Rozdziały
-
Ishanvi Nie jestem zaskoczona tym, że go widzę, ale sytuacją, w jakiej się znalazł. Klęczy w błocie przytrzymywany przez dwóch gwardzistów, żołnierzy, którzy są dla niego tak samo groźnymi przeciwnikami, jak byłyby szmaciane lalki. Dlaczego pozwolił im się schwytać? Co on knuje? Niczego niepodejrzewający Philip tryumfuje, a mnie zaczyna boleć głowa. Tego przecież właśnie za wszelką cenę chciałam uniknąć, walki między nimi i bezsensownych ofiar. Jeszcze poprzedniego dnia…-
11,0 K • Completed
-
-
Suri Po paru dniach wszystko mniej więcej wróciło do normy. No może poza faktem, że Feniksy stały się znacznie bardziej natrętne i starały się nie odstępować jej na krok. Kruk natomiast był wyraźnie niezadowolony z zainteresowania jakie zaczął wzbudzać, ale kiedy go o to zapytała, powiedział, że było warto. Za to Cameron nie mógł się opędzić od Alice, dziewczyny z drużyny Latających Tygrysów, którą zabrał ze sobą na bal. Bezskutecznie próbował jej unikać, a Suri nawet…-
66,0 K • Ongoing
-
-
~ ♥ ~ ♥ ~ ♥ ~ Rozdział XVIII ~ ♥ ~ ♥ ~ ♥ ~ Była noc. Lecieli samolotem. Załatwienie wszystkich niezbędnych dokumentów dla dziewczyny, zajęło Danielowi niespełna tydzień. Siedzieli w pierwszej klasie. Eliza leżała, z głową na kolanach Daniela, zwinięta na obszernym fotelu, jak mały kotek. Myślała o Mattcie. Tak bardzo nie chciała zostawiać go samego! Nawet, mimo tego, że pracował, wolałaby spędzać przy nim chociaż te krótkie godziny, które przebywał w domu.…-
60,0 K • Completed
-
-
Mael Mgła gęstnieje, a wraz z nią pojawia się smród siarki i spalonego mięsa. Demoniczne bestie wychodzą z cienia drzew. Mają czarne, pokraczne kształty ze zbyt wieloma kończynami i oczami, które jarzą się czerwienią. Nie są duże, ale jest ich sporo. Lilien zamiera. Widziałem już ten stan na treningach — jej ciało sztywnieje, oddech staje się płytki, a wzrok pusty. Wiem, że boi się krwi. Nawet jeśli jeszcze nie polała się żadna, jej umysł już tam jest. To idealny moment.…-
146,4 K • Ongoing
-
-
Cassian Lucas wraca do pałacu jak burza. Na czele armii, z krukiem na ramieniu i twarzą, na której nie ma ani grama zmęczenia. Maluje się tam zimna, absolutna skuteczność. W ciągu niespełna godziny resztki chaosu zostają opanowane. Strażnicy cesarzowej, którzy jeszcze walczyli, padają. Ci, którzy próbowali uciec, są wyłapywani. Pałac tonie w ciszy, przerywanej tylko odległymi krzykami i trzaskiem ognia. My nie bierzemy w tym udziału. Asher, Lili i ja jesteśmy zbyt wykończeni, żeby…-
146,4 K • Ongoing
-
-
Był pochmurny, jesienny dzień. Co jakiś czas mżyło. Eliza siedziała na miękkiej kanapie w poczekalni. Przyszła do biura nocnego klubu. Miała nadzieję, że skoro nie dało się nigdzie indziej, to chociaż tu znajdzie wieczorową pracę. Wiedziała z czym to się wiąże, ale wolała to niż rezygnację ze studiów. Gdy tak siedziała spokojnie, czekając aż ją poproszą do środka, usłyszała zza ściany okropny hałas. Odgłos tłuczonego szkła i łamanych mebli. Trwało to…-
13,2 K • Completed
-
-
Wakacyjny Chaos Amy wyciągnęła się na złocistym piasku dzikiej plaży. Morze szumiało jej w uszach, a słońce świeciło zbyt jasno. Dobijał ją również nieziemski wręcz upał. - Nudzi mi się! – zaprotestowała, podpierając się na łokciu i wpatrując w leżącego tuż obok chłopaka. Przez cały czas zastanawiała się jak on to robił, że nigdy tak naprawdę się nie pocił, ani nie bywał zmęczony. Lubił się czasem wylegiwać, tak po prostu, z przekory, niczym kocur. - Iii?…-
25,2 K • Ongoing
-
-
Effie, dzień pięćdziesiąty drugi Przelot do Manhaim był cichy i nerwowy jednocześnie. Scarlett niosła nas wszystkich na grzbiecie, w swojej prawdziwej, smoczej postaci, a ja siedziałam z przodu, wpięta w skórzane pasy uprzęży. Za mną znajdowali się Christopher, Lucas i Andre, również zabezpieczeni rzemieniami, ostatecznie Scarlett w razie potrzeby potrafiła zrzucić pasażera bez najmniejszego wysiłku. Żaden z nich nie odezwał się ani słowem. Słyszałam tylko szum wiatru i ciężki,…-
53,9 K • Ongoing
-
-
Alexei Jestem wściekły. W furii rzucam o ścianę porcelanową misą, która rozbija się na drobne kawałki, zdobiąc posadzkę bało-niebieskimi odłamkami. Dołącza do niej kilka kolejnych przedmiotów, a mnie zupełnie nie obchodzi czym rzucam. Po prostu muszę to z siebie uwolnić. Porzuciła mnie i uciekła z przeklętym królewiczem! Jak kiedykolwiek mogłem pomyśleć, że łączy nas coś więcej niż jej pieprzony obowiązek?! Jak mogłem wyobrażać sobie, że ona naprawdę coś do mnie…-
11,0 K • Completed
-
-
Suri Siedziała na łóżku delikatnie głaszcząc po głowie śpiącą przy niej, zwiniętą w kulkę małą bezimienną. Ostatnio upiorna dziewczynka była u niej dość częstym gościem, ale Suri uznała, że jej to nie przeszkadza. Nie była pewna, kiedy popełniła błąd. Może czytając jej baśnie… a może w momencie, gdy uszyła dla niej kolorową, szmacianą lalkę… albo gdy okazało się, że dziecko uwielbia czekoladę. Mały potworek wciąż nie tracił zainteresowania jej czarnym…-
66,0 K • Ongoing
-
- Previous 1 … 29 30 31 … 46 Next