Rozdziały
-
Wracam do akademii po weekendzie wściekła jak osa w czerwonej pelerynie. Dowiedziałam się, że Daria, która naraziła mnie na śmiertelne niebezpieczeństwo, będzie miała… obcięte kieszonkowe. Poważnie. Tylko tyle. Natomiast akademia… zamiast dziedziczek postanowiła ukarać wilki. Dwór Orchidei jak zwykle zadecydował za mnie, co mam na siebie włożyć. Tym razem wybrał czarną sukienkę z krwistoczerwonymi różami, które wiją się po materiale jak żywe pnącza. Wyglądam jak…-
37,8 K • Ongoing
-
-
Mael Mgła gęstnieje, a wraz z nią pojawia się smród siarki i spalonego mięsa. Demoniczne bestie wychodzą z cienia drzew. Mają czarne, pokraczne kształty ze zbyt wieloma kończynami i oczami, które jarzą się czerwienią. Nie są duże, ale jest ich sporo. Lilien zamiera. Widziałem już ten stan na treningach — jej ciało sztywnieje, oddech staje się płytki, a wzrok pusty. Wiem, że boi się krwi. Nawet jeśli jeszcze nie polała się żadna, jej umysł już tam jest. To idealny moment.…-
146,4 K • Ongoing
-
-
Ten, który zamyka pewien rozdział. Liya Przymknęłam oczy, wzdychając zrezygnowana. Treningi z nimi dwoma zaczęły być naprawdę męczące. Obydwaj chcieli wykazać się za wszelką cenę, ich zawzięta rywalizacja powoli zaczynała wymykać się spod kontroli. Co gorsza Kei był bardzo zadowolony z sytuacji. Twierdził, że takie nastawienie pomoże im w przekraczaniu własnych granic. Był pewien, że to właśnie dzięki rywalizacji, będą coraz lepszymi wojownikami. Ryu walczył tak, jak…-
28,8 K • Completed
-
-
Zajęcia w Akademii trwają w najlepsze, a ja mam wrażenie, że ktoś postanowił mi dokręcić śrubę akurat wtedy, gdy myślałam, że już gorzej być nie może. Plan na kolejne dni to „konny rajd integracyjny” — las, plaża, elegancki piknik przy zachodzie słońca. Na papierze brzmi jak wydarzenie wyjęte z romantycznej komedii. W rzeczywistości to sprawdzian, czy nasze konie są na tyle dobrze dobrane, że nie oszaleją ze strachu, kiedy obok będą biegać wilki. Stoję na padoku przed…-
37,8 K • Ongoing
-
-
Początek listopada w Akademii pachnie wilgotną mgłą, starymi księgami i lekką histerią. Stoimy w wielkiej, okrągłej sali wykładowej, a nauczycielka w galowym mundurze uśmiecha się tak promiennie, jakby właśnie ogłaszała nam wygraną na loterii, a nie piekło organizacyjne. — W tym semestrze czeka was wspólna podróż do jednego z sąsiednich królestw — oznajmia słodko. — Celem jest poznanie tamtejszych zwyczajów i wymiana obserwacji. Dobierzecie się w sześć zespołów po trzy…-
37,8 K • Ongoing
-
-
Pierwsza noc na morzu jest dziwnie spokojna… do momentu, w którym przestaje taka być. Jeszcze przed chwilą staliśmy z Arsenem przy relingu, patrząc, jak księżyc srebrzy wodę, a potem niebo po prostu pęka. Nie ma żadnego ostrzeżenia, stopniowego nasilenia wiatru. W jednej sekundzie wieje spokojna, ciepła bryza, a potem nagle powietrze robi się ciężkie, elektryczne, jakby ktoś nadał mu masę. Chmury zlatują się jak stado wron, czarne i gęste, a morze w jednej chwili zmienia kolor na…-
37,8 K • Ongoing
-
-
Lilien Kiedy po powrocie do penthouse’u rozpakowuję swoją szkolną torbę, moje palce natrafiają na coś, czego tam absolutnie nie powinno być. Wolumin wygląda jak jakaś tajemnicza, antyczna książka. Jest gruby, ciężki, oprawiony w ciemną, popękaną skórę, z wytłoczonymi na okładce symbolami, które zdawały się poruszać, gdy patrzyłam na nie zbyt długo. Z pewnością nie pożyczałam jej z biblioteki, a jednak leżała na samym dnie torby, jakby czekała, aż ją znajdę. Zaczynam…-
146,4 K • Ongoing
-
-
Wilki zabierają nas do hotelu na jednej z mniejszych wysp, gdzie czekają Julia i Melissa. Ledwo wchodzimy do środka, a ja już czuję, jak cała euforia z pobytu w lagunie spływa ze mnie razem z piaskiem i solą. Powinnam być wdzięczna, że żyję, Arsen uratował mi tyłek, wilki rozszarpały łowców na strzępy… a zamiast tego marudzę w duchu, bo zamiast wracać prosto do Dworu Orchidei, gdzie pnącza same robią mi herbatę, mamy jeszcze „wykonać szkolny projekt”. Akademia najwyraźniej…-
37,8 K • Ongoing
-
-
Wracam do Dworu Orchidei późnym wieczorem. Kinkiety przygasły już do tego miękkiego, bursztynowego blasku, który zawsze zostawiają, kiedy wiedzą, że jestem wykończona. Pnącza na ścianach holu drżą lekko, jakby chciały mnie objąć, ale wyczuwają nastrój i tylko jedno z nich ostrożnie muska mój rękaw. Martin czeka przy drzwiach. W rękach trzyma grubą, kremową kopertę z moim imieniem napisanym znajomym, nieco drżącym pismem mamy. — Przyszło dzisiaj, panienko — mówi cicho.…-
37,8 K • Ongoing
-
-
Ten, w którym przeszłość powraca. Raiden Wieża kontrolna w bazie wojskowej była jedynym miejscem, w którym mogłem patrzeć na chaos i nie czuć, że muszę go natychmiast ujarzmić. Pancerne szyby tłumiły odgłosy z pola, a mimo to widziałem wszystko wyraźniej niż ludzie stojący na dole. Linie okopów, wyznaczone sektory, strefy zakazu, miejsca, w których zderzała się taktyka z impulsem. Flagi były tylko pretekstem. Prawdziwym celem było to, co zawsze — sprawdzić reakcje, zgrać…-
42,6 K • Completed
-
- Previous 1 … 43 44 45 46 Next