Header Background Image
    Rzeczywistość to ta część wyobraźni, co do której wszyscy się zgadzamy.

    Rozdziały

    • Ósme spotkanie – Słodycz Piekła Cover
      by Vicky — Ósme spotkanie Obudziła się. Śniły się jej koszmary. Usiadła na łóżku. Znajdowała się w urządzonej w szarej tonacji sypialni. Dopiero po chwili dotarło do niej gdzie jest i co się wydarzyło. Maven! Musiała go odnaleźć. Nie miała pojęcia, dlaczego nią samą nikt się nie zainteresował. Niejasno zdawała sobie sprawę, że musiała to być zasługa chłopaka, który ją poprzedniego dnia schwytał i przyprowadził tutaj. Gdziekolwiek to „tutaj” by nie było… – Nie śpisz…
    • Opowiadanie – Obraz dziecka Cover
      by Vicky — Mężczyzna wolnym krokiem idzie przez park. Mimo, że rosną tu przepiękne, stare modrzewie, nie rozgląda się dookoła. Zbliża się wieczór, słońce zaszło już jakiś czas temu i teraz drogę oświetlają jasne latarnie. W pewnym momencie wszystkie gasną. On tego nie zauważa. Jest pogrążony we własnym świecie. Idzie dalej. Potyka się, mimo, że nie należy do niezdarnych osób. Traci równowagę. Upada na lekko błotnistą, nie do końca ubitą ziemię. Przeklina cicho, zauważywszy, że…
    • Opowiadanie – Brzydkie Kaczątko Cover
      by Vicky — Siedziała zamknięta w łazience. Płakała. Uważała, że wszystko w niej jest do kitu. Nawet imię miała obciachowe. Łucja… kto w dzisiejszych czasach nazywa córkę Łucja? Dlaczego mama nie mogła jej dać jakiegoś normalnego, zwyczajnego imienia, jak na przykład Kasia albo Ola? Szczytem jej marzeń było nazywać się Julia. To takie piękne, jednocześnie niepospolite i akceptowane przez wszystkich imię. Gdyby nazywała się Julia z pewnością mniej przeszkadzałyby jej włosy w nijakim…
    • Jedenaste spotkanie – Słodycz Piekła Cover
      by Vicky — Jedenaste spotkanie Lisanna wciąż miała wrażenie, że świat kompletnie zwariował. Wszystko, co dotychczas uważała za pewne, rozsypało się w pył. Teraz jednak posiadała przynajmniej jakiś cel. Chciała dowiedzieć się czegokolwiek o swoich biologicznych rodzicach. Sebastian obiecał, że następnego dnia zabierze ją do miejsca, w którym istniała szansa na odnalezienie informacji. Lisanna czuła ekscytację. Jednocześnie nie potrafiła pozbyć się obaw. Tliły się w niej cicho,…
    • Epilog – Wybrańcy Bogów IV Cover
      by Vicky — Cztery lata później Daishii Czasem myślę, że po tylu wojnach, zdradach, pożogach i tych wszystkich „to już koniec”, które nigdy nie były końcem, człowiek powinien przestać się dziwić. Powinien przestać wierzyć w spokój, bo spokój w Imperium zawsze był tylko pauzą. Tylko że od czterech lat pauza trwała. Prawdziwa, ciepła, niemal bezczelnie sielankowa. Siedziałam w ogrodzie imperialnego skrzydła, tam gdzie pnące róże oplatały jasne pergole, a kamienne ścieżki były…
    • Epilog – Niechcący zostałam wampirzą księżniczką Cover
      by Vicky — Epilog Siedzieliśmy w słonecznej kawiarni przy oknie. Światło padało miękko na blat, a w powietrzu unosił się zapach kawy i świeżego pieczywa. Valerius milczał, jak zwykle spokojny, i tylko od czasu do czasu zerkał w stronę kelnerki, która krzątała się między stolikami. Obserwowałam ją razem z nim. Była młoda, z kasztanowymi włosami związanymi w dobierany warkocz, i uśmiechała się do gości tak ciepło, jakby naprawdę cieszyła ją ta praca. Nie wiedziała, że jest…
    • Epilog – Wybrańcy Bogów Cover
      by Vicky — Emiyo Wróciłam do tej samej ciszy, która zawsze przychodziła po śmierci. Nie miała zapachu ani temperatury, a jednak czułam ją na skórze, jakby była mgłą. W oddali majaczyła znajoma linia światła, miękka i nierealna, dokładnie taka jak wtedy, gdy pierwszy raz usłyszałam GŁOS. Tamta sceneria była jak sen, który uparcie powtarza ten sam kadr, żebym wreszcie zrozumiała, co przeoczyłam. „Emiyo” —  GŁOS nie brzmiał tym razem jakby był zaciekawiony, brzmiał jakby się…
    • Dziewiąte spotkanie – Słodycz Piekła Cover
      by Vicky — Dziewiąte Spotkanie Przeklęci Posłańcy! Sebastian zacisnął szczękę tak mocno, że zabolały go mięśnie. To musiał być Rafael. Tylko on mógł zadać sobie trud, by wydrzeć Lissi wspomnienia. Zrobił to z zimną, wyrachowaną precyzją — żeby nigdy nie wróciła, nie szukała drogi do niego. Magia Posłańców nie była silniejsza. Po prostu działała inaczej, jakby spisano do niej zupełnie inne prawa. Miał nadzieję, że Jean zdoła odwrócić ten czar. Łudził się, że jej zdolności…
    • Dziesiąte spotkanie – Słodycz Piekła Cover
      by Vicky — Dziesiąte spotkanie Maven nie rozumiał. Lisanna trzymała od niego wyraźny dystans, a on nie potrafił odnaleźć przyczyny. Co gorsza, nie udawało mu się odczytać ani jej myśli, ani emocji. Było tak, jakby skrywała się pod gęstym płaszczem z cieni. Jego zdolności empaty rozbijały się o coś nieprzeniknionego. Równie mocno niepokoiło go to, w jaki sposób Cienie ją traktowały. Spoglądali na nią bez wrogości, niemal z akceptacją, jakby była jedną z nich, a nie istotą o mieszanej…
    • Dwunaste spotkanie – Słodycz Piekła Cover
      by Vicky — Dwunaste spotkanie Przed chwilą Lisanna była jeszcze w podziemnym, utkanym ze snów mieście Cieni. Kilka nieznajomych osób gorąco dyskutowało o więzi, która łączyła ją z Mavenem. Teraz świat zniknął. Ponownie znalazła się za zasłoną. Starała się ukryć własne światło. Było jednak zbyt jasne. Upiorne postacie dostrzegły je zbyt szybko. Lisanna usiłowała utkać iluzję, by je zmylić. Tym razem nic to nie dało. Siedziała na fotelu skulona i drżąca. — Lissi, nic ci nie…
    Note