Rozdziały
-
Laila Była nieszczęśliwa. Po rozmowie w ogrodzie Suri po prostu sobie poszła, a Cameron i Christopher odeszli razem z nią. Jasne, Emiyo miała swoje powody, żeby bać się Kruka. Laila po prostu go nie lubiła. Uważała, że pod żadnym względem nie dorównywał Suri i zwyczajnie nie był jej wart. Nie zamierzała udawać skruchy tylko dlatego, że reszta już się ugięła. Na wsparcie Emiyo, Davida i Lucasa również nie miała co liczyć. Oni wszyscy uważali, że postąpili niewłaściwie i…-
148,0 K • Ongoing
-
-
Suri Dopiero nad ranem w ścianie izolatki pojawiły się drzwi, a ona przyciągnęła swoją moc z powrotem do siebie. Lucas wyszedł pierwszy, ciągnąc za sobą Lailę, która mruknęła pod nosem kilka niecenzuralnych słów, a potem zatrzasnęła za sobą drzwi. Christopher zawahał się na moment, jakby chciał coś powiedzieć, ale w końcu tylko spojrzał na Suri uważnie i również zniknął na korytarzu. Cameron został jako ostatni. Poprawił jej kołdrę, jakby była dzieckiem, i dopiero…-
148,0 K • Ongoing
-
-
Lucas Stoję przy relingu luksusowego jachtu i patrzę, jak woda jeziora Michigan odbija wieczorne światła Chicago. Powinienem czuć spokój. Zamiast tego czuję napięcie w karku, które nie chce odpuścić. Kilka dni temu Ivory przyszła do Lilien z prośbą o wspólny weekend. Chciała przedstawić jej „swoich nowych przyjaciół”. Czarodziejka oczywiście się zgodziła. Teraz jesteśmy tutaj. Jak zawsze stoję z boku i obserwuję. Dwóch chłopaków nie odstępuje Ivory na krok. Kieran Hale…-
200,2 K • Completed
-
-
Ivory Idę korytarzem w stronę sali z runami, kiedy nagle ktoś zastępuje mi drogę. To jedna z dziewczyn z grupy Angelicy — wysoka, z ostrym spojrzeniem i sztucznym uśmiechem. Za nią stoją jeszcze dwie. Serce mi podskakuje niemalże do gardła. — O, patrzcie, dziwka Rosewood znowu sama — mówi głośno, tak żeby wszyscy słyszeli. — Gdzie twój książę Lucas? Znowu cię olał? Rozlega się śmiech. Ktoś szturcha mnie ramieniem, ktoś inny celowo podstawia nogę. Próbuję się…-
200,2 K • Completed
-
-
Wyjrzałam przez duże okno, które nie miało szyb. Coś działo się na palcu. Jakieś wielkie poruszenie. Drwiące, złorzeczące głosy ludzi. Zobaczyłam, jak przez bramę, wwożą drewnianą klatkę. To ona wywołała taką falę nienawiści i poruszenie. Zaciekawiona przyjrzałam się uważniej. W środku niej, skuty łańcuchem, z metalową obrożą na szyi, siedział wilk. Miał czarne, zmierzwione futro, w wielu miejscach brudne od zaschniętej krwi. Niemal podskoczyłam, gdy ktoś znienacka…-
19,5 K • Completed
-
-
Dopiero, gdy z powrotem znajduję się we Dworze Orchidei czuję, jak ulatuje ze mnie całe napięcie. Nie sądziłam, że to możliwe, ale przeklęte wilki sprawiły, że teraz dziedziczki nienawidzą mnie jeszcze bardziej. Kamerdyner otwiera nam drzwi, a potem oddala się, by przygotować kolację. — Nie ma tu służby? — pyta zaskoczony Alexei. Przecząco kręcę głową. — Został tylko Martin, pozostali bali się dla mnie pracować — wyjaśniam niechętnie. — Kup niewolników —…-
40,5 K • Ongoing
-
-
Lilien Młodzi mężczyźni stoją na placu, a w powietrzu niemal fizycznie czuć ich napięcie. Jestem pewna, że moje pojawienie się dało efekt motyla, ponieważ przed budynkiem Akademii stoi ich aż piętnastu, podczas, gdy w oryginale była ich tylko dwunastka. Uśmiecham się jednak do siebie, widząc, że jednym z dodatkowych chłopaków jest Nathan, któremu, dzięki mojej inwencji, udało się lepiej poznać Sarę. Dziewczyn zgromadziło się natomiast około pięćdziesięciu. Są tu…-
200,2 K • Completed
-
-
Wieczorem, kiedy już leżała w łóżku, usłyszała ciche pukanie. Z salonu zniknęła prawie od razu po wyjściu Emila. Nie miała ochoty tam zostawać. – Mogę wejść? – zapytał niepewnie. – Proszę. Usiadła na łóżku i owinęła się kołdrą. Emil wszedł, domknął drzwi i usiadł tuż obok niej. – Pomyślałem, że mogłaś się poczuć nieswojo, kiedy pojawiła się Cassie – powiedział. – Zostawiłem cię na dole samą, bo nie bardzo wiedziałem, jak się zachować. Gniewasz…-
10,7 K • Completed
-
-
Niespodziewane oświadczyny Ellie Myślałam, że wymknę się po cichu. Nic z tych rzeczy. Valerius stał w drzwiach apartamentu, kiedy wychodziłam. Patrzył na mnie spokojnie, niemal łagodnie. — Nie pomogę ci, jeśli tam pójdziesz — oznajmił. — Zareaguję dopiero, jeżeli zagrożone będzie twoje życie. Skinęłam głową. — Rozumiem. I… dziękuję, że nie powstrzymujesz mnie siłą. — Masz prawo do podejmowania własnych decyzji — odparł. — Nawet jeżeli są od początku…-
60,9 K • Ongoing
-
-
Wojna klanów Eren „To będzie ciekawe” — szepnął głos nagle, nisko i pewnie. — „Powinieneś to usłyszeć.” Poszedłem. Bezwiednie. Jak ktoś, kto już nie podejmuje decyzji, tylko wykonuje rozkazy. Korytarz przed salą tronową był prawie pusty. Stanąłem w cieniu za zakrętem i zobaczyłem ich. Valerius stał prosto, z rękami splecionymi za plecami, a naprzeciwko niego dyrektor Akademii mówił z wyraźną dumą. — Ellie zadbała o swoje interesy bez mrugnięcia…-
60,9 K • Ongoing
-
- Previous 1 … 10 11 12 … 25 Next