Epilog – Niechcący zostałam wampirzą księżniczką
by Vicky
Epilog
Siedzieliśmy w słonecznej kawiarni przy oknie. Światło padało miękko na blat, a w powietrzu unosił się zapach kawy i świeżego pieczywa. Valerius milczał, jak zwykle spokojny, i tylko od czasu do czasu zerkał w stronę kelnerki, która krzątała się między stolikami.
Obserwowałam ją razem z nim. Była młoda, z kasztanowymi włosami związanymi w dobierany warkocz, i uśmiechała się do gości tak ciepło, jakby naprawdę cieszyła ją ta praca. Nie wiedziała, że jest obserwowana. Nie miała pojęcia, kim jesteśmy.
— Skoro ją znalazłeś, czemu jej nie przemienisz? — zapytałam cicho.
Valerius nie od razu odpowiedział. Jego spojrzenie nadal spoczywało na niej.
— Przysięgałem, że tego nie zrobię — odparł w końcu.
Zacisnęłam dłonie na filiżance. Czułam, jak coś we mnie twardnieje.
— Ja nie składałam żadnych obietnic — powiedziałam stanowczo.
Ojciec odwrócił ku mnie głowę. W jego srebrzystych oczach pojawiło się coś, czego wcześniej u niego nie widziałam. Nieskrywana nadzieja.
— Wiem — odparł cicho.
Spojrzałam z powrotem na kelnerkę. Na jej spokojny uśmiech, na to, jak poprawia fartuch i idzie dalej. Nie pamiętała nas. Nie pamiętała poprzednich żyć, ale ja pamiętałam wystarczająco wiele.
Postanowiłam wtedy, że prędzej czy później będziemy wszyscy razem. Ja, mój ojciec, moi bracia… i matka. Rodzina, z której nie zamierzałam zrezygnować.
Koniec części pierwszej.