Header Background Image
    Rzeczywistość to ta część wyobraźni, co do której wszyscy się zgadzamy.

    Rozdziały

    • Rozdział 17 – Bohaterowie noszą maski II Cover
      by Vicky Lilien Jestem szczęśliwa. Czuję, jak w moim wnętrzu rozlewa się przyjemne ciepło. Ettie siedzi obok mnie na kanapie, wtulony w mój bok i wspólnie przeglądamy książkę o zimowych przygodach. Z drugiej strony wciska się młodszy brat Cassiana, Aaron, naburmuszony, że nie poświęcam mu tyle uwagi co kiedyś. — Ej, ja też chcę oglądać! — marudzi, próbując wepchnąć się między nas. Ettie tylko prycha i mocniej przytula się do mojej ręki. — To moja siostra — oznajmia z dumą,…
    • Rozdział 4 – Bohaterowie noszą maski II Cover
      by Vicky Cassian Idziemy korytarzem po ostatniej lekcji w Akademii Róż i Zaklęć. Lilien idzie kilka kroków przed nami z Sarą, śmieją się z czegoś. Ja trzymam się trochę z tyłu, jak zwykle. Ivy idzie obok mnie, przyciskając książki do piersi. Jest cicha, ale widzę, że jest spięta i co chwilę zerka za siebie. Nagle z bocznego korytarza wychodzą trzy dziewczyny z grupy Angelicy, które zebrała ostatnio wokół siebie niczym królowa roju pszczół. Najwyższa z nich blokuje Ivy drogę. Mimo że…
    • Rozdział 3 – Mroczna natura Cover
      by Vicky X Przez całą, powrotną drogę do domu, Ian się więcej nie odezwał. Effie została sam na sam, z własnymi, ponurymi myślami. Dodatkowo nie mogła ścierpieć tego, że mężczyzna przez cały czas obejmował ją swoim ramieniem, jakby pokazując światu, że dziewczyna należy tylko do niego. Najgorsze było jednak to, jak cudownie się z tym faktem czuła. Kiedy weszli do domu, Effie stanęła z szeroko otwartymi oczami, w drzwiach salonu. Drobne dłonie same zacisnęły jej się w pięści. W…
    • Rozdział 3 – Akademia Cover
      by Vicky   Monitory, kamery, różne skomplikowane urządzenia, kilka osób w białych fartuchach, parę obojętnych pozdrowień, świadczących o tym, że znają tu Sarę i ku mojemu wielkiemu zdziwieniu ani jednego z pilnujących akademii żołnierzy. Minęłyśmy po drodze kilka pomieszczeń, aż w końcu weszłyśmy do tego na końcu korytarza. Była to wielka, sterylnie czysta sala, z różnymi, dziwnymi przedmiotami w środku. Nikogo w niej nie było. Sara nie zatrzymując się przeszła przez…
    • Rozdział 2 – Pamiętnik Smutnej Królewny Cover
      by Vicky Camden Town, byłam przekonana, że gdyby nie sytuacja, w której się znalazłam, pokochałabym to miejsce całym sercem. Kiedy tylko opuściliśmy stację metra, w oczy rzuciły mi się różnobarwne kramy i stragany. Namioty pełne hinduskich chust i sukien, budki z chińskim jedzeniem, sklepy z gotyckimi strojami. Wszystko wyglądało tak, jakby w bajkowym miasteczku trwał wieczny karnawał. Uczepionej ramienia mojego przyjaciela latynoskiej piękności nie zamykała się buzia. Byłam szczęśliwa,…
    • Rozdział 6 – Akademia Cover
      by Vicky   Mimo narastającego bólu ze wszystkich sił starałam się wyrwać. Kiedy wykręciłam się i ugryzłam go w ramię, warknął na mnie wściekle.  - Przestań do cholery wreszcie ze mną walczyć, idiotko! - rozkazał, ponownie mnie unieruchamiając. Znajome nuty w tonie jego głosu sprowadziły mnie na Ziemię, przypominając mi, że to jednak Daniel. Zamarłam, wciąż cała spięta. Puścił mnie.  - Siadaj! - wydał polecenie, wskazując łóżko.  W jego głosie pobrzmiewała irytacja,…
    • Rozdział 7 – Serce Czarnej Wieży Cover
      by Vicky Effie, dzień osiemnasty Daemon wykąpał Sol, a potem położył się przy niej na łóżku, brudną pościel po prostu zrzucając na podłogę. Zjedliśmy z Aedanem kolację i w milczącym porozumieniu wspólnie zajęliśmy kanapę. Nie było to może najwygodniejsze rozwiązanie, ale żadne z nas nie chciało im przeszkadzać. Położyłam głowę na przedramieniu chłopaka, opierając się o niego plecami, a on przyciągnął mnie do siebie, drugą ręką obejmując w talii. Starałam się nie…
    • Rozdział 2 – Gdy wypowiesz moje imię Cover
      by Vicky Mój żołądek zaciskał się z głodu. Przez cały dzień jedliśmy tylko sporadycznie napotkane jeżyny i piliśmy źródlaną wodę. Konia zdążyłam już znienawidzić. Za to Gabriel był w bardzo dobrym humorze. Naprawdę cieszył się, że wraca do domu. Niestety nie miałam powodu by podzielać jego radość. Zbliżał się zachód słońca. Otaczające nas drzewa wydawały się tutaj dostojne i wiekowe. Las różnił się od tego, po którym podróżowaliśmy przez cały dzień. Napawał mnie…
    • Rozdział 2 – Irytujące marzenia Cover
      by Vicky Po zimnej, wyczerpującej kąpieli, Daniel się rozchorował, a ja, przynajmniej przez resztę tygodnia, do szkoły musiałam chodzić sama. Najgorsze jednak było to, że przez nasz głupi popis na sali gimnastycznej znalazłam się w drużynie cheerleaderek, a Sandy zajęła pierwsze miejsce na liście rezerwowej. Do tego jeszcze występ z kurtką Aleksa i Cathrine stała się moim zaprzysiężonym wrogiem. Dni w szkole zdecydowanie nie należały do przyjemnych! Spojrzałam w ekran białego MacBooka,…
    • Rozdział 2 – Pamiętnik Królowej Lodu Cover
      by Vicky Kiedy weszliśmy do domu, Daniel potrzebował tylko chwili, żeby się rozluźnić i znów być zupełnie sobą. Moja mama jak zwykle pracowała do późna, więc nikogo nie było. Odgrzałam dla nas obiad i bez pytania postawiłam przed chłopakiem wypakowany po brzegi talerz. Domowy posiłek, u niego takich luksusów nie było, więc nigdy nimi nie gardził. Ogólnie rodzinę Daniela ciężko było uznać za zwyczajną. Jego matka wyjechała pracować za granicą, żeby pospłacać zaciągnięte przez…
    Note