Header Background Image
    Rzeczywistość to ta część wyobraźni, co do której wszyscy się zgadzamy.

    Cień Kruka

    Kosa nie jest typową bronią. Właściwie to nawet naostrzona z dwóch stron jest narzędziem dość nieporęcznym. Nie przeszkadzało mu to jednak. W półmroku kaptura błysnęły lodowato-niebieskie oczy, jedyny wyraźny punkt na bladej twarzy. Czarne, potargane włosy wymykały się spod materiału, a sylwetka — smukła, wytrenowana — poruszała się z cichą, drapieżną gracją. Lubił, gdy postrzegano go jako mrocznego żniwiarza. W końcu tego od niego oczekiwano, czyż nie? Czarna bluza z szerokim kapturem dopełniała całego wizerunku. Nacisnął mosiężną klamkę podwójnych, dębowych drzwi, otworzył je i powoli, nie robiąc hałasu, wszedł do środka. Z początku nikt się nie poruszył. Zanim zauważyli go siedzący przy długim stole ludzie, minęła dłuższa chwila. Po kolei zwracali ku niemu oczy, zastygając w bezruchu. Potem wybuchła panika. Zaczęli zrywać się z miejsc. Niektórzy schowali się pod stołem, ktoś próbował rozbić krzesłem okno, jednak bezskutecznie. Zaletą pilnie strzeżonego budynku firmy były kuloodporne szyby. Panika narastała. Dał im chwilę, by przemyśleli swoje błędy, a potem sala spłynęła krwią. 

    Note