Rozdziały
-
Kruk Spodziewał się zajęć integracyjnych, ale nie wiedział, że pojawią się tak szybko. Zdecydowanie wolał zdrową rywalizację niż użeranie się z zadufanymi w sobie, bogatymi dzieciakami, które, gdyby nie fortuny ich rodziców, w życiu nie znalazłyby się w Akademii. Niestety jednak w przyszłości musieli ze sobą współpracować, niezależnie od tego, jak niechętnie by to robili. Siedem drużyn Obrońców i trzy drużyny Asasynów. Nie minął nawet semestr, a już odpadły dwie pełne…-
73,0 K • Ongoing
-
-
Eliza weszła do pokoju chłopaków. Gabriel siedział na łóżku ze szkicownikiem na kolanach. Podniósł głowę, żeby zobaczyć kto wszedł. Kiedy zobaczył, że to ona, nie zaszczycił jej nawet zwykłym „cześć”. Po prostu zupełnie zignorował obecność dziewczyny. - Gdzie Emil? – zapytała nie zwracając na to uwagi, mimo, że bolała ją niechęć chłopaka do jej osoby. Nie miała pojęcia, dlaczego on jej tak cholernie nie lubił. Wzruszył ramionami. - Nie mam pojęcia –…-
13,2 K • Completed
-
-
Effie, dzień trzydziesty ósmy Przewróciłam się na trawę, a Aedan upadł na mnie. Mimo tylu godzin ćwiczeń wciąż byłam beznadziejna w walce wręcz i jakiejkolwiek samoobronie! Pocieszałam się, że przynajmniej z magią idzie mi coraz lepiej. Czułam, jak ciało chłopaka wibruje od śmiechu, którego nie potrafił powstrzymać. - Zejdź ze mnie! - rozkazałam nieco urażona. - Potrafię to zrobić, powtarzamy. - Nie - Aedan przesunął się tak, że znalazł się bezpośrednio nade mną.…-
53,9 K • Ongoing
-
-
Pierwsza noc na morzu jest dziwnie spokojna… do momentu, w którym przestaje taka być. Jeszcze przed chwilą staliśmy z Arsenem przy relingu, patrząc, jak księżyc srebrzy wodę, a potem niebo po prostu pęka. Nie ma żadnego ostrzeżenia, stopniowego nasilenia wiatru. W jednej sekundzie wieje spokojna, ciepła bryza, a potem nagle powietrze robi się ciężkie, elektryczne, jakby ktoś nadał mu masę. Chmury zlatują się jak stado wron, czarne i gęste, a morze w jednej chwili zmienia kolor na…-
37,8 K • Ongoing
-
-
Ishanvi W dniu naszego ślubu po raz pierwszy widzę moją matkę. W czarnej, połyskującej sukni, siedzi na oplecionym cierniami tronie. Mimo że jestem panną młodą, a moja rozłożysta suknia w kolorze czerwonego, wytrawnego wina zdecydowanie rzuca się w oczy, Zła Królowa w ogóle nie zwraca na mnie uwagi. Nie jestem pewna, czy wolę, kiedy mnie nienawidzi, czy tak jak teraz w ogóle nie zauważa. Biorę głęboki oddech, żeby się uspokoić, ale to ręka Alexei’a, która zaciska się na mojej…-
11,0 K • Completed
-
-
~ ♥ ~ ♥ ~ ♥ ~ Rozdział XII ~ ♥ ~ ♥ ~ ♥ ~ Zbliżał się koniec sierpnia. Słońce świeciło jasno na bezchmurnym niebie. Eliza wracała ze stajni. Próbowała znaleźć Adama, ale z jakiejś przyczyny chłopak najwyraźniej jej unikał. Mała biała kulka dreptała tuż przy niej. Nazwała psiaka Snowy, mimo, że w metryce miał wpisane Hocus-pocus. Uznała, że to dobre imię dla takiego puszka jak on. Z daleka zobaczyła nadjeżdżający czarny motocykl. Kiedy stanął podbiegła do…-
60,0 K • Completed
-
-
Lilien Uniwersytet Sorboński od zawsze był moim wymarzonym miejscem studiów, a biochemia to kierunek, który po prostu uwielbiam. Kończę ostatnie zajęcia tego dnia i wychodzę z budynku razem z dziewczynami z grupy. Śmiejemy się głośno, wymieniając uwagi o dzisiejszym wykładzie i planach na ferie. Powietrze jest rześkie, jesienne słońce delikatnie grzeje po twarzy. Czuję się lekka i szczęśliwa. Kiedy go widzę, mój uśmiech staje się jeszcze szerszy. Mael stoi oparty o czarny,…-
146,4 K • Ongoing
-
-
Angelica Nawet jeszcze na dobre nie rozpoczęły się wakacje, a już wszyscy się porozjeżdżali. Sara z Nathanem postanowili nawzajem odwiedzić swoje rodzinne domy, a ku mojej rozpaczy Lucas z Asherem wspólnie udali się do Imperium. Nie byłam pewna, czy bardziej irytuje mnie fakt, że Lucas, tak po prostu, jak gdyby nigdy nic, zostawił mnie samą, czy to, że Asher wyjechał, zostawiając Lili z Cassianem. Za każdym razem, kiedy widziałam ich razem, albo patrzyłam na tatuaż z jej imieniem na…-
146,4 K • Ongoing
-
-
Boże Narodzenie Pasaż handlowy udekorowany był barwnymi lampkami. Na środku znajdowała się, utrzymana w tonacji srebra i błękitu, choinka. Staliśmy na najwyższym piętrze. Gadriel wychylił się przez barierkę. Uśmiechał się zawadiacko. Z dołu usłyszeliśmy przerażony wrzask jakiejś kobiety. Chłopak wyprostował się z satysfakcją malującą się na przystojnej twarzy. Podbiegł do nas jakiś dzieciak. Wyczekująco spojrzał na Gadriela. - Dobra robota – pochwalił go tamten,…-
25,2 K • Ongoing
-
-
Szok wystarczył by przypomniała sobie wszystko. Teraz biegła jak opętana kierowana tylko jedną myślą – miała ochotę komuś przyłożyć, a w każdym razie przynajmniej wywrzeszczeć prosto w twarz, co o nim myśli. Jak oni mogli jej to zrobić?! Jeżeli Cahir mówił prawdę, a nie miała wątpliwości, że tak właśnie było to… Nie, taka sytuacja nie mieściła jej się w głowie. Okłamywali ją przez całe życie?! Zatrzymała się dopiero przed prowadzącymi do jednej z lepiej…-
34,1 K • Completed
-
- Previous 1 … 34 35 36 … 46 Next