Header Background Image
    Rzeczywistość to ta część wyobraźni, co do której wszyscy się zgadzamy.

    Rozdziały

    • Rozdział 7 – Bohaterowie noszą maski II Cover
      by Vicky — Lilien W bibliotece po magicznej stronie panuje cisza, jaka zwykle zapada dopiero późnym wieczorem. Większość uczniów już dawno poszła do internatu albo na wieczorne zajęcia praktyczne. Ja też powinnam wracać do domu, ale Maelowi jakimś cudem udało się tak wszystko zaaranżować, że zostaliśmy tu tylko we dwoje. Czuję się zagrożona. Bardzo. Żałuję, że nie ma przy mnie Feniksa. Jego obecność zawsze działa na mnie jak tarcza — ciepła, złocista i absolutnie nieustępliwa. Bez…
    • Rozdział 8 – Bohaterowie noszą maski II Cover
      by Vicky — Ivory Od jakiegoś czasu praktycznie mieszkam z Lili i chłopakami, zresztą tak jak Lucas. Dostałam nawet swój pokój w penthouse w Chicago. Razem jeździmy na uczelnię i chociaż nie mamy wspólnych zajęć, to spędzam z Lili prawie każdą przerwę. Mimo narastającego chaosu, demonów w Chicago i harmidru w szkole, czuję się naprawdę szczęśliwa. Dlatego właśnie wreszcie zebrałam się na odwagę. Wieczór jest idealny. Naprawdę się postarałam. Przygotowałam wszystko — miękkie pledy…
    • Rozdział 9 – Bohaterowie noszą maski II Cover
      by Vicky — Lilien Siedzę w głębokim, miękkim fotelu przy łóżku Ivy w prywatnym apartamencie szpitalnym. Pokój jest urządzony jak luksusowy hotel — jasne drewno, delikatne oświetlenie, duże okno z widokiem na ogród i absolutna cisza, przerywana tylko cichym pikaniem aparatury. Cassian zapłacił za najdroższy dostępny standard. Mimo tego luksusu czuję się fatalnie. Ivy leży blada, z zabandażowaną ręką i świeżymi szwami na czole. Jej piegowata twarz wydaje się jeszcze mniejsza i…
    • Rozdział 10 – Bohaterowie noszą maski II Cover
      by Vicky — Ivory Leżę w najładniejszym pokoju, jaki mogłabym sobie wyobrazić, a i tak czuję się jak mały, rozbity ptak. Pomieszczenie jest ogromne — jasne drewno, miękkie światło, wielkie okno z widokiem na ogród szpitalny, w którym kwitną pnące się po pergolach, jesienne kwiaty. Wszystko opłacili Cassian i Lilien. Wiem, bo słyszałam, jak pielęgniarka szeptała do drugiej, że „to apartament VIP”. Normalnie pewnie bym się zarumieniła z zażenowania, ale teraz jestem zbyt słaba, żeby…
    • Rozdział 11 – Bohaterowie noszą maski II Cover
      by Vicky — Asher Zwyczajny dzień w szkole. Idziemy całą paczką na lunch do cafeterii na kampusie. Lili idzie między mną a Feniksem, który jak zawsze jest w pełni obecny — ma rękę luźno zarzuconą na jej ramionach i co chwilę pochyla się, żeby coś mruknąć jej do ucha. Ona śmieje się cicho i opiera głowę o jego bark. Wyglądają jak zwykle — blisko, ciepło, naturalnie. Zaszła jednak jedna, wyraźna zmiana, a jest nią zachowanie Ivory. Zaczyna się jej gra. To żałosny, przewidywalny…
    • Rozdział 12 – Bohaterowie noszą maski II Cover
      by Vicky — Lilien Uniwersytet Sorboński od zawsze był moim wymarzonym miejscem studiów, a biochemia to kierunek, który po prostu uwielbiam. Kończę ostatnie zajęcia tego dnia i wychodzę z budynku razem z dziewczynami z grupy. Śmiejemy się głośno, wymieniając uwagi o dzisiejszym wykładzie i planach na ferie. Powietrze jest rześkie, jesienne słońce delikatnie grzeje po twarzy. Czuję się lekka i szczęśliwa. Kiedy go widzę, mój uśmiech staje się jeszcze szerszy. Mael stoi oparty o czarny,…
    • Rozdział 4 – Dziedziczka Cover
      by Vicky — Targ niewolników to miejsce, w którym nawet powietrze pachnie desperacją i tanimi kadzidłami, które mają zamaskować smród nieszczęścia. Wielkie namioty, rzędy klatek, handlarze zachwalający „towar” tak radośnie, jakby sprzedawali dynie na jarmarku. Gdyby nie fakt, że Dwór Orchidei powoli zamienia się w mauzoleum, a ja potrzebuję kogoś, kto umie trzymać miotłę, nigdy by mnie tu nie zobaczyli. Pocieszam się myślą, że ktokolwiek do mnie trafi, będzie miał przynajmniej dach nad…
    • Rozdział 13 – Bohaterowie noszą maski II Cover
      by Vicky — Asher Kładę się na łóżku, obok Cassiana. W tym momencie cholernie mu zazdroszczę, bo jako jedyny może być przy niej… choć oczywiście nie tak jakby chciał.  — Opowiedz mi co robi — proszę. Cassian podpiera głowę na łokciu i patrzy na mnie. Ma nieszczęśliwy wyraz twarzy. — Nie chcesz tego wiedzieć — wzdycha. Wiem, co ma na myśli, bo mimo słabnącej więzi i tak czuję ból. Doskonale zdaję sobie sprawę, że jest teraz blisko Maela. Być może ten skurwiel trzyma ją…
    • Rozdział 14 – Bohaterowie noszą maski II Cover
      by Vicky — Stoję w cieniu starego portyku na kampusie Uniwersytetu Sorbońskiego, tam gdzie jesienne liście zbierają się w złote kałuże. Wiatr jest zimny, ale ja go nie zauważam. Czuję tylko jedno — bicie jej serca, które od kilku minut znowu bije w rytmie mojego. Więź wróciła do swojego pierwotnego stanu. Tatuaż na moim przedramieniu pali żywym srebrem. Linie stają się ostre, głębokie, pulsujące. Czuję ją całą — jej gniew, ulgę, wściekłość tak gorącą, że aż parzy. Feniksowi…
    • Rozdział 5 – Dziedziczka Cover
      by Vicky — Jestem lekko podirytowana, bo Dwór Orchidei najwyraźniej uznał, że będzie sobie ze mnie stroił żarty. Ile razy nie otwierałabym szafy, zawsze pojawiało się tylko jedno — czerwona peleryna, gotycka tunika i skórzane spodnie. Wyglądam jak Czerwony Kapturek, który właśnie wybrał się na spacer po lesie pełnym wilków. I oczywiście przeklęty dom nie zamierzał dać mi niczego innego. Stoimy u podnóża zbudowanej z czarnego kamienia wieży. Każda z nas trzyma w dłoniach kryształowy…
    Note