Header Background Image
    Rzeczywistość to ta część wyobraźni, co do której wszyscy się zgadzamy.

    Rozdziały

    • Rozdział 5 – Wybrańcy Bogów IV Cover
      by Vicky Ten, w którym przeszłość powraca. Raiden Wieża kontrolna w bazie wojskowej była jedynym miejscem, w którym mogłem patrzeć na chaos i nie czuć, że muszę go natychmiast ujarzmić. Pancerne szyby tłumiły odgłosy z pola, a mimo to widziałem wszystko wyraźniej niż ludzie stojący na dole. Linie okopów, wyznaczone sektory, strefy zakazu, miejsca, w których zderzała się taktyka z impulsem. Flagi były tylko pretekstem. Prawdziwym celem było to, co zawsze — sprawdzić reakcje, zgrać…
    • Rozdział 14 – Dziedziczka Cover
      by Vicky Wracam do Dworu Orchidei późnym wieczorem. Kinkiety przygasły już do tego miękkiego, bursztynowego blasku, który zawsze zostawiają, kiedy wiedzą, że jestem wykończona. Pnącza na ścianach holu drżą lekko, jakby chciały mnie objąć, ale wyczuwają nastrój i tylko jedno z nich ostrożnie muska mój rękaw. Martin czeka przy drzwiach. W rękach trzyma grubą, kremową kopertę z moim imieniem napisanym znajomym, nieco drżącym pismem mamy. — Przyszło dzisiaj, panienko — mówi cicho.…
    • Rozdział 13 – Dziedziczka Cover
      by Vicky Wilki zabierają nas do hotelu na jednej z mniejszych wysp, gdzie czekają Julia i Melissa. Ledwo wchodzimy do środka, a ja już czuję, jak cała euforia z pobytu w lagunie spływa ze mnie razem z piaskiem i solą. Powinnam być wdzięczna, że żyję, Arsen uratował mi tyłek, wilki rozszarpały łowców na strzępy… a zamiast tego marudzę w duchu, bo zamiast wracać prosto do Dworu Orchidei, gdzie pnącza same robią mi herbatę, mamy jeszcze „wykonać szkolny projekt”. Akademia najwyraźniej…
    • Rozdział 7 – Bohaterowie noszą maski II Cover
      by Vicky Lilien W bibliotece po magicznej stronie panuje cisza, jaka zwykle zapada dopiero późnym wieczorem. Większość uczniów już dawno poszła do internatu albo na wieczorne zajęcia praktyczne. Ja też powinnam wracać do domu, ale Maelowi jakimś cudem udało się tak wszystko zaaranżować, że zostaliśmy tu tylko we dwoje. Czuję się zagrożona. Bardzo. Żałuję, że nie ma przy mnie Feniksa. Jego obecność zawsze działa na mnie jak tarcza — ciepła, złocista i absolutnie nieustępliwa. Bez…
    • Rozdział 7 – Bohaterowie noszą maski Cover
      by Vicky Lilien Układam grzywkę Ethana tak, żeby odrobinę sterczała i utrwalam swoją pracę przy pomocy kosmetyków. Wygląda teraz jak mały łobuz i łamacz dziewczęcych serc w jednym. Jestem pewna, że w całym wszechświecie nie ma drugiego takiego słodziaka.  — Chodź, zrobimy sobie zdjęcie — proponuję, a chłopiec przytakuje ochoczo.  Natychmiast robi minę „poważnego gangstera”, a potem kolejną — z wywalonym językiem i palcami w geście pokoju. Śmieję się tak głośno, że aż…
    • Rozdział 7 – Kolor Samotności Cover
      by Vicky Patrycja nie mogła już wytrzymać tego ciągłego milczenia. Mateusz był na nią naprawdę wściekły, a to się jej w najmniejszym stopniu nie podobało. Wiedziała teraz, że odzyskanie go wcale nie będzie takie łatwe, jak się na początku wydawało, ale uda jej się, nawet jeżeli miałoby to oznaczać przyjaźń z Weroniką.  Zaparkowała samochód za bramą położonego na skraju centrum miasta osiedla. Wysiadła. Była ciekawa jak zareagują na jej niezapowiedziane odwiedziny, ale niby co…
    • Rozdział 6 – Kolor Samotności Cover
      by Vicky Mieszkanie, które wynajęli, było niewielką, ale przytulną kawalerką na dwunastym piętrze wieżowca. Miało słonecznie żółte ściany i dopasowane pod ich kolor, obite pomarańczowym welurem meble. Dodatkowo nieopodal znajdował się położony na wzgórzu, bardzo ładny park.  Weronika była szczęśliwa.  Żadnej Patrycji, żadnych nietolerujących jej rodziców, tylko oni dwoje, sami. O tym właśnie marzyła. Spędzili wspólnie cudowny, bajkowy weekend.  W poniedziałek jednak, kiedy…
    • Rozdział 5 – Kolor Samotności Cover
      by Vicky Dzień był pochmurny i ponury, a Weronika miała równie podły humor, co niebo. Całą noc leżała wtulona w ciemnozieloną bluzę Mateusza, bo tylko tyle mogła zrobić. Od świtu natomiast po prostu na niego czekała. Kiedy wreszcie się pojawił, pobity i głodny, rzuciła się na niego, niemal przewracając chłopaka na podłogę. Przytulił ją do siebie czule. „Jesteś” — oznajmiła radośnie. „Przepraszam” — powiedział. — „Postąpiłem bardzo lekkomyślnie, ale nie mogłem się…
    • Rozdział 4 – Kolor Samotności Cover
      by Vicky Patrycja z nienawiścią patrzyła na czarnowłosą dziewczynę. Tę smarkulę, którą obejmował ramieniem jej chłopak! Co on w ogóle w niej wiedział? Ta jego „Weronika” — najchętniej wyplułaby to słowo — to było właściwie takie nic.  Musiała przyznać, że może nie jest taka brzydka, jak wydawało jej się na pierwszy rzut oka, kiedy całą twarz dziewczyny pokrywały siniaki i opuchlizna, ale nie była też żadną rewelacją. Blada, prawie mlecznobiała cera. Długie, proste,…
    • Rozdział 10 – Bohaterowie noszą maski Cover
      by Vicky Lilien W North Crown University nawet autokar jest luksusowy. Skórzane, szerokie fotele, przyciemniane szyby, delikatne oświetlenie LED i cicha, przyjemna muzyka w tle. Bardzo ucieszyło mnie, gdy dowiedziałam się, że czeka nas wycieczka integracyjna. Potrzebowałam takiej lekkiej chwili wytchnienia. Myślę, że wszyscy jej potrzebowaliśmy po tym, co wydarzyło się ostatnio. Siedzę obok Sary, która jak zwykle jest w swoim żywiole. Obie mamy na sobie praktyczne bojówki i wygodne buty do…
    Note