Header Background Image
    Rzeczywistość to ta część wyobraźni, co do której wszyscy się zgadzamy.

    Rozdziały

    • Rozdział 5 – Łuski Czarnego Smoka Cover
      by Vicky BFF Aylin Wracamy z Ashtonem skrótem przez boczne krużganki, kiedy słyszę podniesione głosy i płaczliwy ton. Zatrzymuję się gwałtownie. Kilka dziewczyn otacza Fiennę w ciasnym kręgu. Jedna z nich, wysoka brunetka z ostrym uśmiechem, wyrywa Fiennie notatnik z rąk i z całej siły drze strony na pół. Inna popycha ją w ramię. — Spadaj na Wschód, skąd się wzięłaś, ty jasnowłosa szmato — syczy brunetka. — Myślisz, że jak masz ładną buźkę i magię światła, to możesz tu…
    • Rozdział 6 – Łuski Czarnego Smoka Cover
      by Vicky Sytuacja bez wyjścia Aylin Myślałam, że gorzej już być nie może. Oczywiście, że się myliłam. Julian, który wcześniej nieszczególnie interesował się zajęciami w Akademii, teraz postanowił brać w nich czynny udział, oczywiście, niczym aktor w teatrze, odgrywając rolę idealnego księcia.  Jak zwykle podczas wspólnych zajęć siedzę między Ianem a Ashtonem. Znajdujący się po mojej lewej stronie Ian, jest milczący i gorący jak piec. Ashton, jak zawsze jest niczym cień. Fienna…
    • Rozdział 3 – Bohaterowie noszą maski III Cover
      by Vicky Lucas Stoję przy relingu luksusowego jachtu i patrzę, jak woda jeziora Michigan odbija wieczorne światła Chicago. Powinienem czuć spokój. Zamiast tego czuję napięcie w karku, które nie chce odpuścić. Kilka dni temu Ivory przyszła do Lilien z prośbą o wspólny weekend. Chciała przedstawić jej „swoich nowych przyjaciół”. Czarodziejka oczywiście się zgodziła. Teraz jesteśmy tutaj.  Jak zawsze stoję z boku i obserwuję. Dwóch chłopaków nie odstępuje Ivory na krok. Kieran Hale…
    • Rozdział 4 – Bohaterowie noszą maski III Cover
      by Vicky Lilien Asher wchodzi do salonu koło ósmej wieczorem, w czarnej koszuli z podwiniętymi rękawami i z tym spokojnym, pewnym siebie wyrazem twarzy, który zawsze sprawia, że robi mi się cieplej w środku. Ma na sobie ubranie wyjściowe — wyraźnie nie planuje zostać w domu. Zatrzymuje się kilka kroków ode mnie i patrzy na mnie badawczo. — Wychodzimy — mówi po prostu. — Przebież się. Obiecuję, że ci się spodoba.   Nie pytam dokąd. Po prostu robię to, co mówi i idę za nim. Po…
    Note