Header Background Image
    Rzeczywistość to ta część wyobraźni, co do której wszyscy się zgadzamy.

    56 Results in the "Opowiadania" category


    • Rozdział 17 – Bohaterowie noszą maski Cover
      by Vicky Lilien Jest głęboka noc. Leżę naga, spocona i roztrzęsiona w ramionach Cassiana. Nasze oddechy wciąż są ciężkie, splątane. Jego dłoń leniwie sunie po moim biodrze, jakby chciał zapamiętać każdy centymetr mojej skóry. Feniks wrócił do swojej dorosłej postaci chwilę po tym, jak skończyliśmy — zmaterializował się przy łóżku, bez słowa wtulił twarz w moją szyję i mruczał z zadowoleniem, jakby seks z Cassianem był też jego nagrodą. Teraz leży po drugiej stronie,…
    • Rozdział 18 – Bohaterowie noszą maski Cover
      by Vicky Cassian Lucas wraca do pałacu jak burza. Na czele armii, z krukiem na ramieniu i twarzą, na której nie ma ani grama zmęczenia. Maluje się tam zimna, absolutna skuteczność. W ciągu niespełna godziny resztki chaosu zostają opanowane. Strażnicy cesarzowej, którzy jeszcze walczyli, padają. Ci, którzy próbowali uciec, są wyłapywani. Pałac tonie w ciszy, przerywanej tylko odległymi krzykami i trzaskiem ognia. My nie bierzemy w tym udziału. Asher, Lili i ja jesteśmy zbyt wykończeni, żeby…
    • Rozdział 1 – Bohaterowie noszą maski II Cover
      by Vicky Mael Wchodzę do wielkiego holu Akademii Róż i Zaklęć, a wszyscy milkną na moment. Czuję ich spojrzenia na sobie. Jest w nich ciekawość, podziw i lekka nieufność. Dobrze. Niech patrzą.  Przesuwam wzrok po tłumie i nagle go zatrzymuję. Przyjechałem tu dobrze przygotowany, znam każde nazwisko, każdą twarz i historię. Wiem wszystko o ich rodzinach, pochodzeniu i umiejętnościach. Tego jednak… zupełnie się nie spodziewałem.  Przy kolumnie stoi Lilien Everhart, ta o której…
    • Rozdział 2 – Kolor Samotności Cover
      by Vicky Minął ponad tydzień, a ona zamiast umierać, z każdym dniem rodziła się na nowo. Nie było ani jednej minuty, w której byłaby sama. Nawet kiedy spała, on błądził po jej myślach. Opiekował się nią. Czuła się szczęśliwa w jego objęciach.  Spacerowali po zielonym, urządzonym w angielskim stylu ogrodzie. Ręka Mateusza w naturalny sposób odnalazła jej dłoń. Uśmiechnął się zawadiacko, a potem, znikając z oczu pilnującej ich służby medycznej, pociągnął dziewczynę w krzaki.…
    • Rozdział 3 – Kolor Samotności Cover
      by Vicky To był straszny dzień, ponieważ tego dnia kończył się świat, a przynajmniej jej życie. W gardle stanęła jej wielka gula, kiedy patrzyła, jak Mateusz niedbale wrzuca do plecaka swoje rzeczy. On opuszczał szpital, a ona tu zostawała.  Patrycja, na prośbę chłopaka nie weszła do środka, ale Weronika doskonale zdawała sobie sprawę, że czeka na niego na dziedzińcu starego pałacyku, w którym mieścił się szpital. Siedziała za kierownicą czerwonego, typowo kobiecego samochodu i…
    • Rozdział 4 – Kolor Samotności Cover
      by Vicky Patrycja z nienawiścią patrzyła na czarnowłosą dziewczynę. Tę smarkulę, którą obejmował ramieniem jej chłopak! Co on w ogóle w niej wiedział? Ta jego „Weronika” — najchętniej wyplułaby to słowo — to było właściwie takie nic.  Musiała przyznać, że może nie jest taka brzydka, jak wydawało jej się na pierwszy rzut oka, kiedy całą twarz dziewczyny pokrywały siniaki i opuchlizna, ale nie była też żadną rewelacją. Blada, prawie mlecznobiała cera. Długie, proste,…
    • Rozdział 5 – Kolor Samotności Cover
      by Vicky Dzień był pochmurny i ponury, a Weronika miała równie podły humor, co niebo. Całą noc leżała wtulona w ciemnozieloną bluzę Mateusza, bo tylko tyle mogła zrobić. Od świtu natomiast po prostu na niego czekała. Kiedy wreszcie się pojawił, pobity i głodny, rzuciła się na niego, niemal przewracając chłopaka na podłogę. Przytulił ją do siebie czule. „Jesteś” — oznajmiła radośnie. „Przepraszam” — powiedział. — „Postąpiłem bardzo lekkomyślnie, ale nie mogłem się…
    • Rozdział 6 – Kolor Samotności Cover
      by Vicky Mieszkanie, które wynajęli, było niewielką, ale przytulną kawalerką na dwunastym piętrze wieżowca. Miało słonecznie żółte ściany i dopasowane pod ich kolor, obite pomarańczowym welurem meble. Dodatkowo nieopodal znajdował się położony na wzgórzu, bardzo ładny park.  Weronika była szczęśliwa.  Żadnej Patrycji, żadnych nietolerujących jej rodziców, tylko oni dwoje, sami. O tym właśnie marzyła. Spędzili wspólnie cudowny, bajkowy weekend.  W poniedziałek jednak, kiedy…
    • Rozdział 7 – Kolor Samotności Cover
      by Vicky Patrycja nie mogła już wytrzymać tego ciągłego milczenia. Mateusz był na nią naprawdę wściekły, a to się jej w najmniejszym stopniu nie podobało. Wiedziała teraz, że odzyskanie go wcale nie będzie takie łatwe, jak się na początku wydawało, ale uda jej się, nawet jeżeli miałoby to oznaczać przyjaźń z Weroniką.  Zaparkowała samochód za bramą położonego na skraju centrum miasta osiedla. Wysiadła. Była ciekawa jak zareagują na jej niezapowiedziane odwiedziny, ale niby co…
    • Rozdział 8 – Kolor Samotności Cover
      by Vicky Dziewczyna wstrzymała oddech. Naprawdę, każdą swoją komórką, bała się wejść do położonego na wydmie lasu, miejsca, w którym widzieli złowieszcze, czerwone oczy. Najgorsze było to, że jeżeli to stworzenie tam będzie, jeżeli postanowi ją skrzywdzić, Dominik nawet tego nie zobaczy. — Co my tu robimy? — spytała po raz kolejny naburmuszona Patrycja, a jej myśli były pełne oburzenia i wrogości. Dlaczego wszyscy spełniają życzenia tej psychopatki?! Dziewczyna nie była w stanie…
    Note