlizywać. Aedan, nie przebierając w słowach uświadomił mi, że nie mogę spędzić reszty życia w pokoju, a teraz chodził za mną niczym cień, milczący i ponury jak chmura gradowa.  Twierdza, mimo że przypominała mi trochę średniowieczny zamek, to jednak dysponowała…
    • Rozdział 3 – Róże w kolorze krwi Cover
      by Vicky   Następnego dnia o świcie wypłynęliśmy z zatoki. Teraz byłam już pewna, że Daniel gra, a jego zabawa była okrutna i bezlitosna. Po pierwsze, przy każdej lepszej okazji, pod byle pretekstem robił mi zdjęcia – nie ważne komórką czy aparatem. Po drugie, nie było miejsca, w którym przypadkiem nie musnąłby mnie dłonią, nie otarł się o mnie ramieniem, nie pomógł w czymś, nie przytrzymał delikatnie, kiedy zakołysało jachtem – a przy tym, tak naprawdę nie mogłabym…
    • Rozdział 3 – Mroczna natura Cover
      by Vicky X Przez całą, powrotną drogę do domu, Ian się więcej nie odezwał. Effie została sam na sam, z własnymi, ponurymi myślami. Dodatkowo nie mogła ścierpieć tego, że mężczyzna przez cały czas obejmował ją swoim ramieniem, jakby pokazując światu, że dziewczyna należy tylko do niego. Najgorsze było jednak to, jak cudownie się z tym faktem czuła. Kiedy weszli do domu, Effie stanęła z szeroko otwartymi oczami, w drzwiach salonu. Drobne dłonie same zacisnęły jej się w pięści. W…
    • Rozdział 3 – Cztery Światy II Cover
      by Vicky Dziewczyna leżała na łóżku. Podparta na łokciu czytała nudnawe kolorowe czasopismo. Podniosła wzrok, kiedy usłyszała, że otwierają się drzwi do łazienki. Zaparło jej dech na widok Chiredana. Wszedł do pokoju jedynie w samych spodniach. Po jego szczupłej budowie ciała, nigdy nie spodziewałaby się, że jest tak dobrze zbudowany. Jasne włosy opadały mu na ramiona, mokrymi kosmykami. Całości dopełniały niesamowite, zielone oczy. Po prostu nie potrafiła powstrzymać uśmiechu, który…
    Note