Header Background Image
    Rzeczywistość to ta część wyobraźni, co do której wszyscy się zgadzamy.

    21 Results in the "Serce Czarnej Wieży" category


    • Rozdział 11 – Serce Czarnej Wieży Cover
      by Vicky — Effie, dzień trzydziesty czwarty Jechaliśmy główną ulicą, kiedy przed gospodą zobaczyłam zsiadające z wierzchowców, znajome sylwetki. Popędziłam konia, by jak najszybciej znaleźć się przy nich.  - Deamon, Sol, jesteście! - ucieszyłam się zwinnie zeskakując z siodła. - Jak minęła wam podróż?  - Wasza wysokość - dygnęła przede mną spłoszona dziewczyna, a Deamon uśmiechnął się szeroko. - Bez większych przeszkód - oznajmił pogodnie - i mieliśmy wreszcie trochę czasu…
    • Rozdział 10 – Serce Czarnej Wieży Cover
      by Vicky — Effie, dzień trzydziesty drugi Byłam przekonana, że bardzo cieszyłabym się jazdą wierzchem na pięknej, karej klaczy o wdzięcznym imieniu Kalla, którą już zdążyłam bardzo polubić, gdyby nie gęsta atmosfera, jaka od rana otaczała moich towarzyszy podróży. Christopher sprawiał wrażenie czymś mocno urażonego. Raven jechał milczący i ponury, trzymając się parę metrów za pozostałymi, mimo że jego czarny ogier wyraźnie nie był z tego stanu rzeczy zadowolony. Andre i Aedan cicho o…
    • Rozdział 8 – Serce Czarnej Wieży Cover
      by Vicky — Raven Obudziło mnie bardzo nieprzyjemne uczucie. Coś było nie tak. Dopiero po chwili zdałem sobie sprawę, że… nie pochodzi ode mnie. Płynęło z magicznej więzi, którą niechcący splotłem z księżniczką. Niepokój… strach… Ponownie zamknąłem oczy, szukając jej myślami. Zakląłem, gwałtownie siadając. Zakon Cienia! Co ona tam do diaska robiła?! W pośpiechu wciągnąłem na siebie ubranie i szybkim krokiem ruszyłem do legowiska Scarlett.  ~ ♠ ~ ♠ ~ ♠ ~ Effie, dzień…
    • Rozdział 7 – Serce Czarnej Wieży Cover
      by Vicky — Effie, dzień osiemnasty Daemon wykąpał Sol, a potem położył się przy niej na łóżku, brudną pościel po prostu zrzucając na podłogę. Zjedliśmy z Aedanem kolację i w milczącym porozumieniu wspólnie zajęliśmy kanapę. Nie było to może najwygodniejsze rozwiązanie, ale żadne z nas nie chciało im przeszkadzać. Położyłam głowę na przedramieniu chłopaka, opierając się o niego plecami, a on przyciągnął mnie do siebie, drugą ręką obejmując w talii. Starałam się nie…
    • Rozdział 6 – Serce Czarnej Wieży Cover
      by Vicky — Effie, dzień siedemnasty Nigdy nie należałam do dziewczyn, które szalały za aktorami lub gwiazdami rocka, ale on... on wyglądał dokładnie tak, jak wyobrażałam sobie aktora, który mógłby wcielić się w rolę Seiya Ryūgūin z anime „Cautious Hero” albo Haruka Nanase z „Free!”. Był wysoki, przystojny, a pod jego obcisłą, czarną koszulą odznaczały się wyraźnie zarysowane mięśnie i... naprawdę, tak jak najprzystojniejsi azjatyccy aktorzy w dramach, miał nawet opadającą na…
    • Rozdział 5 – Serce Czarnej Wieży Cover
      by Vicky — Effie, dzień czternasty Siedziałam przy biurku, próbując skupić się na rozłożonej przede mną książce. Daemon okazał się wyjątkowo pomocny. Tłumaczył mi zasady i niuanse, o których istnieniu Aedan zwyczajnie nie miał pojęcia. Opowiedział mi również wszystko, czego w ciągu czterech lat dowiedział się na temat wędrówki dusz. Informacje wcale nie były pokrzepiające. Według legend powinniśmy zasłużyć sobie na nowe życie, inaczej w nieskończoność będziemy tułali się po…
    • Rozdział 4 – Serce Czarnej Wieży Cover
      by Vicky — Effie, dzień ósmy Po tym, jak odziany w szarą liberię, przerażony służący wręczył mi liścik z zaproszeniem na lunch w ogrodzie, Aedan stwierdził, że lepiej byłoby nie odmawiać. Przyjęcie organizowała lady Mara, podobno moja przyszła macocha. Chłopak zapewnił mnie, że nie chcę denerwować tej kobiety i by nie poczuła się urażona, wystarczy, jeżeli pojawię się tam choćby na kwadrans. To właśnie zamierzałam zrobić.  Włożyłam na siebie liliową suknię z rozcięciem i…
    • Rozdział 3 – Serce Czarnej Wieży Cover
      by Vicky — Effie, dzień trzeci Miejsce, w którym się znalazłam, ani trochę mi się nie podobało. Mieszkańcy ogromnej twierdzy Manhaim dzielili się na dwie kategorie. Jedni panicznie się mnie bali, a drudzy próbowali się podlizywać. Aedan, nie przebierając w słowach uświadomił mi, że nie mogę spędzić reszty życia w pokoju, a teraz chodził za mną niczym cień, milczący i ponury jak chmura gradowa.  Twierdza, mimo że przypominała mi trochę średniowieczny zamek, to jednak dysponowała…
    • Rozdział 2 – Serce Czarnej Wieży Cover
      by Vicky — Raven Wśliznąłem się do wielkiej, wyłożonej czarnym kamieniem sali, w której zebrani byli już wszyscy, to znaczy dziewięciu magów oraz nasz mistrz, i teraz zażarcie o czymś dyskutowali. Nikt nie pokwapił się o to, żeby zaprosić mnie na spotkanie. Cóż za zaskoczenie… Wiedziałem, czemu zawsze jestem pomijany, a mimo to nie zamierzałem odpuścić. Szczególnie że sprawa wydała mi się aż nazbyt interesująca. Stanąłem, opierając się plecami o ścianę. Nikt nie zwrócił na mnie…
    • Rozdział 1 – Serce Czarnej Wieży Cover
      by Vicky — Effie, dzień pierwszy Otworzyłam oczy. Leżałam na dużym łóżku, w atłasowej, białej pościeli. Pokój był jasny i przestronny. Nie sprawiał wrażenia szpitalnej sali. Nie miałam pojęcia, gdzie się znajduję. Czy ja naprawdę umarłam?  Usiadłam, rozglądając się zaciekawiona. Pod jedną ze ścian stała luksusowa, pomalowana na biało toaletka z dużym lustrem, a na niej cała masa przeróżnych buteleczek. Pod drugą znajdowała się ogromna szafa, a obok niej kolejne, tym razem wolno…
    Note