Rozdziały
-
Kruk Poczuł jak mocno napinają się wszystkie jego mięśnie. Nie rozumiał sytuacji, w której się znalazł. Nie miał pojęcia jakie są zasady gry, a strach mieszał się w nim z lodowatą furią, przysłaniając zdolność logicznego myślenia. - Co ona tutaj robi?! - spytał chłodnym głosem, za wszelką cenę starając się ukryć targające nim emocje. Suri, wyraźnie czymś odurzona, klęczała na stercie złotych poduszek, tuż przy fotelu Królowej. Miała na sobie wulgarną,…-
62,9 K • Ongoing
-
-
Suri Tego dnia dostali zadanie jeszcze bardziej niesamowite niż zazwyczaj. Mieli znaleźć porozkładane po lesie jajka, z których… miały się później wykluć ich własne chowańce. Ich przyszli towarzysze mogli przybierać różne kształty. Suri nie mogła się już doczekać. Miała nadzieję, że dostane małego kotka… albo liska… albo cokolwiek puchatego i uroczego. Przed wejściem do lasu ich drużyna otrzymała mapę, na której zaznaczone były możliwe miejsca. Lucas od razu…-
62,9 K • Ongoing
-
-
Suri Następnego dnia rano Laila wpadła do jej pokoju, jak zawsze w doskonałym humorze. Wyglądało na to, że wszystko wróciło do normy. Gdy dziewczyny weszły do wspólnego pomieszczenia, Lucas zanosił się właśnie gromkim śmiechem. Suri przyjęła z ulgą, że nawet jemu wrócił dobry humor. Jak zawsze zjedli wspólne śniadanie, a potem mieli iść na zajęcia. - Zapomniałam o moim projekcie z botaniki - jęknęła Emiyo. - Za chwilkę was dogonię. - Pójdę z tobą, jeśli chcesz -…-
62,9 K • Ongoing
-
-
Kruk Do diaska! Zadanie było proste, wręcz banalne, ale wszystko, co tylko mogło, poszło nie tak. Pieprzony sztylet leżał w gablocie, w sali artefaktów, przez całą wieczność i akurat teraz, kiedy ONA go potrzebowała i chciała, żeby jej go przyniósł, musiał zniknąć. Kruk liczył na szybko wykonane zadanie i równie szybką, sowitą zapłatę. Nie był kimś, komu cokolwiek się nie udawało i nie zamierzał pozwolić, by tak stało się tym razem. Jeszcze dzisiaj odnajdzie ten pieprzony…-
62,9 K • Ongoing
-
-
Suri Drugi tydzień w Akademii wyglądał zupełnie inaczej od pierwszego. Suri zaczęła zwracać uwagę na rzeczy, których wcześniej w ogóle nie dostrzegała. Drobne szczegóły, przed którymi w poprzednim tygodniu chroniła ją drużyna Feniksów. Dopiero teraz pojęła znaczenie różnic w ubiorze uczniów. Jedni nosili ciemnozielone mundurki ze złotymi dodatkami, inni głęboki fiolet ze srebrnymi lamówkami. Te grupy niemal nigdy się nie mieszały. Feniksy — jako jedni z nielicznych w bieli…-
62,9 K • Ongoing
-
-
Suri Miejsce, do którego zaprowadziła ją Laila trudno było nazwać pokojem. Był to raczej królewski apartament, jaki Suri do tej pory widziała tylko na filmach. Wielkie łoże z baldachimem, ale takim współczesnym, gdzie zasłonki były jedynie przytulną ozdobą, osobna garderoba, prywatna łazienka. Z pewnością nie tego spodziewała się po akademiku. Laila wskazała na drzwi, których Suri jeszcze nie zdążyła otworzyć. - To przejście prowadzi do wspólnego salonu Feniksów. Zaraz tam…-
62,9 K • Ongoing
-
-
CZĘŚĆ PIERWSZA Suri Vente jest niewielką, nadmorską miejscowością leżącą na półwyspie, na zachodzie Irlandii. Miasteczkiem jakich wiele. Z tą różnicą, że to właśnie Vente Suri kochała całym swoim sercem. W przeciwieństwie do swoich rówieśniczek, nigdy nie marzyła o wyrwaniu się z tej zabitej dechami, zawsze chłodnej i wietrznej dziury, jak to mawiały jej koleżanki. Suri wystarczyły morskie fale, kamieniste plaże i przepiękny, wydmowy las. Dziewczyna o długich,…-
62,9 K • Ongoing
-
-
Emiyo Wróciłam do tej samej ciszy, która zawsze przychodziła po śmierci. Nie miała zapachu ani temperatury, a jednak czułam ją na skórze, jakby była mgłą. W oddali majaczyła znajoma linia światła, miękka i nierealna, dokładnie taka jak wtedy, gdy pierwszy raz usłyszałam GŁOS. Tamta sceneria była jak sen, który uparcie powtarza ten sam kadr, żebym wreszcie zrozumiała, co przeoczyłam. „Emiyo” — GŁOS nie brzmiał tym razem jakby był zaciekawiony, brzmiał jakby się…-
23,3 K • Completed
-
-
Ten, w którym pojawia się nadzieja. Emiyo Ocknęłam się z nagłym, bolesnym wdechem, jakby ktoś wcisnął mi powietrze do płuc na siłę, a potem kazał natychmiast udawać, że to zupełnie normalne. Przez ułamek sekundy nie rozumiałam, czemu jest tak ciemno, czemu pachnie stęchlizną i mydłem o ostrym, tanim zapachu, czemu pod plecami mam twardą słomę, która drapie przez cienką tkaninę. Potem przyszło ciało. Nie moje. Lżejsze. Zbyt lekkie. Kości niemal wystające spod skóry,…-
23,3 K • Completed
-
-
Ten, w którym umarłam ponownie Emiyo Poranki w Księżycowym Mieście miały w sobie coś nienaturalnie uporządkowanego. Jakby ktoś każdego dnia, zanim jeszcze wstanę z łóżka, przechodził po pałacu i poprawiał wszystko do idealnej pozycji. Zasłony układały się równo, światło wpadało pod tym samym kątem, a cisza miała dokładnie tyle miejsca, ile powinna. Obudziłam się w jego apartamentach, pod ciężką, jasną kołdrą, z policzkiem wciśniętym w jego ramię. Raiden spał, ale…-
23,3 K • Completed
-
- Previous 1 2 3 … 39 Next