Vicky
Stories
58
Chapters
526
Words
1,5 M
Comments
1,290
Reading
5 d, 3 h
-
Księżycowe Miasto Emiyo Stolica Imperium, Księżycowe Miasto, była niezwykłym miejscem. Chociaż w centrum ku niebu pięły się przeszklone wieżowce, to była tu cała masa rożnego rodzaju roślin i pięknie zdobionych budynków, które w moim świecie uznawane byłyby za zabytkowe. Drzewa o różnobarwnych liściach, krzewy i kwiaty zdobiły każdą z ulic. Wiele z nich było pozamykanych dla samochodów. Miasto sprawiało wrażenie idealnie zaplanowanego, od każdego, najmniejszego kamienia,…-
23,4 K • Completed
-
-
Ten, w którym pojawia się Strażnik. Emiyo Siedziałam na kanapie, z podkulonymi nogami, otulona jego czarną koszulą. Zaintrygowana poznawaniem nowych smaków, próbowałam kolejnych, nieznanych mi owoców. Żółty i maleńki, o owalnym kształcie, smakował jakby ktoś zmiksował kaki z malinami. Z kolei różowy z białym miąższem do złudzenia przypominał mi gęstą, posłodzoną miodem kaszę manną. Nieco rozbawiony Raiden z zaciekawieniem obserwował moje reakcje na kolejne obce mi dotąd…-
23,4 K • Completed
-
-
W podróży. Emiyo Zaskoczona spojrzałam na Aarona, który zatrzymał się przed otwieranymi przez Kei’a drzwiami i stanął z boku, jakby nie miał zamiaru wchodzić do środka. - Zostajesz tutaj? - spytałam z lekkim niedowierzaniem. - Ufam osądowi Raidena - odezwał się obojętnym tonem. - Poczuję, gdybyś znalazła się w niebezpieczeństwie. Przyjrzałam mu się nieco uważniej. Byłam ciekawa ile ma lat. W porównaniu do niego, ze swoimi humorami i widzi mi się czułam się jak…-
23,4 K • Completed
-
-
Raven Plac przed Wieżą wyglądał jak scena po bitwie, tylko że nikt nie miał odwagi nazwać tego bitwą. Elitarni gwardziści Władcy Północnych Ziem stali w równych szeregach, spokojni i bezczelnie pewni siebie. Tacy ludzie zawsze mnie irytowali. Mieli w oczach to samo przekonanie, które widziałem u strażniczek Zakonu Cienia, że skoro są po, ich zdaniem, właściwej stronie, to wszystko im wolno. Niestety działali nadzwyczaj sprawnie, albo może niewolnikowi dopisywało zbyt dużo…-
52,4 K • Ongoing
-
-
Effie, dzień sześćdziesiąty siódmy Wieża dalej nie przestała się gniewać. Tylko magowie, którzy mi pomogli odzyskali swoje dawne pokoje. Natomiast Raven nie miał ochoty na konfrontację i po prostu wszystkich unikał, nie dotyczyło to jednak mnie i Scarlett. Smoczyca rozpływała się z dumy, kiedy ją pochwalił, a ja byłam pewna, że rzuciłaby się za nim w otchłań piekieł, gdyby zaszła taka potrzeba. Po południu wyszłam do miasteczka w poszukiwaniu Aedana. Scarlett oczywiście…-
52,4 K • Ongoing
-
-
Effie, dzień pięćdziesiąty drugi Przelot do Manhaim był cichy i nerwowy jednocześnie. Scarlett niosła nas wszystkich na grzbiecie, w swojej prawdziwej, smoczej postaci, a ja siedziałam z przodu, wpięta w skórzane pasy uprzęży. Za mną znajdowali się Christopher, Lucas i Andre, również zabezpieczeni rzemieniami, ostatecznie Scarlett w razie potrzeby potrafiła zrzucić pasażera bez najmniejszego wysiłku. Żaden z nich nie odezwał się ani słowem. Słyszałam tylko szum wiatru i ciężki,…-
52,4 K • Ongoing
-
-
Effie, dzień pięćdziesiąty Siedziałam w towarzystwie Aedana na kocu, w jednym z wiecznie zielonych, magicznych ogrodów, znajdujących się w miasteczku, które okalało Wieżę. Po tym, jak chłopak mnie pocałował, nie potrafiłam już czuć się przy nim tak swobodnie, jak do tej pory. Nie byłam również pewna, jak wytłumaczyć mu swoje uczucia względem Ravena, bez robienia z siebie kompletnej idiotki — w końcu czarodziej bez wahania zaprowadził mnie do Wieży, która mogła mnie zabić,…-
52,4 K • Ongoing
-
-
Effie Siedziałam przy jednym z komputerów, szybko orientując się, jak działa ich system. Różnił się od tego, który znałam, ale nie były to jakieś diametralne różnice. Dziewczynki, coraz bardziej ośmielone, co jakiś czas podchodziły i wypytywały mnie o magię, Ravena i naszą wspólną historię. Chciały wiedzieć, jak się poznaliśmy i w jaki sposób spędzamy czas. Były zachwycone, gdy dowiedziały się, że to Raven uczy mnie magii. Z zapartym tchem chłonęły każdy szczegół,…-
52,4 K • Ongoing
-
-
Lilien Przymykam oczy i głęboko oddycham. Do tej pory nie wiem, jak to się mogło stać. W Chicago coraz częściej otwierają się pełne demonów portale. Magiczne służby porządkowe mają pełne ręce roboty. Wuj Ashera wysłał do pomocy w usuwaniu zagrożeń jeden z najlepszych, magicznych oddziałów, w całych Stanach Zjednoczonych giną niewinni ludzie, a uczniowie Akademii Róż i Zaklęć… bawią się w przedszkole. Dosłownie. Magiczna część szkoły podzieliła się na dwa obozy…-
200,2 K • Completed
-
-
Effie, dzień czterdziesty siódmy Staliśmy pod prysznicem. Ciepła woda strumieniami spływała po moim ciele. Czarodziej objął mnie od tyłu, a ja oparłam się o niego. Pasowaliśmy do siebie idealnie. Jego dotyk był subtelny i zmysłowy, a ja, po raz kolejny, zupełnie zatraciłam się w jego pieszczotach. Od ostatnich wydarzeń minął już ponad tydzień, a Scarlett wciąż nie zmieniła swojej postaci. Na szczęście przestała mieć możliwość wchodzenia do mojego i Ravena pokoju, bo…-
52,4 K • Ongoing
-
- Previous 1 … 16 17 18 … 53 Next